Świat

Strzelanina w katolickiej szkole. Nie żyje dwóch uczniów

opublikowano:
W katolickiej szkole na Filipinach doszło do strzelaniny
(fot. PAP/EPA/LAURENZ CASTILLO)
W katolickiej szkole na Filipinach doszło do strzelaniny. Jeden z uczniów zastrzelił kolegę, a następnie siebie; wszystko transmitował na żywo w internecie.

Tragedia wydarzyła się w katolickiej szkole w mieście Zamboanga. Jego burmistrz Khymer Adan Olaso powiedział lokalnej rozgłośni, że uczeń dziewiątej klasy – co oznacza, że miał 14-16 lat – przemycił do szkoły karabin i pistolet.

Transmitował zbrodnię w internecie

Ok. 7:50 rano uczeń oddał strzał w kierunku nauczyciela, ale go nie trafił. Następnie wyszedł z klasy, wszedł do sąsiedniej i zastrzelił w niej jednego z uczniów dziesiątej klasy. Potem miał popełnić samobójstwo. 

Napastnik w trakcie strzelaniny miał przyczepioną do ubrania kamerę, dzięki której transmitował na żywo na Facebooku to, co się dzieje. Jego konto w tym portalu zostało już zdezaktywowane, ale lokalne media pokazały drastyczne nagranie. 

Śledztwo ma ustalić motyw

Po tym, gdy padły strzały, kilkuset uczniów zostały ewakuowane z budynku, a kolejne lekcje odwołano. Policja ogłosiła po kilku godzinach, że sytuacja jest pod kontrolą. 

Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić motywy napastnika. Śledczy chcą ustalić także, skąd wziął broń – dotyczące jej przepisy są na Filipinach mocno restrykcyjne – i w jaki sposób przemycił ją na teren szkoły. Szef policji Jose Melencio Nartatez poprosił opinię publiczną, by nie udostępniała niepotwierdzonych informacji, nagrań i zdjęć. Obiecał, że władze zapewnią zweryfikowane informacje w odpowiednim czasie.

Szkolne masakry są na Filipinach rzadkie, ale nie bezprecedensowe. W czerwcu dwóch nastolatków zastrzeliło trzech uczniów szkoły publicznej w Tacloban i zraniło ok. 20 kolejnych. Obaj byli fanami brutalnej gry komputerowej Gorebox, która jest w tym kraju zakazana.

źr. wPolsce24 za DW

Świat

Zostaną? Sąd podjął decyzję w głośnej sprawie rosyjskiej rodziny, której grozi deportacja

opublikowano:
Fiński sąd zdecydował, że służby imigracyjne muszą ponownie rozpatrzyć decyzję o deportacji rosyjskiej rodziny
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
Fiński sąd podjął decyzję w głośnej sprawie rodziny Bełowów, która miała być deportowana do Rosji. Nakazał służbom imigracyjnym jej powtórne rozpatrzenie.
Świat

Dramat na autostradzie. Przejechali 100 kilometrów z nieżyjącym synem; myśleli, że śpi

opublikowano:
Dramatyczna śmierć na włoskiej ambasadzie
Dramatyczna śmierć na włoskiej ambasadzie (fot. shutterstock)
Do niewyobrażalnej tragedii doszło na północy Włoch. Rodzina podróżująca autostradą A21 przez blisko sto kilometrów była przekonana, że ich 31-letni syn po prostu zasnął na tylnej kanapie. Prawda okazała się wstrząsająca – mężczyzna zmarł w trakcie jazdy.
Świat

Myślał, że pisze z Białym Domem. Premier dał się podejść internetowemu oszustowi

opublikowano:
Biały Dom
Premier Wielkiej Brytanii padł ofiarą oszustów. (fot. Fratria)
Nowy premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham padł ofiarą wyrafinowanego cyberoszustwa. Szef brytyjskiego rządu prowadził korespondencję z osobą, która podszywała się pod szefową personelu Białego Domu Susie Wiles. Londyn zapewnia, że bezpieczeństwo państwa nie zostało bezpośrednio zagrożone.
Świat

Wykorzystali procesję do odwrócenia uwagi. Ukradli obrazy warte miliony

opublikowano:
Gdy uwagę odwróciła procesja, złodzieje wdarli się do muzeum w Mesynie i ukradli cztery renesansowe obrazy
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
Złodzieje ukradli z muzeum w Mesynie na Sycylii cztery obrazy renesansowego malarza. Pomogło im ważne katolickie święto.
Świat

Chcieli wywołać pożar w Chorwacji. Wśród zatrzymanych jest Polka

opublikowano:
Chorwacka policja aresztowała cztery osoby, które chciały wzniecić pożar - wśród nich była Polka
(fot. PAP/EPA/GEORGE VITSARAS)
Chorwacka policja aresztowała cztery osoby podejrzane o próbę podpalenia lasu. Wśród nich była obywatelka Polski.
Świat

Tysiące Ukraińców protestują przeciwko decyzjom Zełeńskiego. Ukraińcy mają dość prezydenta?

opublikowano:
Zełeński
(fot. EPA/MAXYM MARUSENKO/PAP/EPA)
Fala społecznego wzburzenia zalała ulice ukraińskiej stolicy oraz dziewięciu innych większych miast kraju. Tysiące obywateli wyszły na ulice Kijowa, żądając od prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wyjaśnień w sprawie kontrowersyjnych decyzji kadrowych w resorcie obrony i kierownictwie armii. Głównym zapalnikiem protestów stało się odwołanie ministra obrony Mychajła Fedorowa, człowieka kojarzonego z bezkompromisową walką z biurokracją, wdrażaniem innowacji technologicznych i cyfryzacją zamówień wojskowych.