Świat

Włamał się do sklepu i upił do nieprzytomności. Zaskakujący złodziejaszek

opublikowano:
Projekt bez nazwy ok
Sprawcę znalazł nad ranem pracownik sklepu (fot. ilustracyjna Pixabay/Facebook)
W mieście Ashland w amerykańskim stanie Wirginia miało miejsce niecodzienne włamanie do sklepu monopolowego. Przyłapanym na gorącym uczynku złodziejaszkiem okazał się bowiem być... szop pracz.

Incydent miał miejsce w nocy z piątku na sobotę. Gdy pracownik sklepu w Ashland przyszedł w sobotę rano do pracy, zauważył, że lokal jest zdewastowany. Na podłodze walały się resztki stłuczonych butelek. 

Sprawcę szybko udało się odnaleźć. Po włamaniu upił się alkoholem i usnął w łazience. Nie był to jednak człowiek, a szop pracz. Śledztwo ustaliło, że dostał się do środka przez sufit. Niestety, nie ma nagrania, bo, jak informuje Axios, spadając na podłogę, szop zniszczył kamerę. 

Na miejsce wezwano Samanthę Martin, pracownicę lokalnej instytucji zajmującej kontroli zwierząt. Martin powiedziała mediom, że zabrała szopa do schroniska, ale po drodze nie mogła powstrzymać śmiechu. - Lubię szopy – dodała. – To śmieszne, małe stworki.

Biuro Ochrony Zwierząt hrabstwa Hanover potwierdziło, że zwierzę nie odniosło obrażeń – poza może kacem i kiepskimi wyborami życiowymi.

Po tym, gdy szop odespał dziką noc i wytrzeźwiał, został wypuszczony na wolność. Agencja napisała, że mają nadzieję, że po tej przygodzie zrozumie, że włamania nie są dla niego odpowiednie.

źr. wPolsce24 za ABC, Axios

Świat

Szokujące doniesienia z rodziny królewskiej. Makabryczne znalezisko syna Markle

opublikowano:
Kolejne chmury nad Megan Markle i księciem Harrym
Kolejne chmury nad Megan Markle i księciem Harrym (fot. shutterstock)
Wstrząsający skandal wokół rodziny księżnej Sussex. Jak donosi portal wPolityce.pl, powołując się na ustalenia brytyjskich mediów, ojciec Meghan Markle, Thomas Markle, miał gromadzić materiały z dziecięcą pornografią. Obciążające dowody odnalazł w rzeczach mężczyzny jego własny syn, Thomas Jr., który o sprawie natychmiast zaalarmował służby.
Świat

Brutalny atak na kościół Jordanii. Wśród poszkodowanych polska rodzina

opublikowano:
Pilne
Grafika ilustracyjna
Kolejny krwawy zamach wymierzony w wyznawców Chrystusa na Bliskim Wschodzie. W piątek uzbrojeni napastnicy otworzyli ogień wewnątrz świątyni w jordańskiej prowincji Karak. W wyniku aktu terroru poszkodowana została polsko-jordańska rodzina. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało stanowcze oświadczenie, domagając się bezwzględnego ukarania sprawców.
Świat

Wielka obława zakończona fiaskiem! Pływające bestia przechytrzyła służby i wróciła do miejskiego kanału

opublikowano:
 Rekin w koreańskim kanale
Rekin w koreańskim kanale (fot. PAP EPA/YONHAP S)
Mieszkańcy oniemieli, a służby załamują ręce. Trzymetrowy drapieżnik, którego po wielogodzinnej, skomplikowanej akcji ratunkowej zdołano wypchnąć na otwarte wody, zakpił z sieci, barier i pontonów. Wystarczyło zaledwie kilkanaście godzin, by rekin znów wpłynął prosto do miejskiego kanału w południowokoreańskim Pusan.
Świat

Reporter wPolsce24 zapytał go o Banderę i Szuchewycza. Niewiarygodna odpowiedź Szeremety

opublikowano:
2500445_4
Reporter wPolsce24, Stanisław Pyrzanowski, ruszył w sam środek zachodniej Ukrainy, by zadać mieszkańcom i lokalnym władzom proste, lecz niezwykle niewygodne pytania o kult Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i zbrodniczą działalność UPA. Odpowiedzi, które otrzymał dziennikarz porażają.
Świat

Lekarz stwierdził zgon 18-miesięcznego malucha. W kostnicy stało się coś niewiarygodnego

opublikowano:
Dziecięca ręka
(fot. ilustracyjna/ pexels)
To miała być rutynowa akcja ratunkowa po nieszczęśliwym wypadku w przydomowym basenie. Zamiast walczyć o życie 18-miesięcznego Vincenta, lekarz stwierdził zgon i kazał zaprzestać resuscytacji, tłumacząc cichy oddech dziecka "odruchem agonalnym". Maluch spędził ponad pięć godzin w szpitalnej chłodni, zanim pracownicy zorientowali się, że chłopczyk nadal żyje.
Świat

Opublikowali to zdjęcie i wybuchł skandal! Zandberg bezlitośnie kpi z wizyty Donalda Tuska

opublikowano:
Premier Donald Tusk
Wizyta Donalda Tuska w Indiach wywołała lawinę komentarzy. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Miała być duma z międzynarodowego uznania dla szefa rządu, a skończyło się wizerunkową katastrofą. Posłanka Koalicji Obywatelskiej Kinga Gajewska postanowiła pochwalić się w mediach społecznościowych indyjską prasą witającą Donalda Tuska. Zamiast braw pojawiły się jednak pytania o powiązania i gigantyczną hipokryzję. Jeden z logotypów na dole strony natychmiast przykuł uwagę komentatorów, w tym Adriana Zandberga, który wprost przypomniał, czym zajmuje się hojny sponsor.