Tajemnicze ruiny pod wodami oceanu. Są przekonani, że znaleźli Atlantydę

Z tego tekstu dowiesz się:
-
Grupa badawcza związana z filmowcem Michaelem Donnellanem twierdzi, że odkryła pozostałości Atlantydy w Zatoce Kadyksu.
-
Zespół wskazuje na podwodne struktury o wysokości do 7 metrów, zmapowane m.in. za pomocą LiDAR i echosond.
-
Donnellan ocenia wiek znaleziska na 10–12 tys. lat, co sugerowałoby istnienie bardzo wczesnej cywilizacji.
-
Badacze uważają, że brak warstw osadów i lokalizacja przy uskoku geologicznym wskazują na nagły kataklizm.
-
Część naukowców, m.in. prof. Juan Antonio Morales, pozostaje sceptyczna i uważa, że formacje mogą być naturalne.
-
Odkrycie, jeśli zostanie potwierdzone, mogłoby zmienić wiedzę o prehistorii, ale jak dotąd brak jednoznacznych dowodów.
Atlantyda najbardziej znana jest z opisu greckiego filozofa Platona, który powołał się na starsze źródła ustne. W dialogach Timajos i Krytias opisał potężne miasto na wyspie, które podbiło sporą część Europy i Libię.
Jego wojna z Atenami sprawiła jednak, że "straciło łaskę bogów" i po serii trzęsień ziemi zostało zalane przez ocean. Atlantyda miała ogromny wpływ na europejską kulturę. Znakomita większość naukowców uważa, że Atlantyda nie istniała naprawdę, ale pojawiały się też hipotezy, że Platona zainspirowało prawdziwe miejsce.
Najstarsze miasto świata?
Michael Donnellan jest przekonany, że pracującym dla niego nurkom i naukowcom udało się ją znaleźć. Donnellan to założyciel studia filmowego Ingenio Films, które tworzy film dokumentalny o trwających od dekady badaniach. Uważa, że Atlantyda leżała w pobliżu hiszpańskiej wyspy Salmedina, w Zatoce Kadyksu.
Udało im się tam znaleźć coś, co uznali za ruiny starożytnego miasta. Zajmują ok. 30 km kwadratowych. Niektóre ściany mają ponad 7 metrów wysokości i 2 metry grubości. Zatrudnieni przez niego naukowcy wykorzystali wiele nowoczesnych metod badań archeologicznych, jak LiDAR czy echosonda wielowiązkowa i odbyli ponad 200 nurkowań, by przyjrzeć się im bliżej. Stworzyli także ich trójwymiarową mapę.
Donnellan jest przekonany, że te ruiny mają ok. 10-12 tysięcy lat, kilka tysięcy lat w jedną lub drugą stronę. To czyniłoby je ruinami po najstarszej znanej cywilizacji. Dla porównania cywilizacja mezopotamska ma ok. 5 tys. lat. Donnellan powiedział Fox News, że jego geologowie oszacowali ich wiek na podstawie głębokości na jakiej je znaleziono.
Zauważył też, że w takich stanowiskach archeologicznych zwykle występują wyraźne warstwy, ale tu ich nie ma, co sugeruje, że miasto zostało zniszczone na skutek jakiegoś kataklizmu, co jest spójne z przekazem Platona. Jak zauważa Fox News, nie jest to nieprawdopodobne, bo ta wyspa leży w pobliżu uskoku transformacyjnego Azory-Gibraltar.
Nie wszyscy są przekonani
Potwierdzenie istnienia miasta, które było wcześniej znane wyłącznie z mitologii, nie byłoby czymś bez precedensu. W latach siedemdziesiątych XIX wieku archeolog Heinrich Schlemann znalazł ruiny opisanej przez Homera Troi, o której wcześniej sądzono, że była jedynie literackim wymysłem. Donnellan jest przekonany, że jego badania także pokażą, że Atlantyda istniała naprawdę. Albo Platon mówił o tym konkretnym miejscu, albo to gigantyczny zbieg okoliczności, że nauka i teksty Platona są tak zbieżne – stwierdził. Dodał, że dla osób, które nie lubią słowa Atlantyda, ma inną nazwę – Cywilizacja Atlantycka.
Jeżeli jego odkrycie się potwierdzi, to będzie to prawdziwy przełom w naszej wiedzy o historii świata. Nie wszyscy naukowcy są jednak przekonani, że udało mu się znaleźć Atlantydę. Juan Antonio Morales, profesor stratygrafii hiszpańskiego uniwersytetu w Huelvie, zachowuje sceptycyzm. Nie odnosząc się bezpośrednio do tego stanowiska archeologicznego, powiedział w rozmowie z lokalnym portalem Cadiz Directo, że nie ma dowodów na ludzką aktywność w tym regionie. Jego zdaniem formacje, które wiele osób uznaje za ruiny starożytnych miast, powstały na skutek naturalnych procesów geologicznych.
źr. wPolsce24 za Fox News











