Świat

Wielkanocna zabawa zakończyła się dramatem. Drzewo przygniotło matkę z dzieckiem i nastolatkę

opublikowano:
Policja i screeny z niemieckich mediów opisujących zdarzenie, w wyniku którego trzy osoby - młoda matka z dzieckiem i szesnastoletnia dziewczyna - zginęły w północnych Niemczech podczas tradycyjnego wielkanocnego poszukiwania pisanek, gdy przygniotło je silny drzewo, powalone przez silny wiatr - przekazała agencja AP. Kilka osób odniosło lekkie obrażenia.
(fot. Pixabay/screen za Bild/tagesanzeiger)
W północnych Niemczech radosna wielkanocna tradycja zamieniła się w koszmar. Około godziny 11:00 - w niedzielę wielkanocną - 30-metrowe drzewo runęło na grupę podopiecznych i pracowników ośrodka opieki społecznej w Satrupholm, w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn.

Wczesnym rankiem około 50 osób – mieszkańców i pracowników ośrodka opieki SterniPark –  rozpoczęło poszukiwania kolorowych jajek ukrytych przez Wielkanocnego Zajączka (to jedna z popularnych wielkanocnych tradycji w Niemczech). Dzieci śmiały się, a dorośli pokazywali, gdzie schowane są kolejne pisanki.

Nikt nie mógł spodziewać się, że za chwilę wesoła zabawa przerodzi się w tragedię. 

Nagle, w ciągu ułamka sekundy, potężne drzewo o wysokości około 30 metrów runęło na grupę. Cztery osoby zostały przygniecione. 21-letnia kobieta i 16-letnia dziewczyna zginęły na miejscu. Dziesięciomiesięczne dziecko przewieziono helikopterem do szpitala w Kilonii. Niestety, nie udało się go uratować. 

Czwartą z osób, które najbardziej ucierpiały, była 18-latka. Według niemieckich mediów, młoda kobieta przeszła operację w szpitalu w Heide i aktualnie jej życie nie jest zagrożone. Kilka innych osób odniosło lekkie obrażenia.

Świadkowie opisują przerażającą scenę: kolorowe pisanki, porozrzucane wśród liści tuż pod powalonym drzewem. Nagle, bardzo silny podmuch wiatru i... tak rozpoczął się dramat, o którym mówią już nie tylko media w Niemczech.

Bardzo szybko na miejsce zdarzenia przybyło kilkudziesięciu ratowników, wylądowały dwa helikoptery medyczne.

Ośrodek wspierający rodziny w kryzysie

Według Deutscher Wetterdienst (Niemiecka Służba Meteorologiczna) region był objęty ostrzeżeniem przed porywistym wiatrem. Przewidywano, że jego podmuchy mogą wynieść od 55 do 65 km/h, a w poszczególnych miejscach nawet 80 km/h, odpowiadające sile wiatru dziewiątej stopni w skali Beauforta.

Policja poinformowała, że drzewo runęło „prawdopodobnie na skutek silnych podmuchów wiatru".

Ofiary należały do społeczności ośrodka SterniPark w Satrupholm w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn. Ta placówka wspiera kobiety w ciąży, rodziców i dzieci w trudnej sytuacji. Firma prowadzi ponad 25 żłobków w Hamburgu i Szlezwiku-Holsztynie.

źr. wPolsce24 za NDR, Stern, Euronews

 

Świat

"Dzięki odważnemu przywództwu prezydenta Nawrockiego". Trump ogłasza w sprawie amerykańskiej bazy w Polsce!

opublikowano:
Kwestia stałej obecność amerykańskich wojsk w Polsce i bezpieczeństwo naszej Ojczyzna zawsze było jednym z priorytetów w czasie rozmów prezydentów Polski i USA
Kwestia stałej obecność amerykańskich wojsk w Polsce i bezpieczeństwo naszej Ojczyzna zawsze było jednym z priorytetów w czasie rozmów prezydentów Polski i USA (Fot. Mikołaj Bujak/KPRP)
To może być przełomowy moment dla bezpieczeństwa Polski. Donald Trump poinformował, że poczyniono „znaczne postępy” w kierunku utworzenia w Polsce bazy amerykańskiej armii. Co szczególnie istotne, prezydent USA wprost wskazał na Karola Nawrockiego i jego przywództwo. Według Trumpa lokalizacja bazy ma zostać ogłoszona już wkrótce.
Świat

