Polska

Hakerzy będą trząść Polską? Gigantyczny wyciek danych zdrowotnych

opublikowano:
Niemal 19 mln numerów PESEL, a do tego szczegółowe dane dotyczące zdrowia, leków i wizyt lekarskich – tak może wyglądać skala jednego z najpoważniejszych incydentów dotyczących danych Polaków. Chodzi o system elektronicznej dokumentacji medycznej firmy MyDoctor, z którego korzystają tysiące placówek ochrony zdrowia. Specjaliści ostrzegają, że jeśli informacje rzeczywiście znalazły się w rękach cyberprzestępców, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż zwykłe oszustwa finansowe.

O sprawie poinformowały „Wiadomości wPolsce24”. Z przekazanych informacji wynika, że doszło do potencjalnego nieuprawnionego dostępu do systemów wykorzystywanych przez placówki medyczne korzystające z platformy MyDoctor.

Na obecnym etapie nie można jednak przesądzić, że doszło do pełnego wycieku danych. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że klienci, firmy, placówki medyczne oraz lekarze zostali powiadomieni o wykryciu potencjalnego nieuprawnionego dostępu do systemów.

„Na tym etapie postępowania nie można ostatecznie potwierdzić wycieku danych, jednak wiele wskazuje na to, że osoba nieuprawniona mogła uzyskać do nich dostęp” – przekazał minister.

Hakerzy mieli dane polityka

Szczególnie niepokojące jest to, że osoby twierdzące, iż weszły w posiadanie danych, same skontaktowały się z portalem "Zaufana Trzecia Strona". Jako dowód miały przekazać kompletne dane jednego ze znanych polskich polityków. Według materiału przekazane informacje okazały się prawdziwe. Następnie portal miał przeprowadzić swoisty eksperyment z udziałem kolejnych osób, które zgodziły się na sprawdzenie, czy ich dane znajdują się w posiadanym przez cyberprzestępców zbiorze.

Według przedstawionych informacji dane trzech z pięciu osób objętych testem miały znajdować się w rękach osób, które twierdzą, że uzyskały dostęp do bazy. To właśnie skala potencjalnego zbioru budzi największe obawy. Mowa bowiem nie tylko o numerach PESEL. Chodzi o dane medyczne, które mogą obejmować informacje o stanie zdrowia, przyjmowanych lekach czy wizytach lekarskich.

Kto stoi za atakiem? To wciąż zagadka

Nie wiadomo obecnie, kto stoi za potencjalnym atakiem ani w jaki sposób doszło do uzyskania dostępu do danych.

Osoby kontaktujące się z Zaufaną Trzecią Stroną komunikują się po angielsku, a sposób posługiwania się tym językiem może sugerować próbę stworzenia fałszywego tropu. W materiale zwrócono również uwagę, że pojawiające się komunikaty mogą być celowo skonstruowane tak, aby sugerować pochodzenie sprawców z określonego regionu świata. Na razie są to jednak jedynie poszlaki. Nie ma oficjalnych informacji pozwalających wskazać sprawców ani przypisać atak konkretnemu państwu czy grupie cyberprzestępczej.

Dane medyczne mogą być bronią

Potencjalny wyciek tego rodzaju informacji może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż kradzież danych wykorzystywanych do zaciągania zobowiązań finansowych. Informacje dotyczące zdrowia są szczególnie wrażliwe. W niepowołanych rękach mogą zostać wykorzystane między innymi do szantażu, wywierania presji czy tworzenia profili konkretnych osób.

Problem staje się jeszcze poważniejszy, jeżeli w bazie znajdują się informacje dotyczące osób pełniących ważne funkcje publiczne. – Jeśli hakerzy dysponują bazą zawierającą dane medyczne milionów obywateli, oznacza to potężne zagrożenie dla stabilności państwa – wskazywano w materiale.

Takie informacje mogą bowiem zostać wykorzystane nie tylko komercyjnie. W skrajnym scenariuszu mogłyby zainteresować również obce służby lub podmioty działające w interesie państw prowadzących działania wymierzone w Polskę.

