Świat

Katastrofa w Niemczech. Atak gorszy niż wszystkie zamachy terrorystyczne razem wzięte

opublikowano:
Wyciek danych stanowi zagrożenie także dla funkcjonowania Bundestagu
Wyciek danych stanowi zagrożenie także dla funkcjonowania Bundestagu (Fot. Fratria)
To może być jeden z najpoważniejszych wycieków danych w historii niemieckiej administracji. Hakerzy z grupy Rhysida opublikowali w darknecie około 1,4 mln plików skradzionych podczas cyberataku na berlińską administrację. Łączna objętość ujawnionych materiałów to ponad 5,26 terabajta. Problem nie ogranicza się jednak do danych osobowych. Wśród dokumentów znalazły się informacje dotyczące infrastruktury krytycznej, obiektów ważnych na wypadek wojny, a także dokumenty związane z przygotowaniami Niemiec do sytuacji kryzysowej.

Niemiecki Federalny Urząd Bezpieczeństwa Informacji ostrzega przed konsekwencjami wycieku. Do publikacji doszło po tym, jak władze Berlina nie zdecydowały się zapłacić okupu żądanego przez hakerów.

Skala zdarzenia jest ogromna. Według najnowszych informacji ujawniony zbiór obejmuje dokładnie 1 439 893 pliki o łącznej wielkości 5,26 terabajta. Nadal nie wiadomo, czy jest to całość informacji, które cyberprzestępcy zdołali przejąć. Grupa Rhysida twierdzi, że z systemów Berlina wykradła około 5,7 terabajta danych.

Nie tylko dane mieszkańców. Wyciekły informacje o infrastrukturze

Największe obawy budzi nie sama liczba skradzionych plików, lecz ich zawartość. Jak wynika z analizy części materiałów, wśród ujawnionych dokumentów znajdują się informacje dotyczące ochrony cywilnej oraz wykazy obiektów, nieruchomości, przedsiębiorstw i instytucji, które mają szczególne znaczenie w przypadku ogłoszenia stanu wojny. Chodzi między innymi o elektrociepłownie, magazyny paliw, awaryjne źródła zasilania i stacje elektroenergetyczne. W dokumentach mają znajdować się także informacje dotyczące przedsiębiorstw związanych z przemysłem zbrojeniowym.

Znaczenie tych danych jest trudne do przecenienia. Z dokumentów wynika bowiem, że awaria albo zniszczenie części wskazanych instalacji mogłoby wpłynąć między innymi na dostawy energii i paliw, odprowadzanie ścieków czy funkcjonowanie gospodarki odpadami. Potencjalne konsekwencje mogą dotyczyć również funkcjonowania instytucji państwowych. Według niemieckich mediów zakłócenie pracy niektórych obiektów mogłoby mieć wpływ na funkcjonowanie Bundestagu, policji, wybranych zakładów karnych oraz szpitali.

To właśnie dlatego niemieckie służby traktują sprawę jako znacznie poważniejszą niż klasyczny wyciek danych osobowych.

Hakerzy opublikowali dokumenty dotyczące przygotowań na wypadek wojny

Szczególnie niepokojący jest kolejny element wycieku. Wśród ujawnionych materiałów znajdują się dokumenty związane z niemieckim Operationsplan Deutschland, czyli planem przygotowania państwa do funkcjonowania w sytuacji kryzysowej i wojennej.

Dokument ten jest jednym z istotnych elementów niemieckiego systemu przygotowań obronnych. Zakłada współpracę struktur wojskowych i cywilnych w kolejnych fazach kryzysu — od okresu pokoju i zagrożeń hybrydowych aż po sytuację wojenną. Część ujawnionych dokumentów została oznaczona klauzulą „VS-NfD”, czyli „do użytku służbowego”.

Według niemieckich mediów wśród plików znajdują się także plany awaryjne administracji, informacje dotyczące specjalnych kanałów komunikacji władz federalnych na wypadek skrajnego kryzysu oraz materiały związane z działalnością berlińskiego urzędu kryminalnego LKA. To jednak nie wszystko.

„Absolutna katastrofa”. Niemiecki dziennikarz alarmuje

Część ujawnionych materiałów przeanalizował niemiecki dziennikarz śledczy Lars Winkelsdorf. Jego ocena jest wyjątkowo alarmująca. Winkelsdorf określił sytuację mianem „absolutnej katastrofy” i stwierdził, że skala wycieku może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.

Jego zdaniem zagrożenie nie polega wyłącznie na tym, że ktoś pozna dane znajdujące się w dokumentach. Problemem jest możliwość wykorzystania informacji do planowania konkretnych działań przeciwko infrastrukturze państwa. W jednym ze swoich wpisów dziennikarz ocenił, że wyciek jest poważniejszy niż wszystkie dotychczasowe zamachy terrorystyczne razem wzięte.

Jeszcze mocniej wypowiedział się w rozmowie z „Bildem”. „Każdy szaleniec ma teraz instrukcję, jak w ciągu dwóch dni sparaliżować całą infrastrukturę kraju” — stwierdził Winkelsdorf, wskazując na potencjalne wykorzystanie ujawnionych informacji do ataków terrorystycznych i sabotażowych.

To oczywiście ocena niemieckiego eksperta, a nie oficjalna prognoza służb. Pokazuje jednak, dlaczego publikacja dokumentów dotyczących infrastruktury krytycznej oraz planów reagowania kryzysowego budzi w Niemczech tak poważne obawy.