Kierunek: Polska. Litwa gotowa na najgorsze, jest plan ewakuacji Wilna

opublikowano:
Mieszkańcy Wilna znają już kierunki ewentualnej ewakuacji
Mieszkańcy Wilna znają już kierunki ewentualnej ewakuacji (fot. pixabay)
Litwa ma już gotowy szczegółowy plan ewakuacji ludności na wypadek zagrożenia militarnego lub poważnego kryzysu. Jeden z trzech głównych kierunków, którymi mają podążać mieszkańcy Wilna, prowadzi do Polski.
Świat

Czegoś takiego w Kościele jeszcze nie było. Biskup czeka tylko na zgodę papieża

opublikowano:
Mężczyźni, którzy są już formowani na kapłanów przez biskupa Antwerpii musieli zapytać o zgodę... swoje żony
Mężczyźni, którzy są już formowani na kapłanów przez biskupa Antwerpii musieli zapytać o zgodę... swoje żony (Fot. Pixaba/zdjęcie ilustracyjne)
Biskup Johan Bonny, ordynariusz diecezji antwerpskiej, rozpoczął formację kilku żonatych mężczyzn, których chce wyświęcić na kapłanów w 2028 roku. Biskup zwrócił się w tej sprawie do Stolicy Apostolskiej i twierdzi, że dwóch kardynałów kurialnych zobowiązało się przedstawić jego propozycję papieżowi Leonowi XIV. Powodem ma być pogłębiający się brak księży we Flandrii.
Świat

A twierdzili, że to Trump wspiera Putina. Lewica nie chciała ustawy z sankcjami na Rosję

opublikowano:
mid-epa13243919
(PAP/EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL)
Amerykańska Izba Reprezentantów, mimo sprzeciwu części przedstawicieli lewicy, przyjęła w końcu ustawę, która pozwoli nałożyć potężne sankcje na Rosję i jej sojuszników. Prezydent Donald Trump już zapowiedział, że ją podpisze.
Świat

Wpadka czy strategia? Burza w UE po słowach von der Leyen o „członkostwie” Kanady

opublikowano:
Premier Kanady Mark Carney, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w Strasburgu.
Mark Carney, Roberta Metsola i Ursula von der Leyen podczas wizyty premiera Kanady w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Spotkania dotyczyły zacieśniania współpracy Kanady z Unią Europejską m.in. w obszarach handlu, inwestycji i bezpieczeństwa (fot. PAP/EPA graf. AI)
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wywołała dyplomatyczną burzę, ogłaszając publicznie chęć uczynienia z Kanady pierwszego „członka stowarzyszonego” Unii Europejskiej. Deklaracja, która padła w obecności kanadyjskiego premiera Marka Carneya, spotkała się z aplauzem eurodeputowanych, jednak natychmiast obnażyła brak spójności wewnątrz UE oraz wywołała ostre reakcje za oceanem. Główny problem polega na tym, że status „członkostwa stowarzyszonego” formalnie nie istnieje w unijnych traktatach, a sama Kanada nie wydaje się gotowa na przyjęcie takiej nomenklatury.
Świat

Koniec „niemieckiego eldorado”. Korporacyjny gigant zamyka zakład, setki polskich rodzin na bruku

opublikowano:
Załamana kobieta przed biurkiem.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Przez lata wmawiano Polakom, że praca u zachodnich sąsiadów to gwarancja dostatku i stabilizacji życiowej. Ta iluzja właśnie boleśnie pęka na oczach setek naszych rodaków w Turyngii. Gigant e-commerce Zalando bezwzględnie likwiduje swoje potężne centrum logistyczne w Erfurcie. Z dnia na dzień pracę traci 2700 osób, w tym co najmniej pół tysiąca polskich pracowników, którzy związali z tym miejscem całe swoje życie. Coraz więcej z nich mówi wprost: czas wracać do Polski.