Gospodarka

Akcyzowe „państwo z dykty”? Setki milionów złotych wyparowują z budżetu z dymem e-papierosów

opublikowano:
Rząd przesadził z akcyzą? Zwinięte pieniądze. Kilka tysięcy złotych
Rząd przesadził z akcyzą? (fot. shutterstock.com/Andrzej Rostek)
Budżet państwa zmaga się z narastającym zjawiskiem erozji wpływów z akcyzy, a w sektorze e-papierosów straty te mogą sięgać setek milionów złotych. Choć wydawałoby się, że sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji legislacyjnej, działania podejmowane przez Ministerstwo Finansów budzą wśród uczestników rynku i ekspertów głęboki niepokój.

Resort, zamiast sięgnąć po gotowe i kompleksowe narzędzie uszczelniające, decyduje się na niezrozumiałe manewry prawne, które de facto przedłużają istnienie luki podatkowej. W efekcie szykuje się dalszy chaos regulacyjny, który skrzętnie wykorzystują niektórzy producenci. 

Kluczem do uzdrowienia sytuacji akcyzowej na rynku e-papierosów ma być projekt UD363, który został opracowany w celu pełnego domknięcia systemu opodatkowania e-papierosów. Dokument ten przewiduje nałożenie 40-złotowej akcyzy na każdy rodzaj wkładu, bez względu na jego konstrukcję, co objęłoby cały rynek. Tak szeroka regulacja definitywnie zakończyłaby obecne praktyki polegające na dekompletowaniu produktów – czyli osobnej sprzedaży grzałek i zbiorników – co dziś pozwala na legalne unikanie wysokiej daniny. Mimo że rozwiązanie to jest gotowe do wdrożenia, resort pod kierownictwem Andrzeja Domańskiego zdecydował się na odłożenie go na półkę, zapowiadając zajęcie się nim dopiero w drugim kwartale tego roku. To oznacza, że realne uszczelnienie rynku nastąpi dopiero w przyszłym roku, co skazuje budżet na kolejne straty.

Lex 1 procent

Zamiast kompleksowego podejścia, Ministerstwo Finansów, reprezentowane w tym obszarze przez wiceministra Jarosława Nenemana, forsuje szybką ścieżką i projekt UD308. Dokument ten, ze względu na swój niezwykle wąski zakres, zyskał miano „Lex 1 procent”. Skupia się on bowiem wyłącznie na e-papierosach indukcyjnych, które stanowią marginalny ułamek polskiego rynku i – co wydaje się szczególnie zaskakujące - są produkowane przez tylko jeden koncern.
Tak wybiórcze podejście do stanowienia prawa rodzi pytania o intencje urzędników oraz o zasadę równego traktowania podmiotów gospodarczych. Podczas gdy jeden producent ma zostać objęty nowymi rygorami niemal natychmiast, z zaledwie 14-dniowym okresem na wyprzedaż towaru, reszta rynku korzystająca z innych technologii otrzymuje od resortu wielomiesięczny prezent w postaci braku skutecznych regulacji i planowanego aż półrocznego vacatio legis w przyszłym projekcie UD363.

Rynek wyprzedza urzędniczą opieszałość

Chaos panujący w resorcie finansów staje się szansą dla największych graczy rynkowych, którzy nie czekają na ostateczne decyzje urzędników. Wykorzystując czas, w którym kluczowe przepisy spoczywają w rządowej „zamrażarce”, dwie firmy wprowadzają do sprzedaży nowe generacje produktów. To e-papierosy z grzałką ceramiczną wbudowaną bezpośrednio w urządzenie (bazę). Taka technologia z założenia omija zakres projektowanego przepisu UD308. Oznacza to, że nawet jeśli Ministerstwo z sukcesem przeforsuje wąską regulację, wpływy do budżetu nie wzrosną znacząco, ponieważ nowości technologiczne już teraz wymykają się spóźnionym przepisom podatkowym.

Dopiero wejście w życie szerokiego projektu UD363 mogłoby wyrównać warunki konkurencji dla wszystkich firm działających w Polsce. Rezygnacja z procedowania szerokich przepisów na rzecz punktowych uderzeń w wybrane technologie, a zatem i pojedynczych producentów, oznacza wyłącznie brak zrozumienia dynamiki sektora nikotynowego. W tym układzie jedynym przegranym pozostaje Skarb Państwa, który z każdym miesiącem zwłoki traci kolejne miliony złotych z tytułu niezapłaconej akcyzy.

