Śmierć studenta polskiego pochodzenia w Wielkiej Brytanii. Policja opublikowała wstrząsające nagranie

Szokująca zbrodnia miała miejsce 4 grudnia zeszłego roku. 18-letni Nowak, po spędzeniu wieczora w towarzystwie znajomych, wracał do swego mieszkania. Na swej drodze napotkał 23-letniego Vickruma Digwę. Digwa to wyznawca Sikhizmu, monoteistycznej religii z Indii.
Twierdził, że padł ofiarą rasizmu
Gdy na miejsce dotarła policja, Digwa powiedział im, że nastolatek krzyczał pod jego adresem rasistowskie obelgi, po czym zaczął go bić i zrzucił mu z głowy turban. Twierdził także, że student sam się zranił próbując przejść przez płot. Na miejscu była obecna jego rodzina, która dotarła tam przed policją.
Policjanci uwierzyli w jego słowa. Zamiast pomóc leżącemu na ziemi, ciężko rannemu Nowakowi, który nie mógł oddychać z powodu przebitego płuca i błagał ich o pomoc, skuli go kajdankami. Pierwszą pomoc udzielili mu dopiero, gdy stracił przytomność, ale było już za późno. Nastolatek zmarł niedługo później.
Sąd nie miał wątpliwości
Śledztwo wykazało, że Nowak został dźgnięty pięć razy kirpanem – ceremonialnym nożem, który Sikhowie zawsze noszą przy sobie. Jako, że jest to częścią ich religii, nie obowiązuje ich zakaz publicznego noszenia noży. Często są to małe, tępe nożyki, noszone symbolicznie, ale ten, który miał przy sobie Digwa, miał ostrze o długości 21 centymetrów. Jego matka zabrała narzędzie zbrodni zanim na miejsce dotarła policja i ukryła je w rodzinnym domu.
Nie jest jasne, co było bezpośrednim powodem ataku, ale sąd nie miał wątpliwości, że to nie Nowak był mu winny. Sędzia nie uwierzył w to, że Nowak był pijany – w rzeczywistości wypił na tyle mało alkoholu, że mógłby legalnie prowadzić samochód – i kierował w jego stronę rasistowskie obelgi. Jak informowaliśmy wczoraj, Digwa został skazany na dożywocie za morderstwo, o przedterminowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać dopiero po 21 latach.
Policja pokazała w końcu nagranie
Od początku w tej sprawie największe emocje budziło zachowanie interweniujących policjantów – i to, że bezkrytycznie uwierzyli w słowa Digwy i nie udzieliły pierwszej pomocy umierającemu nastolatkowi, chociaż powiedział im, że został dźgnięty nożem i nie może oddychać. W praktyce nic by to nie zmieniło – sąd uznał, że był na tyle ciężko ranny, że nie było szans go uratować – ale wywołało to falę dyskusji o tym, czy antyrasistowskie szkolenia, jakie przechodzą brytyjscy policjanci, nie szkodzą im w wypełnianiu obowiązków. Teraz policja w końcu opublikowała nagranie z tej interwencji.
Zachowanie policjantów zostało skrytykowane przez wielu brytyjskich polityków. Obecnie trwa w tej sprawie wewnętrzne śledztwo, a rodzina zamordowanego domaga się, by rząd przeprowadził transparentne dochodzenie. Wcześniej miliarder Elon Musk oskarżył brytyjski rząd o to, że pomógł zabić tego biednego angielskiego chłopca. Obiecał także, że jeśli ktoś poda policjantów do sądu, to sfinansuje koszty procesu.
źr. wPolsce24 za BCC, Telegraph