Dane o zagrożeniach chemicznych, biologicznych i nuklearnych

Niemieckie media zwracają uwagę również na jeszcze jeden szczególnie wrażliwy element. Wśród ujawnionych materiałów ma znajdować się folder dotyczący planowania na wypadek zagrożeń chemicznych, biologicznych, radiologicznych i nuklearnych. W przypadku takich dokumentów problemem nie musi być samo ujawnienie pojedynczej informacji. Znaczenie może mieć możliwość połączenia wielu pozornie rozproszonych danych w jeden obraz funkcjonowania państwa w sytuacji kryzysowej. A właśnie to — zdaniem Winkelsdorfa — może sprawić, że skutki cyberataku będą odczuwalne przez długi czas.

Niemcy dopiero analizują skalę problemu

Władze Berlina prowadzą obecnie analizę ujawnionych materiałów. Osoby, których dane znajdą się w wycieku, mają być informowane w zależności od poziomu ryzyka. Jednocześnie nie ma jeszcze pewności, czy opublikowany przez Rhysidę pakiet zawiera wszystkie dane przejęte podczas sierpniowego ataku.

W tej historii szczególnie niepokojące jest więc nie tylko to, ile danych wykradziono, ale przede wszystkim jakiego rodzaju informacje znalazły się w rękach cyberprzestępców, a następnie zostały publicznie udostępnione.

1,4 mln plików, ponad 5,26 terabajta danych, informacje o infrastrukturze krytycznej, obiektach ważnych w przypadku wojny i dokumentach związanych z przygotowaniami Niemiec do sytuacji kryzysowej. Berlin będzie musiał teraz odpowiedzieć nie tylko na pytanie, jak doszło do ataku, ale również co można zrobić, gdy raz ujawnionych informacji nie da się już cofnąć z internetu.

źr. wPolsce24 za tysol.pl

Świat

Muzułmański imigrant zabił gejowskiego aktywistę walczącego o wolną Palestynę

opublikowano:
Propalestyński aktywista Cameron Capara został zastrzelony przed barem LGBT w Tucson w Arizonie.
Gejowski aktywista Cameron Capara, który należał do organizacji działającej na rzecz Palestyny, został zastrzelony przed jednym z barów LGBT w Arizonie. Sprawcą zamachu okazał się muzułmański imigrant.
Świat

Szokujące sceny na hiszpańskiej plaży. Imigranci wyciągnęli z morza małego delfina i zatłukli go kijem

opublikowano:
Screeny z hiszpańskich mediów
(fot. screen za X)
W hiszpańskiej ekslawie Ceuta zawrzało. Do sieci trafiły nagrania dokumentujące bezduszne zachowanie grupy nielegalnych migrantów na plaży El Trampolín. Mężczyźni wyciągnęli z płytkiej wody małego delfina, po czym... dokonali na nim brutalnej egzekucji, okładając go kijami. Mieszkańcy nie kryją wściekłości i pytają o granice bezkarności.
Świat

Okłamywali nas na lekcjach geografii? Dzisiejsze głosowanie może odesłać tradycyjne mapy do lamusa

opublikowano:
Globus
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Czy tradycyjna mapa świata, którą znamy ze szkolnych ław i ekranów komputerów, odejdzie do lamusa? Zgromadzenie Ogólne ONZ podejmie dziś kluczową decyzję, która może całkowicie odmienić sposób, w jaki patrzymy na naszą planetę. Togo, wspierane przez 54 państwa członkowskie Unii Afrykańskiej, domaga się oficjalnego pożegnania z tradycyjną mapą Mercatora na rzecz projekcji „Equal Earth”, która oddaje rzeczywiste proporcje kontynentów.
Świat

Wielki plan Ukrainy wobec Polski. Perspektywa sięga kilkunastu lat

opublikowano:
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu (Fot. PAP/Alena Solomonova)
Polska i Ukraina mogą w przyszłości ponownie połączyć siły przy organizacji wielkiej piłkarskiej imprezy. Tym razem stawka byłaby jednak znacznie większa niż mistrzostwa Europy. Ukraińskie władze sondują możliwość wspólnego ubiegania się z Polską o organizację mistrzostw świata. Pomysł pojawia się w niezwykle odległej perspektywie, ale Kijów już dziś przekonuje, że przygotowania trzeba rozpocząć odpowiednio wcześnie.
Świat

Mroczna tajemnica Małego Fiata wyciągniętego z dna Renu. Wrak skrywał makabryczne znalezisko

opublikowano:
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki (Fot. Policja w Duisburgu)
Niski poziom wody w Renie odsłonił samochód, który prawdopodobnie przez dziesięciolecia spoczywał na dnie rzeki. Postanowiono go wydobyć, by pozbyć się śmiecia, ale wtedy sprawa nabrała zupełnie innego charakteru. W środku oraz w bezpośrednim sąsiedztwie auta znaleziono fragmenty ludzkich kości. Niemieccy śledczy próbują teraz ustalić, do kogo należał samochód i skąd się wziął w rzece. Nie wykluczają nawet polskiego tropu, bo w końcu Maluch był przez lata najpopularniejszym autem właśnie w Polsce.
Świat

Skandal w sądzie. Czy proces o zabójstwo dzieci zostanie unieważniony?

opublikowano:
pexels-shox-37730955
(fot. ilustracyjna Pexels)
56-letnia kobieta fotografowała ławników w głośnej sprawie Lindsay Clancy, oskarżonej o uduszenie trojga swoich dzieci. Została oskarżona o próbę zastraszenia ławy przysięgłych.