Skandal z przemytem broni ujawniony! Szlak prowadził przez Polskę

Śledztwo wykazało, że broń trafiała do tzw. Donieckiej Republiki Ludowej, kontrolowanej przez prorosyjskich separatystów. W proceder zaangażowane były osoby działające na terytorium Ukrainy oraz poza jej granicami.
Część podejrzanych została zatrzymana podczas prób przewozu nielegalnej broni do Polski. Wobec nich skierowano akty oskarżenia. Z ustaleń wynika, że Polska była jednym z punktów na trasie przemytu.
Broń z kradzieży i przemytu
Według śledczych uzbrojenie pochodziło z dwóch głównych źródeł: było kradzione na terenach okupowanych Ukrainy i nielegalnie przywożone z zagranicy, m.in. ze Słowacji.
Szczególną rolę odgrywały pistolety typu Glock, które pierwotnie były przystosowane do amunicji o niskiej mocy, a następnie przerabiane na broń bojową.
Sensacyjne doniesienia o „prezentach”
Jak podano, przywódca tzw. DRL, Denys Puszylin, miał wręczać przerobioną broń znanym osobom jako symboliczne upominki. Na liście znaleźli się m.in. przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un, obalony już prezydent Syriii Baszar al-Asad oraz amerykański aktor Steven Seagal.
Informacje te pochodzą z ustaleń ukraińskich służb i nie oznaczają udziału tych osób w procederze przestępczym.
Zakrojona na szeroką skalę operacja
W ramach operacji o kryptonimie „Czarna Łuska” przeprowadzono ponad 30 przeszukań w Kijowie i innych miastach. Funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 90 sztuk broni palnej (karabiny, pistolety, broń maszynową), granatniki i środki przeciwpancerne, dziesiątki granatów i materiałów wybuchowych, ponad 35 tys. sztuk amunicji, a także elementy rakietowe oraz lekko opancerzony pojazd.
Ukraińskie władze poinformowały, że wobec Denysa Puszylina wszczęto postępowanie, w tym w kierunku możliwych zbrodni wojennych. Sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
źr. wPolsce24 za PAP











