Koniec tego nałogu? Rząd zdelegalizował papierosy dla młodych ludzi

Palenie staje się w Wielkiej Brytanii coraz mniej popularne. Liczba palaczy spadła aż o 2/3 od lat siedemdziesiątych. Temu nałogowi nadal oddaje się jednak ok. 6,4 mln osób, 13% populacji. Według danych rządowych papierosy zabijają rocznie 80 tys. Brytyjczyków i są głównym powodem zgonów, których można było uniknąć.
Rząd Wielkiej Brytanii, zamiast walczyć z tym zjawiskiem, postawił na prewencję. W świetle nowej ustawy osoby, które urodziły się po 31 grudnia 2008 r., nie będą już mogły kupić papierosów czy e-papierosów, nawet, gdy osiągną już pełnoletność. Chodzi o to, by nie rozpoczynały nałogu, co docelowo ma sprawić, że w kolejnych pokoleniach papierosy znikną całkowicie.
Oprócz tego nowa ustawa daje rządowi dodatkowe uprawnienia w regulowaniu rynku nikotyny. Wprowadza też dodatkowe obostrzenia dotyczące e-papierosów. Nie będzie można już korzystać z nich w samochodach, które przewożą dzieci, na placach zabaw czy pod szkołami czy w szpitalach – chociaż używanie ich w pobliżu szpitali nadal będzie dopuszczalne, co w założeniu ma pomóc osobom, które używają ich, by rzucić ten nałóg.
Jak informuje agencja AP, ustawa przeszła już przez obie izby brytyjskiego parlamentu. By stać się prawem, potrzebuje jeszcze zgody króla, ale to formalność. W teorii król może jej nie podpisać, ale w praktyce taka sytuacja się nie zdarza i wywołałaby ogromny kryzys konstytucyjny, który zagroziłby samej monarchii. Ostatnim monarchą, który nie podpisał ustawy parlamentu, była królowa Anna w 1708 roku.
źr. wPolsce24 za AP











