Świat

A twierdzili, że to Trump wspiera Putina. Lewica nie chciała ustawy z sankcjami na Rosję

opublikowano:
mid-epa13243919
(PAP/EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL)
Amerykańska Izba Reprezentantów, mimo sprzeciwu części przedstawicieli lewicy, przyjęła w końcu ustawę, która pozwoli nałożyć potężne sankcje na Rosję i jej sojuszników. Prezydent Donald Trump już zapowiedział, że ją podpisze.

Autorem tej ustawy był zmarły w lipcu senator Lindsey Graham, jeden z najbliższych sojuszników Trumpa. Ustawa O Sankcjonowaniu Rosji (SRA) nakłada kolejne sankcje na kremlowski reżym, a także na rosyjski przemysł zbrojeniowy i energetyczny, oraz tzw. flotę cieni – tankowce, którymi Rosja obchodzi sankcje na ropę. Przede wszystkim pozwoli jednak Trumpowi nałożyć cła, w wysokości 100%, na państwa, które nadal kupują od Rosji gaz, ropę i uran.

Bali się nowych uprawnień Trumpa

Ta ustawa od początku cieszyła się poparciem obu partii. W Senacie jej tzw. kosponsorami zostało aż 84 ze 100 senatorów. Republikańscy liderzy nie chcieli jej jednak skierować pod głosowanie bez wyraźnej zgody Trumpa. Ten dał ją już w styczniu, ale mimo tego temat nie ruszył. Sam Graham do samego końca nawoływał do jej przyjęcia, mówił o tym w ostatnich wywiadach i rozmowach w swoim życiu. Ostatecznie temat podjęto dopiero po jego śmierci, a aby uczcić jego pamięć, ustawę nazwano jego nazwiskiem.

Senat przyjął tę ustawę 7 sierpnia. Została ostatecznie poparta przez 86 senatorów, 11 było przeciw. Zgodnie z amerykańskim prawem każda ustawa musi być jednak poparta przez obie izby Kongresu zanim trafi na biurko prezydenta. I ta ustawa spotkała się z zaskakującym oporem ze strony lewicowych kongresmanów. Nie spodobało im się to, że rozszerza uprawnienia Trumpa do nakładania sankcji. Nowojorski kongresman Gregory Meeks stwierdził też, że nie daje Ukraińcom tego, czego potrzebują w tym momencie – mimo tego, że do jej przyjęcia nawoływał prezydent Zełenski i wielu ukraińskich aktywistów.

Ledwo się udało

Ich sprzeciw sprawił, że ta ustawa niemal przepadła we wtorek, jeszcze na etapie głosowań parlamentarnych. Republikanie mieli problem ze zdobyciem wystarczającej liczby głosów, by w ogóle trafił pod głosowanie. Ostatecznie ten wniosek poparła jednak dwójka demokratycznych kongresmanów. Marie Glusenkamp Perez z Waszyngtonu reprezentuje okrąg wyborczy, w którym mieszka jedna z największych społeczności ukraińskich z USA, a Jared Golden z Maine przechodzi w tym roku na emeryturę.

Ostatecznie ustawa o sankcjach została przyjęta stosunkiem głosów 262 do 159. Poparło ją 203 Republikanów, jeden kongresman niezależny, który był wcześniej członkiem tej partii i nadal z nią współpracuje oraaz 58 Demokratów. Przeciw było 152 Demokratów i zaledwie 7 Republikanów.

źr. wPolsce24 za MSNow, Guardian

Świat

Wpadka czy strategia? Burza w UE po słowach von der Leyen o „członkostwie” Kanady

opublikowano:
Premier Kanady Mark Carney, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w Strasburgu.
Mark Carney, Roberta Metsola i Ursula von der Leyen podczas wizyty premiera Kanady w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Spotkania dotyczyły zacieśniania współpracy Kanady z Unią Europejską m.in. w obszarach handlu, inwestycji i bezpieczeństwa (fot. PAP/EPA graf. AI)
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wywołała dyplomatyczną burzę, ogłaszając publicznie chęć uczynienia z Kanady pierwszego „członka stowarzyszonego” Unii Europejskiej. Deklaracja, która padła w obecności kanadyjskiego premiera Marka Carneya, spotkała się z aplauzem eurodeputowanych, jednak natychmiast obnażyła brak spójności wewnątrz UE oraz wywołała ostre reakcje za oceanem. Główny problem polega na tym, że status „członkostwa stowarzyszonego” formalnie nie istnieje w unijnych traktatach, a sama Kanada nie wydaje się gotowa na przyjęcie takiej nomenklatury.
Świat

