Szykuje się gigantyczny skandal! KE będzie próbowała wprowadzić umowę Mercosur tylnymi drzwiami. Żywność z Ameryki wkrótce nas zaleje

Umowa UE–Mercosur to porozumienie handlowe pomiędzy Unią Europejską a państwami Ameryki Południowej zrzeszonymi w bloku Mercosur, czyli Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem. Jej celem jest zniesienie ceł na znaczną część towarów, ułatwienie wymiany handlowej oraz wzmocnienie współpracy gospodarczej między regionami. Zwolennicy porozumienia wskazują na nowe możliwości eksportowe dla europejskiego przemysłu oraz dostęp do dużego rynku konsumenckiego. Umowa jest negocjowana od wielu lat i uznawana za jedną z największych handlowych inicjatyw UE.
Jednocześnie porozumienie budzi silny sprzeciw w wielu państwach europejskich, zwłaszcza wśród krajów o rozwiniętym sektorze rolnym. Krytycy obawiają się napływu taniej żywności z Ameryki Południowej, produkowanej według niższych standardów środowiskowych i sanitarnych. Podnoszone są także argumenty dotyczące ochrony europejskich rolników oraz konsekwencji dla klimatu, w tym zwiększonej deforestacji Amazonii. Wątpliwości budzi również zakres kontroli nad przestrzeganiem norm pracy i ochrony środowiska przez partnerów z Mercosuru.
Tymczasem, jak wynika z ustaleń medialnych, cypryjska prezydencja usunęła z pakietu dokumentów towarzyszących umowie zapis Rady UE, który uzależniał jej tymczasowe wejście w życie od zgody Parlamentu Europejskiego. Decyzja ta wywołała oburzenie wśród części unijnych dyplomatów. W ich ocenie jest to precedens, który podważa rolę europarlamentu w procesie zatwierdzania międzynarodowych porozumień. Krytycy mówią wprost o złamaniu dotychczasowych zasad decyzyjnych w Unii.
Amerykańska żywność już w przyszłym tygodniu?
Zmiana ta oznacza, że umowa mogłaby zacząć obowiązywać niemal natychmiast po jej podpisaniu przez stronę południowoamerykańską. W praktyce otworzyłoby to unijny rynek na towary z Mercosuru jeszcze przed zakończeniem pełnej procedury ratyfikacyjnej. Według rozmówców mediów byłoby to faktyczne odsunięcie Parlamentu Europejskiego od wpływu na kluczową decyzję. Część państw członkowskich postrzega taki scenariusz jako zagrożenie dla demokratycznych mechanizmów UE.
Jak ustalono, w sprawie tej rozpoczęły się już konsultacje dyplomatyczne m.in. między Polską a Francją, które krytycznie oceniają sposób procedowania porozumienia. Odmienne stanowisko prezentują Niemcy, które od początku popierają umowę i nie sprzeciwiają się pominięciu europarlamentu na tym etapie. Spór ujawnia głębokie podziały wśród państw członkowskich co do przyszłości porozumienia. Różnice te dotyczą zarówno interesów gospodarczych, jak i zasad ustrojowych Unii.
Sprzeciw wobec takiego trybu działania wyraził również polski eurodeputowany Krzysztof Hetman. Jego zdaniem umowa może wejść w życie wyłącznie po uzyskaniu zgody zarówno Rady UE, jak i Parlamentu Europejskiego. Podkreślił, że próby obejścia europarlamentu stanowią naruszenie unijnych reguł. W jego ocenie jest to działanie niedemokratyczne i niebezpieczne precedensowo.
Eurodeputowany przypomniał, że nie jest to pierwszy przypadek prób ograniczenia roli Parlamentu Europejskiego w sprawie Mercosur. Wcześniej Komisja Europejska forsowała przyspieszoną procedurę, która ograniczała możliwość wprowadzania poprawek dotyczących ochrony rolników. Ostatecznie, po sprzeciwie części europosłów, rozwiązanie to zostało odrzucone. W najbliższych dniach ambasadorowie państw UE mają głosować nad dalszymi krokami, a ewentualne podpisanie umowy planowane jest w połowie stycznia.
źr.wPolsce24 za RMF24











