Odrażająca zbrodnia: Polski student zadźgany przez sikha. Sąd wydał wyrok

Digwa spędzi w więzieniu co najmniej 21 lat, zanim będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe – uznał sędzia William Mousley, orzekający w sądzie w Southampton. W czwartek 28 maja ława przysięgłych uznała Digwę za winnego morderstwa, do którego doszło 3 grudnia 2025 r. w Southampton.
Straszliwe okoliczności morderstwa
Historia budzi grozę: 18-letni Henry Nowak, pochodzący z polskiej rodziny student pierwszego roku rachunkowości i finansów, wracał do akademika po spotkaniu z kolegami z drużyny piłkarskiej. Przypadkiem natknął się na Vickruma Digwę, sikha uzbrojonego w 21-centymetrowy nóż ceremonialny (używany przez wyznawców sikhizmu). Ten zadał mu pięć ciosów nożem, w tym w klatkę piersiową. Ranny chłopak próbował jeszcze uciekać.
Gdy na miejsce przybyła policja Digwa skłamał, że to Nowak go zaatakował i rasistowsko zwyzywał. Policjanci uwierzyli agresorowi i zakuli umierającego studenta w kajdanki.
Policja przepraszała później, że błędnie oceniła sytuację, a działania funkcjonariuszy zostały objęte dochodzeniem.
Śledztwo utrudniała rodzina mordercy, która stanęła za nim murem: ukrywali dowody, potwierdzali jego wersję zdarzeń.
Sąd: Filmowałeś jego cierpienie
Sąd odrzucił wersję o samoobronie. - W jego płucach (Nowaka przyp. red.) znaleziono 12 litrów krwi. Nie miał szans na przeżycie, niezależnie od udzielonej pomocy. Henry miał również pociętą twarz. Nie był w stanie się bronić. Filmowałeś ostatnie chwile Henry’ego Nowaka. Filmowałeś jego cierpienie, nie zwracając uwagi na jego błaganie o pomoc, nawet gdy jego stan pogarszał się bardzo szybko – mówił sędzia, zwracając się do oskarżonego.
- Twoje działania wywołały napięcia rasowe w Southampton i w całym kraju, przez co wielu sikhów zaczęło obawiać się o swoje bezpieczeństwo - dodał.
Wyrok: dożywocie z minimalnym okresem 21 lat w więzieniu.
Rodzice Nowaka apelują
Po odczytaniu wyroku w sali sądowej doszło do kłótni między bliskim skazanego i ofiary - relacjonowała stacja BBC.
- Żaden wyrok nie przywróci Henry'emu życia - powiedziała rodzina ofiary na schodach sądu po ogłoszeniu wyroku. Ojciec zabitego, Mark Nowak przypomniał, że policjanci, zamiast pomóc jego umierającemu synowi, formalnie go aresztowali. Zaapelował do brytyjskiego rządu o przejrzyste śledztwo.
źr. wPolsce24 za BBC/X