Koniec „niemieckiego eldorado”. Korporacyjny gigant zamyka zakład, setki polskich rodzin na bruku

opublikowano:
Załamana kobieta przed biurkiem.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Przez lata wmawiano Polakom, że praca u zachodnich sąsiadów to gwarancja dostatku i stabilizacji życiowej. Ta iluzja właśnie boleśnie pęka na oczach setek naszych rodaków w Turyngii. Gigant e-commerce Zalando bezwzględnie likwiduje swoje potężne centrum logistyczne w Erfurcie. Z dnia na dzień pracę traci 2700 osób, w tym co najmniej pół tysiąca polskich pracowników, którzy związali z tym miejscem całe swoje życie. Coraz więcej z nich mówi wprost: czas wracać do Polski.
Świat

Popierali partie otwarte na migrantów. Teraz buntują się i chcą odłączyć się od Wielkiej Brytanii!

opublikowano:
Mieszkańcy Piddington opowiedzieli się za symbolicznym odłączeniem od Wielkiej Brytanii w proteście przeciwko planom zakwaterowania ponad 1200 osób ubiegających się o azyl w pobliskim kompleksie wojskowym.
Flaga Wielkiej Brytanii (fot.PxHere)
Mieszkańcy maleńkiej wioski Piddington w hrabstwie Oxfordshire opowiedzieli się za symbolicznym odłączeniem od Wielkiej Brytanii. Powodem są plany zakwaterowania migrantów w pobliżu tej miejscowości.
Świat

Miał być sprzęt dla polskiego wojska, jest niespodziewana decyzja Brukseli. Te pieniądze popłyną na Ukrainę

opublikowano:
Kobieta przemawiająca przy mikrofonie podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim
Zaskakujący ruch Brukseli. Polacy spłacą pożyczkę, ale pieniędzy na nasze wojsko nie zobaczą (fot. PAP/EPA)
Czy Unia Europejska dba jeszcze o bezpieczeństwo swoich własnych członków? Słowa przewodniczącej Komisji Europejskiej nie pozostawiają złudzeń. Niewykorzystane miliardy euro z funduszu pożyczkowego SAFE, na które liczyła Warszawa, by wzmocnić nasz potencjał militarny, mają trafić na wspólne projekty z ukraińskim przemysłem zbrojeniowym. Polska i inne kraje członkowskie zostały całkowicie zignorowane, a w kuluarach mówi się o gigantycznym skandalu.
Świat

Klamka zapadła. Waszyngton zamyka granice dla urzędników z RPA. Poszło o dyskryminację białych i grabież ziemi

opublikowano:
Donald Trump podczas publicznego wystąpienia. Zdjęcie ilustruje artykuł o napięciach między Stanami Zjednoczonymi a Republiką Południowej Afryki oraz restrykcjach wobec przedstawicieli władz RPA.
Donald Trump. Administracja USA zaostrza politykę wobec Republiki Południowej Afryki w związku ze sporem dotyczącym wywłaszczeń ziemi i sytuacji Afrykanerów (fot. PAP/EPA)
Stany Zjednoczone zaostrzają kurs wobec Republiki Południowej Afryki. Waszyngton ogłosił wprowadzenie restrykcji wizowych wobec urzędników i polityków z RPA, którym zarzuca promowanie dyskryminacji rasowej wymierzonej w białą mniejszość afrykanerską oraz umożliwianie konfiskaty ziemi bez odszkodowania. „Stany Zjednoczone nie pozwolą, by takie zachowania pozostały bez odpowiedzi” – ostrzegł sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Świat

Tak zwycięża "praworządność". Uśmiercili dwulatka, ale za to zgodnie z przepisami

opublikowano:
W Holandii nie ma być chorych i cierpiących. Wszystkich można zabić, nawet jeśli są zbyt młodzi, by o to samodzielnie poprosić
W Holandii nie ma być chorych i cierpiących. Wszystkich można zabić, nawet jeśli są zbyt młodzi, by o to samodzielnie poprosić (Fot. Pixabay/ zdjęcie ilusttracyjne)
W Holandii po raz pierwszy zastosowano procedurę tzw. "aktywnego zakończenia życia" wobec dziecka w wieku poniżej 12 lat. Chodzi o niemal dwuletnie dziecko, które urodziło się po 26. tygodniu ciąży i cierpiało z powodu rozległego uszkodzenia mózgu, ciężkiej niepełnosprawności, padaczki oraz poważnych problemów z oddychaniem i połykaniem. Specjalna komisja, która zbadała sprawę, uznała, że lekarz działał z należytą starannością. Jej ustalenia trafiły jednak do prokuratury, która może jeszcze podjąć decyzję o wszczęciu postępowania.