Szokujące zdjęcie z miejsca katastrofy kolejowej w Hiszpanii. Czy to samo miał zdarzyć się w Polsce?

Jak informowaliśmy wcześniej, w niedzielę wieczorem na trasie Madryd-Malaga doszło do zderzenia dwóch szybkich pociągów. Jechały w przeciwnych kierunkach po sąsiednich torach. Ok. 18:30 w pobliżu miejscowości Adamuz jeden z pociągów wypadł z toru i wpadł na sąsiedni, gdzie uderzył w niego drugi. Zginęło co najmniej 39 osób, ale hiszpańskie służby podkreślają, że nadal trwa akcja ratunkowa i liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć.
Przyczyny tej katastrofy na razie są nieznane. Minister transportu Oscar Puente powiedział jednak na konferencji prasowej, że był to ekstremalnie dziwny wypadek i eksperci od kolei, z którymi rozmawiał, nie potrafią go wyjaśnić. Zauważył, że pierwszy pociąg wykoleił się na prostym fragmencie torów, które były w idealnym stanie, bo odremontowano je w maju zeszłego roku. Co więcej, sam pociąg też był w miarę nowy, miał zaledwie cztery lata.
Teraz hiszpański dziennik "El Pais" opublikował na swoim koncie w serwisie X zaskakujące zdjęcie. Widać na nim pracujących na miejscu policjantów z Guardia Civil. Robią zdjęcia torowi, w którym zieje kilkudziesięciocentymetrowa wyrwa. Obok niej widać charakterystyczne żółte tabliczki, których policja używa, by oznaczyć na zdjęciu ślady.
Wielu internautów zauważyło, że to zdjęcie przypomina uszkodzenia torów, do których doszło w listopadzie na trasie Warszawa-Lublin, w pobliżu miejscowości Mika. W tym wypadku nie ma wątpliwości, że była to dywersja. Polskie służby potwierdziły, że tor zniszczyła eksplozja ładunku wybuchowego, a prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie dwóch Ukraińców, którzy mieli jej dokonać na zlecenie rosyjskich służb.
Na razie nie ma żadnego potwierdzenia, że w Hiszpanii również doszło do dywersji. Zachodnie służby wywiadowcze ostrzegają jednak od lat, że rosyjskie służby prowadzą podobne działania w całej Europie od lat, a ich intensywność znacznie wzrosła po wybuchu wojny na Ukrainie. Eksperci od dawna ostrzegali, że podobne działania prędzej czy później spowodują jakąś poważną katastrofę.
źr. wPolsce24 za "El Pais"











