Granat zrzucony z drona na... ratowników. Izrael strzela do Czerwonego Krzyża?

Jak wynika z relacji źródeł w libańskim wojsku, do zdarzenia doszło w miejscowości Tayri na południu kraju. Ratownicy próbowali wydobyć spod gruzów ranną dziennikarkę, gdy w ich kierunku miał zostać zrzucony granat z izraelskiego drona. Libańska armia – według tych doniesień – zwróciła się do sił izraelskich poprzez mechanizm mediacyjny, nadzorowany przez Stany Zjednoczone, o umożliwienie ewakuacji poszkodowanych.
Ewakuacja i kolejne doniesienia
Libański dziennik L'Orient-Le Jour podał, że ratownicy próbowali dostać się do uwięzionej pod gruzami dziennikarki Amal Khalil przy użyciu ciężkiego sprzętu. Druga z poszkodowanych, Zeinab Faraj, została już przetransportowana do szpitala. Jej obrażenia określono jako lekkie. Pojawiły się jednak również informacje, że pojazd Czerwonego Krzyża, którym przewożono ranną, miał zostać ostrzelany w trakcie transportu.
Reakcja władz Libanu
Prezydent Michel Aoun zwrócił się do Czerwonego Krzyża o natychmiastową pomoc dla rannych dziennikarek, działając we współpracy z armią i siłami międzynarodowymi. Jednocześnie zaapelował o zaprzestanie ataków na dziennikarzy wykonujących swoją pracę w strefie konfliktu.
Napięta sytuacja na południu kraju
Południowy Liban pozostaje obszarem intensywnych działań wojennych po rozpoczętej w marcu ofensywie Izraela przeciwko Hezbollahowi. W konflikt zaangażowany jest także Iran, który wspiera Hezbollah. Region od miesięcy pogrążony jest w eskalacji przemocy, a skutki dla ludności cywilnej są dramatyczne. Według dostępnych danych z południa Libanu uciekło już około 1,2 miliona osób, a liczba ofiar śmiertelnych sięga kilku tysięcy.
Strefa buforowa celem Izraela
Izrael oficjalnie dąży do utworzenia strefy buforowej na południu Libanu, która miałaby zabezpieczyć jego północne terytoria przed atakami Hezbollahu. Tymczasem kolejne doniesienia o atakach na ratowników i dziennikarzy tylko zwiększają napięcie i wywołują międzynarodowe kontrowersje wokół działań prowadzonych w regionie.
Pamiętajmy o Damianie Sobolu
Nasz rodak Damian Soból był wolontariuszem organizacji World Central Kitchen i zginął w kwietniu 2024 roku w Strefie Gazy w wyniku ostrzału, za który odpowiedzialność wzięła izraelska armia.
Polak zginął razem z innymi pracownikami humanitarnymi podczas konwoju niosącego pomoc cywilom. Sprawa wywołała ogromne oburzenie na świecie i doprowadziła do ostrej reakcji m.in. ze strony rządów wielu państw oraz organizacji międzynarodowych.
żr. wPolsce24 za reuters.com