Państwo na razie czeka na ustalenia

Administratorem danych medycznych są poszczególne placówki ochrony zdrowia korzystające z platformy. MyDoctor ma je przetwarzać, a nie być ich właścicielem. W materiale zwrócono uwagę na problem prawny związany z możliwością przekazywania danych przez platformę kolejnym podmiotom w celu ich weryfikacji i zabezpieczenia.

Jednocześnie sprawa wymaga wyjaśnienia przez odpowiednie służby i instytucje. Kluczowe będzie ustalenie, czy doszło do rzeczywistego wyprowadzenia danych z systemów, jakiego zakresu informacje mogły zostać przejęte, ilu osób dotyczą oraz kto uzyskał do nich dostęp. Na razie nie ma również oficjalnego potwierdzenia, że cała baza obejmująca niemal 19 mln numerów PESEL rzeczywiście została skopiowana lub znajduje się w posiadaniu cyberprzestępców.

źr. wPolsce24

Polska

Dlaczego tak bezpardonowo koalicja atakuje prezydenta? Wiadomości wPolsce24 ujawniają wyrachowany plan obozu Tuska

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk i politycy koalicji rządzącej nie ustają w bezpardonowych atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Za wyszukaną retoryką o „politycznych szachach” czy uszczypliwościami pod adresem głowy państwa kryje się jednak twarda i chłodna kalkulacja. Jak ujawniają „Wiadomości wPolsce24”, w sztabach rządzących narasta strach przed scenariuszem, który może przesądzić o losach władzy w Polsce.
Polska

Incydent podczas wyborów w Krakowie. Poszedł do lokalu, teraz grożą mu 3 lata więzienia

opublikowano:
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Spokojny przebieg przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa zakłócił incydent w jednym z lokali na Woli Justowskiej. Starszy mężczyzna po pobraniu karty do głosowania podarł ją i wyrzucił do kosza na śmieci. Policja szybko namierzyła sprawcę, któremu za ten impulsywny gest grozi surowa kara.
Polska

„Za darmo”? Minister Cienkowska tłumaczy się z udziału w pokazie mody

opublikowano:
inister kultury Marta Cienkowska odniosła się do kontrowersji wokół swojego udziału w pokazie mody Fundacji Kraina, podkreślając, że wystąpiła w nim pro bono.
Marta Cienkowska (fot.Screenshot - X/Mateusz Kurzajewski)
Minister kultury Marta Cienkowska postanowiła publicznie odnieść się do ostatniej afery związanej z jej udziałem w pokazie mody Fundacji Kraina. Choć wspomniany podmiot miał otrzymać prawie 150 tysięcy złotych, sama polityk tłumaczy, iż jej udział w tym wydarzeniu... był za darmo.
Polska

Niemka zarzuca próbę oszustwa i wyłudzenia... polskiej policji

opublikowano:
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Zwykła wizyta na przygranicznej stacji benzynowej w Polsce skończyła się dla obywatelki Niemiec ogromnym zaskoczeniem. Jak informuje serwis Deutsche Welle, kobieta, która uregulowała rachunek za paliwo i wróciła do domu, otrzymała telefon od polskiej policji. Z jej relacji wynika, że funkcjonariusze zarzucili jej kradzież i domagali się natychmiastowego przyjazdu z gotówką.
Polska

Wyborcy idą do urn, a strażacy walczą z ogniem. Groźny pożar w wyborczą niedzielę w Krakowie

opublikowano:
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21 (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Niedziela w stolicy Małopolski upływa pod znakiem podwyższonej temperatury – i to dosłownie. Podczas gdy krakowianie ruszyli do urn, by w przedterminowych wyborach zdecydować o przyszłości miasta, w Nowej Hucie wybuchł niebezpieczny pożar hali magazynowej. Choć w lokalach wyborczych panuje spokój, służby ratunkowe mają pełne ręce roboty.
Polska

Rewolucja na polsko-ukraińskiej granicy! Ukraińskie służby mają pracować w Polsce

opublikowano:
Funkcjonariusze Straży Granicznej podczas patrolu
Ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej mają pracować po polskiej stronie granicy. (fot. Fratria)
Polska i Ukraina pracują nad porozumieniem dotyczącym wspólnej kontroli granicznej. Jeśli umowa wejdzie w życie, ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej będą wykonywać swoje obowiązki bezpośrednio po polskiej stronie granicy.