Strzelanina pod Poznaniem! Kobieta walczy o życie, uzbrojony napastnik wciąż na wolności

Do tragedii doszło w sobotę, 15 sierpnia. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dramatycznym zdarzeniu około godziny 15:25. W jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Wielkiej Rybackiej w Swarzędzu przypadkowy przechodzień natknął się na drastyczny widok – na klatce schodowej leżała nieprzytomna, zakrwawiona kobieta.
Okazało się, że poszkodowana ma ranę postrzałową głowy. Na miejsce natychmiast wezwano służby. 46-letnia kobieta w stanie bezpośrednio zagrażającym życiu została przetransportowana do szpitala. Jak wynika z informacji przekazanych w niedzielę rano, stan poszkodowanej nadal jest określany jako ciężki.
- Z dotychczasowych ustaleń wynika, że obrażenia powstały w wyniku postrzału, prawdopodobnie sprawca użył do tego broni czarnoprochowej – poinformował sierżant Michał Wiśniowski z zespołu prasowego poznańskiej policji.
Wielka obława policji. W użyciu drony i psy tropiące
Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania sprawcy. Działania prowadzone są na ogromną skalę, a służby zaangażowały do nich zaawansowany sprzęt oraz wyspecjalizowane jednostki.
- Działania prowadzone są na lądzie, wodzie i z powietrza, przy użyciu dronów oraz psów tropiących – relacjonuje sierżant Wiśniowski.
Równolegle na klatce schodowej, gdzie doszło do tragedii, przez wiele godzin pracowali śledczy oraz technicy kryminalistyki. Ich zadaniem było zabezpieczenie śladów oraz drobiazgowe wyjaśnienie wszelkich okoliczności tego brutalnego ataku.
Według nieoficjalnych ustaleń, sprawca po oddaniu strzału miał uciekać w kierunku Jeziora Swarzędzkiego. To prawdopodobnie tam koncentrują się wysiłki policjantów prowadzących obławę w terenie.
Kim jest sprawca? Policja zna tożsamość podejrzanego
Funkcjonariusze policji potwierdzają, że tożsamość poszukiwanego mężczyzny jest im doskonale znana. Trwają intensywne czynności zmierzające do jego zatrzymania. Choć sprawca wciąż przebywa na wolności, a policja nie wyklucza, że może być uzbrojony, służby starają się uspokoić mieszkańców.
- Poszukiwany mężczyzna znał się z tą kobietą od dłuższego czasu – wyjaśnił sierżant Michał Wiśniowski. Jak dodał, na ten moment nie ma żadnych przesłanek, które mogłyby wskazywać na to, że mężczyzna stanowi bezpośrednie zagrożenie dla innych osób.
Z nieoficjalnych informacji przekazywanych przez lokalne media wynika, że poszukiwany to były partner 46-latki, z którym rozstała się ona kilka miesięcy temu. Wszystko wskazuje więc na to, że tłem dramatu mogły być porachunki osobiste.
źr. wPolsce24 za Zero.pl











