Te zdjęcia obiegły cały świat. Chodzi o prawosławne uroczystości

Teofania – objawienie Boga, nie tylko tradycja
W przeciwieństwie do Zachodu, gdzie Epifania kojarzona jest głównie z hołdem Trzech Króli, na Wschodzie centrum święta stanowi chrzest Jezusa w Jordanie i objawienie się Trójcy Świętej. To właśnie ten moment uznawany jest za pełne objawienie boskości Chrystusa światu.
Uroczystości mają charakter niezwykle podniosły. W cerkwiach odprawiane są wielogodzinne nabożeństwa, podczas których centralnym punktem jest wielkie poświęcenie wody. Woda – symbol oczyszczenia, życia i łaski – staje się znakiem obecności Boga w świecie stworzonym.
Procesje i zanurzenie krzyża
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów obchodów są procesje nad rzeki, jeziora i zbiorniki wodne, gdzie duchowni dokonują obrzędu poświęcenia wód. W wielu krajach wierni obserwują moment trzykrotnego zanurzenia krzyża, a nierzadko sami – mimo mrozu i lodu – wchodzą do wody, traktując to jako akt wiary, pokuty i duchowego odrodzenia.
Ten widok, powtarzający się od wieków, wciąż przyciąga tłumy i stanowi żywe świadectwo religijności, która nie została zredukowana do prywatnego rytuału, lecz pozostaje wydarzeniem wspólnotowym i publicznym. Zdjęcia z tych uroczystości od lat robią furorę w internecie.
Wiara w cieniu konfliktów i napięć
Ostatnie obchody Epifanii na Wschodzie odbywały się w szczególnie trudnych okolicznościach. Wojny, podziały polityczne i napięcia wewnątrz wspólnot kościelnych sprawiają, że święto nabiera dodatkowego znaczenia. Szczególnie w kontekście zawłaszczania religii prawosławnej przez Rosję i Putina. Dla wielu wiernych jest ono nie tylko pamiątką wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat, lecz także modlitwą o pokój, jedność i zachowanie duchowej tożsamości.
W homiliach duchownych, głównie na Ukrainie i wschodniej Polsce często wybrzmiewało wezwanie do wierności Ewangelii, niezależnie od presji ideologicznych czy politycznych. Teofania przypomina bowiem, że władza Boga nie opiera się na sile, lecz na prawdzie i ofierze.
Ostatnie obchody Epifanii na Wschodzie potwierdziły, że mimo dramatycznych okoliczności zewnętrznych, wiara wciąż pozostaje fundamentem życia milionów ludzi. Objawienie Boga nad Jordanem nie jest dla nich wydarzeniem zamkniętym w przeszłości, lecz rzeczywistością, która trwa – w modlitwie, liturgii i świadectwie.
W świecie, który coraz częściej próbuje wypchnąć religię do sfery prywatnej, Wschód po raz kolejny pokazał, że sacrum nadal może być obecne w przestrzeni publicznej – z godnością, odwagą i głębokim sensem.
źr. wPolsce24











