Szokujące sceny na hiszpańskiej plaży. Imigranci wyciągnęli z morza małego delfina i zatłukli go kijem

Wyciągnęli go z wody i zatłukli kijem
Do wstrząsającego zdarzenia doszło w środku dnia na plaży El Trampolín w hiszpańskiej Ceucie, miejscu od miesięcy zmagającym się z potężną presją migracyjną z Afryki Północnej.
Jak wynika z ustaleń lokalnych mediów oraz zabezpieczonych nagrań wideo, grupa nielegalnych imigrantów zauważyła młodego delfina pływającego tuż przy brzegu. Zamiast wezwać odpowiednie służby ratunkowe, mężczyźni postanowili wyciągnąć ssaka na piasek.
Chwilę później doszło do aktu czystego okrucieństwa: jeden z napastników uderzył młodego delfina grubym kijem prosto w głowę. Zwierzę nie miało żadnych szans. Na nagraniach widać, jak jeden z mężczyzn niósł bezwładne ciało ssaka w stronę falochronu niczym trofeum.
Interwencja pracownika i próba zatarcia śladów
Świadkiem zajścia był pracownik hiszpańskiej spółki komunalnej Ecoservicios, który sprzątał plażę. Mężczyzna natychmiast zainterweniował, stanowczo nakazując zaprzestania maltretowania zwierzęcia i przypominając, że delfiny znajdują się pod ścisłą ochroną.
Dopiero po jego reakcji migranci próbowali wrzucić konające zwierzę z powrotem do wody. Było już jednak za późno, młody delfin nie dawał oznak życia. O sprawie poinformowano służby ochrony przyrody, a lokalne stowarzyszenia skierowały zawiadomienie do Guardia Civil.
To nie był odosobniony przypadek
Tragedia na plaży w Ceucie to kolejny dowód na to, jak masowa, niekontrolowana migracja odbija się nie tylko na bezpieczeństwie obywateli, ale również na lokalnym środowisku.
Tego samego dnia pracownicy służb porządkowych musieli interweniować w rejonie zbiornika retencyjnego Pantano, gdzie jeden z nielegalnych przybyszów złapał dziką gęś i próbował ją zabić, najprawdopodobniej w celach konsumpcyjnych. Ptaka udało się wyrwać z rąk mężczyzny i wypuścić na wolność.
Mieszkańcy Ceuty zwracają uwagę, że od czasu nasilenia się fali migracyjnej w ostatnich miesiącach regularnie dochodzi do dewastacji lokalnego ekosystemu: niszczone są siedliska chronionych mięczaków przybrzeżnych (patella ferruginea), trwają akty kłusownictwa, a chronione zwierzęta morskie padają ofiarą bezmyślnej przemocy.
Gdzie podziali się ekolodzy?
W hiszpańskich mediach społecznościowych zawrzało. Komentatorzy i mieszkańcy Ceuty pytają wprost o podwójne standardy europejskiego prawa.
Gdyby podobnego czynu dopuścił się hiszpański rybak czy turysta, groziłyby mu drakońskie kary finansowe oraz proces z artykułów dotyczących przestępstw przeciwko faunie i florze. W przypadku nielegalnych migrantów mieszkańcy obawiają się całkowitej bezkarności sprawców.
Wielu komentatorów wytyka również milczenie lewicowych organizacji ekologicznych, które zazwyczaj głośno domagają się surowych kar za najmniejsze naruszenia przepisów o dobrostanie zwierząt, lecz w tym przypadku unikają zabierania głosu ze względu na narodowość i status sprawców.
Czyżby na niektóre sprawy przymykali oczy?
źr. wPolsce24 za elfarodeceuta.es









