Zamach terrorystyczny w Irlandii Północnej. IRA znów wysadza komisariaty?

Irlandzka Armia Republikańska (IRA) powstała po tym, gdy po nieudanym Powstaniu Wielkanocnym w 1916 roku Brytyjczycy dokonali egzekucji jego przywódców. Prowadziła walkę partyzancką z brytyjskimi wojskami i administracją Irlandii, która zakończyła się podpisaniem traktatu, który po jakimś czasie dał Irlandii niepodległość – wywołując wcześniej krwawą wojnę domową.
Eksplozja przed komisariatem
W swojej historii IRA ulegała wielokrotnym podziałom i reorganizacjom, powstawały też inne organizacje używające tej nazwy. Jedną z najsłynniejszych była Prowizoryczna Irlandzka Armia Republikańska (PIRA). Działała głównie w Irlandii Północnej, która pozostała częścią Wielkiej Brytanii. Chcieli zjednoczyć ją z resztą Irlandii i zmienić ją w państwo socjalistyczne. Jej członkowie dokonywali licznych zamachów, porwań czy morderstw, w których ginęli nie tylko przedstawiciele brytyjskiego wojska i administracji, ale także cywile. Okres jej działalności, od lat sześćdziesiątych do 1998 roku, dziś nazywa się w obu państwach „Kłopotami”. W 1998 roku Irlandia i Wielka Brytania zawarły tzw. porozumienie wielkopiątkowe, które zakończyło tę przemoc, a PIRA złożyła broń w 2005 roku.
Po jej rozwiązaniu powstało szereg nowych organizacji, również używających nazwy IRA. W ostatnim czasie robią się coraz bardziej aktywne. Jak donosi Guardian, do kolejnego zamachu doszło w miejscowości Dunmurry na przedmieściach Belfastu. Przed tamtejszym komisariatem policji wybuchł samochód-pułapka.
Chcieli zabijać policjantów
Zastępca szefa północnoirlandzkiej policji Bobby Singleton powiedział mediom, że terroryści ukradli ten samochód w sobotę, ok. 22:50, w miejscowości Twinbrook, terroryzując jego kierowcę. Następnie zamontowali w jego bagażniku butlę z gazem i detonator, a kierowca został zmuszony do porzucenia go pod komisariatem. Na szczęście policja znalazła go na czas i ewakuowała okolicznych mieszkańców, nikt nie odniósł obrażeń.
To już kolejny taki incydent. W marcu terroryści zmusili innego kierowcę, by zaparkował furgonetkę z bombą przed komisariatem w Lurgan. Na szczęście zapalnik zawiódł i nie doszło do eksplozji. Singleton zauważył, że między oboma incydentami było wiele podobieństw. Wyznał, że śledczy przyjęli hipotezę roboczą, że za oba odpowiada ta sama organizacja, Nowa IRA, która wzięła na siebie odpowiedzialność za atak w Lurgan.
Politycy reagują
Brendan Mullan, przewodniczący rady nadzorującej północnoirlandzką policję, powiedział, że celem tego ataku było zabicie policjantów i spowodowanie jak największych zniszczeń, a terroryści nie zwracali uwagi, że eksplozja nastąpi w gęsto zaludnionej okolicy. Dodał, że fakt, że dwa takie ataki miały miejsce w ciągu ostatnich tygodni, jest dołujący. Ludzie przemówili, gdy z wielką przewagą poparli porozumienie wielkopiątkowe – stwierdził. Liam Kelly, przewodniczący Policyjnej Federacji Irlandii Północnej, zauważył też, że ten atak był bezsensowny. To nie zbliży do żadnego konkretnego celu. Jedyne, co to pokazuje, to to, że ciągle są ludzie, którzy chcą mordować moich kolegów i spowodować ból i cierpienie w naszych społecznościach – powiedział.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer potępił ten atak i obiecał, że odpowiedzialni za niego staną przed sądem i zostaną ukarani. Pierwsza minister Irlandii Północnej Michelle O'Neill, z partii Sinn Fein – która w przeszłości była skrzydłem politycznym IRA – powiedziała, że ci terroryści nie mówią w niczyim imieniu, a lider lojalistycznej DUP Gavin Robinson dodał, że policjanci i obywatele nigdy nie powinni stawiać czoła takiemu zagrożeniu.
źr. wPolsce24 za Guardian











