Rozrywka

Ciemnoskóra Helena Trojańska dzieli sieć. Terlikowski ostro o krytykach: „To głupi i zaściankowy rasizm”

opublikowano:
Kolaż grafik nawiązujący do kontrowersji wokół obsady postaci Heleny Trojańskiej. Głównym elementem jest zrzut ekranu z platformy X (dawniej Twitter), na którym aktor Kevin Sorbo komentuje zestawienie dwóch wizerunków Heleny: Diane Kruger z filmu z 2004 roku oraz aktorki o ciemnej karnacji, opatrzonej datą 2026. Poniżej widnieje napis „FROM CHRISTOPHER NOLAN”. Pozostałe fragmenty kolażu przedstawiają kadry z filmu o tematyce antycznej: dwóch wojowników w greckich hełmach na tle armii oraz sylwetki okrętów płynących po morzu o zmierzchu.
(fot. screen za YT/X)
Czy najpiękniejsza kobieta świata, któej urodę równano greckim bogom, może mieć inny kolor skóry niż biały? Spekulacje o obsadzeniu Lupity Nyong’o w roli Heleny Trojańskiej w nowej produkcji Nolana wywołały burzę, w którą zaangażował się sam Elon Musk. Głos zabrał również Tomasz Terlikowski, który swoim komentarzem... nikogo nie zaskoczył. Okazało sie, że Polacy to głupi, zaściankowi rasiści.

Kontrowersje wokół castingów do produkcji historycznych i mitologicznych to chleb powszedni współczesnej popkultury. Tym razem jednak dyskusja wykroczyła poza fora filmowe.

Wszystko za sprawą spekulacji (!) o obsadzeniu ciemnoskórej aktorki w roli Heleny w Odysei, najnowszym projekcie Christophera Nolana, co sprowokowało Elona Muska do ataku na twórców (w tym reżysera, choć jego projekt budzi emocje na wielu polach produkcji historycznych).

Terlikowski: „To dowód zaściankowości”

Znany publicysta Tomasz Terlikowski w mocnych słowach odniósł się do osób, które kontestują wybór czarnoskórej aktorki. Zdaniem Terlikowskiego, oburzenie opinii publicznej wynika z braku zrozumienia, czym w ogóle jest mit.

- Wielkość i potęga wielkich kulturowych mitów polega na tym, że przyjmują one różne inkulturacje. Adam i Ewa mogą być przedstawiani jako biali i czarni, Azjaci albo rdzenni Amerykanie (...). I nie inaczej jest z mitami i powstałymi na ich podstawie wielkimi dziełami tradycji helleńskiej – twierdzi publicysta.

Terlikowski idzie o krok dalej, wytykając krytykom brak wiedzy historycznej. Zauważa, że Helena, pochodząc z tamtego regionu świata, z całą pewnością nie była „niebieskooką blondynką”. Według niego próba zawłaszczenia mitu przez jedną rasę to „smutny przykład rasizmu, głupiego i zaściankowego, przeszczepianego na ślepo z USA”.

Wizja artystyczna kontra „Iliada”. Co naprawdę napisał Homer?

Debata wokół koloru skóry Heleny często rozbija się o argument „wierności źródłom”. Jak zatem opisuje ją ojciec światowej literatury, Homer?

  1. Epitety Homera: W Iliadzie Helena najczęściej określana jest jako „leukōlenos” (białoramienna) oraz „pięknowłosa”. Termin „białoramienna” w starożytnej Grecji był jednak nie tyle opisem rasy czy koloru skóry, ale raczej statutu społecznego. Jasna skóra oznaczała kobietę z wyższych sfer, która nie musiała pracować w pełnym słońcu.

  2. Boskie pochodzenie: Jako córka Zeusa, Helena reprezentowała ideał piękna, który dla Greków był pojęciem uniwersalnym i niemal nadludzkim.

  3. Realizm historyczny: Tu rację ma Terlikowski – mieszkańcy basenu Morza Egejskiego w epoce brązu mieli karnację śniadą, typową dla ludów śródziemnomorskich. Współczesne wyobrażenie Heleny jako nordyckiej blondynki jest wytworem późniejszego malarstwa europejskiego, a nie faktów historycznych.

Dlaczego wizerunek mitologicznej postaci budzi takie emocje?

Wizja twórców, takich jak ci stojący za nowymi ekranizacjami mitów, opiera się na tzw. color-blind casting (obsadzie ślepej na kolor skóry). Ma to podkreślać uniwersalizm opowieści, w której Helena nie jest postacią historyczną, lecz symbolem ponadczasowego piękna, które nie zna granic etnicznych.

Dla przeciwników walka ma jednak charakter boju o „poprawność polityczną”, który zaburza spójność wizualną antycznej Grecji.

źr. wPolsce24 za FB

Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?
Rozrywka

Zmieniamy się dla Was! Już od 1 czerwca Małgorzata Gałka i Marek Pyza z nowymi programami

opublikowano:
Nowa ramówka już od 1 czerwca!
(fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 stawia na bezkompromisowe dziennikarstwo i gorące polityczne emocje. Już od 1 czerwca nasi Widzowie mogą spodziewać się odświeżonej oferty programowej, w której nie zabraknie trudnych pytań o przyszłość kraju oraz szczegółowej analizy najważniejszych wydarzeń dnia.
Rozrywka

Tak Unia chce wykończyć polskie gry. Czy unijne absurdy zniszczą naszą perłę eksportową?

opublikowano:
Osoba z padem w dłoniach
(fot. wPolsce24)
Polski sektor gier komputerowych to nasza narodowa perła, powód do dumy i branża, która odnosi globalne sukcesy. Niestety, w brukselskich gabinetach już powstają plany, które pod płaszczykiem ochrony konsumentów mogą brutalnie uderzyć w naszych twórców. Zamiast ułatwiać życie obywatelom, eurokraci szykują kolejne regulacje, które grożą zdławieniem innowacyjności i zniszczeniem polskich studiów gier.
Rozrywka

Zabawna wpadka dziennikarki. Zapomniała, jak się nazywa

opublikowano:
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa (fot. wPolsce24)
Wpadki w telewizji na żywo to chleb powszedni, ale niektóre z nich potrafią wyjątkowo rozbawić widzów. Do takiej sytuacji doszło na antenie wPolsce24 w programie „Jankowski Pawelec Live”.
Rozrywka

Bardzo gorąco na antenie. Dziennikarka wPolsce24 nie mogła już wytrzymać i zrobiła coś, czego nikt się nie spodziewał

opublikowano:
Julia Borkowska dziennikarka telewizji wPolsce24 nadaje z rzeki
Julia Borkowska dziennikarka telewizji wPolsce24 nadaje z rzeki (fot wPolsce24)
Fala ekstremalnych upałów, która zalała Polskę, daje się we znaki wszystkim – również dziennikarzom pracującym w terenie. Przekonali się o tym widzowie programu „Raport Extra” na antenie wPolsce24, którzy byli świadkami niezwykle orzeźwiającej relacji na żywo.