W co grał Sikorski atakując Muska? Ukraiński minister: „Jestem mu osobiście wdzięczny”

Wszystko zaczęło się od zaczepki Radosława Sikorskiego, który podał dalej raport ISW (Institute for the Study of War), w którym napisano, że Rosjanie coraz szerzej używają Starlinków do sterowania dronami uderzeniowymi.
- Hej ważniaku, dlaczego nie powstrzymasz Rosjan przed używaniem Starlinków do atakowania ukraińskich miast. Zarabianie na zbrodniach wojennych może zaszkodzić Twojej marce – napisał na X szef polskiego MSZ, adresując wpis do Elona Muska, właściciela firmy SpaceX, która produkuje Starlinki.
Musk szybko odpowiedział.
- Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest dosłownie kręgosłupem ukraińskiej komunikacji wojskowej – stwierdził.
Miliarder podkreślił, że bez Starlinka ukraińska armia straciłaby większość łączności operacyjnej (drony FPV, artyleria, HIMARS, systemy dowodzenia), a Sikorski go obraża.
Niespodziewanie po stronie amerykańskiego miliardera stanęła w tym sporze Ukraina.
- Jestem wdzięczny prezydent SpaceX Gwynne Shotwell oraz osobiście Elonowi Muskowi za szybką reakcję i za natychmiastowe rozpoczęcie prac nad rozwiązaniem. Decyzja Elona Muska o pilnym uruchomieniu Starlinka i wysłaniu pierwszej partii terminali na Ukrainę już na samym początku pełnoskalowej inwazji była kluczowa dla odporności naszego państwa – napisał Michajło Fiodorow, minister obrony narodowej Ukrainy.
- Nie uwierzycie, ale Minister Obrony Ukrainy ma inne stanowisko na temat Muska i pomocy SpaceX niż Radosław Sikorski. Szokujące. Kto by pomyślał – skomentował ironicznie na X publicysta Szymon Janus.
źr. wPolsce24











