Rosja legalizuje wojnę! Putin dostaje prawo do inwazji – historia 1939 roku powraca w Europie

W środę Duma Państwowa przyjęła ustawę, która formalnie pozwala prezydentowi Rosji na użycie sił zbrojnych poza granicami Federacji Rosyjskiej w celu ochrony obywateli rosyjskich rzekomo zagrożonych przez „nieuczciwe lub represyjne działania” obcych państw, sądów międzynarodowych lub organizacji, w których Rosja nie uczestniczy. Rosyjskie władze twierdzą, że nowe przepisy mają zapewnić ochronę praw swoich obywateli za granicą, lecz krytycy oceniają, że to kolejny krok w kierunku legalizacji agresywnych działań militarnych i usprawiedliwienia przyszłych interwencji zbrojnych w państwach sąsiednich.
Putin i historia rosyjskich inwazji
To nie pierwszy raz, gdy Kreml sięga po takie uzasadnienia. W 2014 roku Rosja anektowała półwysep Krymski, oficjalnie tłumacząc to „ochroną rosyjskojęzycznej ludności”, co stało się początkiem nowej fali rosyjskich agresji w regionie. W 2022 roku Moskwa rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę, również pod pretekstem ochrony mniejszości rosyjskiej — co doprowadziło do jednej z najkrwawszych wojen na kontynencie od czasów II wojny światowej.
Czytaj także:
"Warszawa to rosyjskie miasto". Kremlowska propaganda jest coraz śmieszniejsza
"Śpijcie dobrze, europejscy partnerzy!". Kreml grozi atakiem na polskie firmy
Ustawa natychmiast wywołała zaniepokojenie w europejskich stolicach. Krytycy podkreślają, że takie rozwiązania normalizują militarny ekspansjonizm, czyniąc agresję międzynarodową formalnie akceptowanym instrumentem polityki rosyjskiej. Ukraińskie władze określiły tę decyzję jako „agresywną anarchię” i ostrzegają, że może to stanowić bezpośrednie zagrożenie nie tylko dla Kijowa, ale także dla państw bałtyckich i NATO. Fakt, że Rosja jednocześnie kontynuuje naloty i ataki rakietowe na Ukrainę, które już raz naruszyły przestrzeń NATO, skłania państwa europejskie do wzmożenia obrony i zwiększenia wsparcia dla swoich wschodnich sąsiadów.
Polska i kontynent na celowniku
Polska, jako kraj, który najboleśniej doświadczył skutków agresji totalitaryzmów w XX wieku, musi patrzeć na te zmiany w Moskwie z najwyższą ostrożnością. Nowe rosyjskie prawo może być użyte jako narzędzie legitymizacji kolejnych interwencji zbrojnych, które mylnie uzasadnia się ochroną „swych obywateli” lub „rosyjskojęzycznych mniejszości”.
Historia uczy nas, że takie slogany często służą tylko jako pretekst dla imperialnej polityki i podboju — tak jak w 1939 roku, kiedy Polska została brutalnie zaatakowana przez dwa totalitarne państwa, które nie respektowały prawa międzynarodowego i granic suwerennych państw. Dziś, kiedy Rosja zyskuje formalne narzędzie do legalizowania wojskowych działań poza granicami, Europa stoi przed poważnym wyzwaniem obrony pokoju i stabilności.
źr. wPolsce24 za EuroNews











