Co za zdziczenie. Radna KO cieszy się, po podpaleniu krzyża. Atak na chrześcijan trwa
„Piękny widok” – wpis, który szokuje
Wielki Piątek, godzina 15:00 – Godzina Miłosierdzia. To właśnie wtedy doszło do tragicznego pożaru historycznego krzyża papieskiego, pod którym Jan Paweł II odprawił swoją pierwszą mszę w Polsce po objęciu Stolicy Piotrowej. I choć dla wiernych to niewyobrażalny dramat, dla niektórych przedstawicieli dzisiejszego establishmentu to powód do wstydu i nieukrywanej radości. Radna Koalicji Obywatelskiej ze Stargardu, Monika Kirchenstein, skomentowała płonący symbol naszej wiary szokującymi słowami: „Piękny widok”.
Szokująca postawa polityków i brak reakcji służb
Wpis radnej KO nagłośnił w mediach społecznościowych poseł Dariusz Matecki. Zbulwersowani obywatele zwracają uwagę, że politycy obecnego obozu władzy bardzo chętnie pozowali do zdjęć ze wspomnianą radną. Bezczelność takich sformułowań budzi głęboki sprzeciw. Wierni otwarcie pytają, dlaczego odpowiednie służby, na czele z ministrem Kierwińskim, nie reagują na tak jawne bezczeszczenie symboli religijnych i niszczenie dziedzictwa pokolenia Jana Pawła II . Polscy katolicy zaczynają czuć się zagrożeni, odbierając to jako sygnał, że „można z wami i wam zrobić wszystko”.
Powrót komuny i nienawiść do krzyża
Trudno nie dostrzec w tych wydarzeniach bolesnych analogii do czasów PRL-u. Przedstawiciele starszego pokolenia wprost przypominają, jak władze komunistyczne, dążąc do stworzenia miast „bez Boga”, usuwały i niszczyły krzyże, a broniące ich osoby poddawały surowym represjom, w tym wyrzucaniu z pracy. Dziś ponownie wartości chrześcijańskie, wywalczone w czasach komunistycznego ucisku, zdają się być celowo wygaszane. Komuna została wprawdzie zwalczona, ale antykościelna niechęć do krzyży w wolnej Polsce wyraźnie przetrwała w niektórych środowiskach do dziś.
Nieugięta wiara i solidarność
Mimo tego bolesnego ciosu, zło nie triumfuje. Metalowa konstrukcja spalonego krzyża ocalała w bardzo dobrym stanie, a wierni natychmiast zaoferowali parafii pełne wsparcie w jego odnowieniu. Zapewniają oni kategorycznie, że historyczny krzyż – pod którym padły pamiętne, motywujące Polaków do walki o wolność słowa Papieża Polaka: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!” – musi wrócić na swoje miejsce. Proboszcz parafii, który obecnie współpracuje z policją i strażą pożarną, dziękuje parafianom za ich niezłomną postawę. Polacy są zgodni: krzyże powinny znajdować się w miejscach publicznych, ponieważ jesteśmy krajem o absolutnie katolickich korzeniach. Wiele osób dostrzega w pożarze symbol wezwania do zjednoczenia.
Globalny wymiar prześladowań chrześcijan
Agresja wobec symboli katolickich w Polsce wpisuje się w szerszy, tragiczny kontekst prześladowań chrześcijan na całym świecie. Jak podają przerażające statystyki, obecnie ponad 380 milionów wyznawców Chrystusa w 78 krajach doświadcza intensywnych represji i dyskryminacji ze względu na swoją wiarę. Przemoc, ataki bombowe (jak ten z 22 czerwca w kościele w Damaszku) i wojny to codzienność w takich miejscach jak Syria, Ziemia Święta, Liban, Somalia, Nigeria, Jemen czy Erytrea.
W tych trudnych czasach chrześcijanie muszą się jednoczyć bardziej niż kiedykolwiek. Płynące z Ewangelii przesłanie brzmi jednak mocno: Chrystus umarł, ale zmartwychwstał, przełamując moce śmierci i zła, które próbują zniewalać ludzi. I tak samo przetrwa polska wiara, której symbolem pozostanie odnowiony, papieski krzyż.
źr. wPolsce24











