Rozmiar tej zbrodni trudno pojąć. Wystrzelał niewinne dzieci bez skrupułów

Policja została wezwana na miejsce tuż po godzinie 6 rano niedzielę (godz. 13 w Polsce) w związku ze zgłoszeniem o awanturze domowej w rejonie West 79th Street. Jak przekazał rzecznik policji Christopher Bordelon, miejsce zbrodni było rozległe i obejmowało kilka lokalizacji.
– „Mamy trzy różne miejsca zdarzenia. Sama strzelanina miała miejsce niedaleko stąd, w bloku 300 przy West 79th. Jest też inna strzelanina związana z tym zdarzeniem na Harrison Street, a także sąsiedni dom przy West 79, do którego jedna z ofiar uciekła po strzelaninie” – powiedział Bordelon.
Łącznie postrzelonych zostało 10 osób, z czego osiem zmarło.
Po ataku sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, a następnie dokonał kradzieży samochodu w pobliżu skrzyżowania West 79th i Lynnwood. Policja rozpoczęła pościg, który zakończył się w parafii Bossier.
– „Funkcjonariusze zastrzelili podejrzanego podczas pościgu” – poinformował Bordelon.
– „Uważamy, że to jedyna osoba, która oddała strzały w tych miejscach” – dodał.
Policja nie ujawniła tożsamości sprawcy, jednak przekazano, że część dzieci była z nim spokrewniona. Motyw zbrodni pozostaje nieznany.
Głos zabrał również burmistrz miasta Tom Arceneaux:
„To tragiczna sytuacja, być może najtragiczniejsza sytuacja, z jaką kiedykolwiek mieliśmy do czynienia w Shreveport”
Śledztwo w sprawie tej tragedii jest w toku.
źr. wPolsce24 za PAP/nbcnews.com











