Zapowiedzi bez pokrycia. TSUE odrzuci skargę Tuska w sprawie umowy z Mercosur

Sprawa umowy z państwami Mercosur od dłuższego czasu budzi poważne wątpliwości, dzieląc państwa członkowskie Unii Europejskiej na dwa obozy — jej zwolenników, do których należą przede wszystkim Niemcy, oraz sceptyków, na czele z Polską i Francją. Wszystko za sprawą zapisów porozumienia, które mogą poważnie zaszkodzić europejskiemu rolnictwu. Rolnicy obawiają się konkurencji w postaci tańszej, lecz ich zdaniem mniej bezpiecznej i gorszej jakości żywności z Ameryki Łacińskiej. Jednocześnie głównym beneficjentem umowy na Starym Kontynencie ma być niemiecki przemysł, który w ostatnim czasie notuje wyraźny regres.
Jeszcze większe kontrowersje wzbudziła procedura wejścia w życie umowy, przeprowadzona z pominięciem głosowania w Parlament Europejski. Wywołało to falę sprzeciwu w wielu krajach UE oraz oskarżenia pod adresem Komisja Europejska o naruszenie zasad europejskiej praworządności.
Jedyną drogą wyjścia z tej sytuacji wydawała się skarga do TSUE, która, po długim okresie oczekiwania, została zapowiedziana przez premiera Donald Tusk oraz szefa MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Wątpliwości w tej sprawie postanowił jednak rozwiać unijny komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič, który podczas piątkowej konferencji w Waszyngton stwierdził, że ewentualna skarga Polski najprawdopodobniej zostanie oddalona przez unijnych sędziów.
- Oczywiście każdy kraj ma prawo zwrócić się do Trybunału i oczywiście uszanujemy każde orzeczenie. Chciałbym jednak przypomnieć, że Trybunał Sprawiedliwości UE już wcześniej orzekał w podobnych sprawach. Nie mamy więc wątpliwości co do możliwego rozstrzygnięcia ani powodów, dla których zdecydowaliśmy się na tymczasowe wdrożenie tej umowy - powiedział komisarz w rozmowie z Polska Agencja Prasowa.
Šefčovič dodał również, że kierowana przez Ursula von der Leyen Komisja Europejska miała dołożyć wszelkich starań, aby w umowie Mercosur znalazły się odpowiednie zabezpieczenia dla europejskiego rynku rolnego. Jak podkreślił, prowadził rozmowy z rolnikami z całej Europy, w tym także z Polski, starając się przekonywać ich, że porozumienie przyniesie pozytywne skutki gospodarcze.
- Spędzam dużo czasu na rozmowach z rolnikami, w tym z rolnikami z Polski, i wierzę, że wdrożenie tej umowy pokaże jej praktyczny, pozytywny wpływ na gospodarki Unii Europejskiej oraz poszczególnych państw członkowskich, w tym Polski - powiedział komisarz.
Pamiętajmy także, że już poprzednio, rząd Donalda Tuska zapowiadał interwencje ws. umowy i zdecydowany sprzeciw wobec jej przyjęcia. Jednak do tej pory gabinet lidera Koalicji Obywatelskiej nie podjął żadnych działań, mających na celu chociażby próbę zatrzymania wdrożenia tego porozumienia.
źr. wPolsce24 za PAP











