Szokujące teorie zalewają sieć po zamachu na Trumpa

Tuż po sobotniej próbie ataku na prezydenta USA, w mediach społecznościowych zawrzało. Jedna z najpopularniejszych teorii głosi, że niedoszły zamach mógł być „operacją pod fałszywą flagą”. Według zwolenników tej wersji zdarzeń, administracja Donalda Trumpa miałaby zainscenizować atak, aby poprawić notowania Partii Republikańskiej przed zbliżającymi się listopadowymi wyborami.
Pojawiają się nawet głosy sugerujące, że incydent miał odwrócić uwagę od krytyki budowy nowej sali balowej przy Białym Domu. Rzecznik Białego Domu, Davis Ingle, uciął te spekulacje w ostrych słowach, nazywając każdego, kto wierzy w inscenizację, „skończonym idiotą”.
Teorie spiskowe łączą wrogów
Co ciekawe, narracja o sfingowanym ataku nie ogranicza się do jednej strony politycznego sporu. Według danych „The Washington Post”, około jedna piąta lewicowych influencerów i polityków publikujących wpisy o ataku używała języka wpisującego się w teorie spiskowe. Eksperci zauważają, że teorie spiskowe pojawiają się również na prawicy i mogą wynikać ze spadającej popularności Trumpa w jego własnym elektoracie.
Służby prowadzące dochodzenie podkreślają, że nie ma żadnych dowodów potwierdzających wersję o inscenizacji. Podejrzany usłyszał już trzy zarzuty, w tym próbę zabójstwa głowy państwa.
„Potwór”, który obrócił się przeciwko twórcy?
Media, w tym stacja CNN, zwracają uwagę na ironię losu. Donald Trump przez lata był oskarżany o podsycanie teorii spiskowych – od kwestionowania miejsca urodzenia Baracka Obamy po twierdzenia o „skradzionych” wyborach w 2020 roku.
Obecnie to on staje się ich celem. Niektórzy z jego dawnych sojuszników, jak Marjorie Taylor Greene czy Tucker Carlson, mają w coraz większym stopniu napędzać konspiracyjne narracje przeciwko prezydentowi wśród swoich odbiorców. Najbardziej skrajne i niepoparte dowodami głosy sugerują nawet, że Trump jest kontrolowany przez obce państwa lub jest postacią biblijnego antychrysta.
Dlaczego wierzymy w spiski?
Eksperci ds. dezinformacji wskazują, że wysyp teorii spiskowych to naturalna potrzeba ludzi do zrozumienia sytuacji kryzysowej, gdy brakuje wiarygodnych informacji. W próżni informacyjnej, jaka powstaje tuż po dramatycznych wydarzeniach, domysły i manipulacje rozprzestrzeniają się najszybciej.
źr. wPolsce24 za PAP











