Sąd skazał byłego senatora. Podał posłance szampana z narkotykami, by ją molestować

Szokujące zdarzenie miało miejsce w listopadzie 2023 roku. Guerriau zaprosił swoją koleżankę Sandrine Josso, do swojego mieszkania, by świętować reelekcję. Kiedy kobieta napiła się szampana, który jej podał, poczuła się źle.
Zeznała potem przed sądem, że kolega intensywnie na nią patrzył, jak nigdy wcześniej. Podejrzewając, że podał jej narkotyki, by ją zgwałcić, kobieta dała radę opuścić jego mieszkanie i z pomocą kolegi udać się do szpitala. Tam odkryto, że ma we krwi narkotyk MDMA, popularnie zwany extasy.
Guerriau przyznał przed sądem, że podał ten narkotyk, ale twierdził, że stało się to przypadkiem. Stwierdził, że przechodził wtedy trudny okres i sam planował wziąć ten narkotyk dzień wcześniej, ale ostatecznie tego nie zrobił i w następny wieczór przez pomyłkę podał kieliszek zaproszonej koleżance. - Żal mi Sandrine. Czuję obrzydzenie do siebie, mojej lekkomyślności i mojej głupoty – stwierdził.
Prokurator zauważył, że z badań toksykologicznych wynikało, że francuska posłanka przyjęła dawkę narkotyku trzy razy większą niż tę, którą normalnie przyjmuje się w celach narkotycznych.
Prokurator zauważył także, że były senator – został zawieszony w obowiązkach po usłyszeniu zarzutów, zrezygnował ze stanowiska w zeszłym roku – wcześniej szukał w internecie informacji nie tylko o ecstasy, ale także o GHB, popularnie zwanej „pigułką gwałtu”.
Polityk twierdził, że sobie tego nie przypomina. - Jechałem pociągiem, myśli i pomysły po prostu do ciebie przychodzą – powiedział sądowi dodając, że jako członek rządu musi interesować się wszystkimi aktualnymi zdarzeniami.
Sąd nie dał wiary jego wyjaśnieniom. Jak informuje BBC, został uznany za winnego podania kobiecie narkotyków celem przestępstwa seksualnego. Został za to cztery lata więzienia, z czego 18 miesięcy faktycznie spędzi w celi, a reszta będzie w zawieszeniu. Sąd kazał mu także zapłacić byłej koleżance 5 tys. euro odszkodowania za cierpienie psychiczne, jakie wywołało jego działanie.
źr. wPolsce24 za BBC