Laffer o błędach polskiego fiskusa

Błędne decyzje podejmowane w resorcie finansów znajdują swoje odbicie w teoretycznych fundamentach ekonomii, na co wskazuje profesor Arthur Laffer. Ojciec współczesnej teorii „krzywej podatkowej” ostrzega, że Polska znajduje się w niebezpiecznym punkcie polityki fiskalnej. Według Laffera, drastyczne podnoszenie stawek akcyzy przy jednoczesnym pozostawianiu ogromnych, prawnych nieszczelności to prosta recepta na katastrofę budżetową. W sytuacji, gdy podatki są postrzegane jako niesprawiedliwe lub wybiórcze – jak ma to miejsce w przypadku faworyzowania wąskiego projektu UD308 kosztem szerokiej akcyzy zawartej w projekcie UD363 – baza podatkowa naturalnie przesuwa się w stronę luk prawnych.

Zjawisko to potwierdzają twarde dane: w ubiegłym roku wpływy z akcyzy tytoniowej okazały się o kilka miliardów złotych niższe od ambitnych planów rządu. Według Laffera, gdy państwo przekracza punkt optymalny na swojej krzywej, każda kolejna podwyżka stawki połączona z bałaganem legislacyjnym skutkuje jedynie pogłębieniem deficytu. Ministerstwo Finansów, ignorując te ostrzeżenia i odkładając pełne uszczelnienie rynku e-papierosów na bliżej nieokreśloną przyszłość, ryzykuje, że szara strefa i kreatywne omijanie przepisów staną się trwałą cechą polskiego systemu podatkowego, a zapowiadane miliardy z akcyzy pozostaną jedynie budżetowym planem niczym 100 obietnic Donalda Tuska.

źr. wPolsce za mac/wGospodarce.pl

Gospodarka

"Najprymitywniejsza propaganda". Były doradca Tuska upokarza KO

opublikowano:
Sklepowe stoisko z produktami spożywczymi – na półkach pieczywo, nabiał, słodycze. Wyraźnie widoczne metki z cenami, niektóre z przekreślonymi starymi kwotami i nowymi, wyższymi. Ilustracja codziennej rzeczywistości zakupów Polaków w czasach inflacji.
Politycy KO świętują spadek inflacji. Polacy na zakupach widzą coś zupełnie innego – ceny w górę, produkty coraz droższe, a w portfelach coraz mniej (fot. Fratria)
Janusz Jankowiak, niegdyś doradca Donalda Tuska, bezlitośnie skrytykował wpis Koalicji Obywatelskiej, w którym partia chwali się walką z inflacją. Ekonomista nazwał go "najprymitywniejszą propagandą" i stwierdził, że "przynosi wstyd".
Gospodarka

Mniej czekolady, jogurtu i innych produktów za tę samą cenę. UOKiK sprawdza, czy wielkie marki ukrywają podwyżki

opublikowano:
Porównanie dwóch tabliczek czekolady mlecznej – większej i mniejszej – symbolizujące zmniejszanie gramatur produktów przy zachowaniu tej samej ceny.
Ta sama cena, mniej produktu. Producenci zmniejszają opakowania, a UOKiK sprawdza, czy konsumenci są o tym odpowiednio informowany (graf. AI)
Opakowanie wygląda tak samo, cena również się nie zmienia, ale w środku produktu jest mniej. UOKiK sprawdza, czy konsumenci są odpowiednio informowani o takich zmianach. Postępowania wyjaśniające dotyczą czterech potężnych koncernów: Danone, Mondelez, Nestlé i Unilever. Kupujący może sięgnąć po dobrze znany produkt i dopiero po powrocie do domu zauważyć, że coś się zmieniło. Tabliczka czekolady, która wcześniej ważyła 100 gramów, ma teraz 90 gramów. Kilogramowe opakowanie może zostać zmniejszone do 900 gramów, litrowa butelka do 800 ml, a liczba ciastek w paczce spaść z 20 do 17.
Gospodarka

Koszty energii dobijają polskiego giganta! 500 osób idzie na bruk

opublikowano:
Przedsiębiorstwo nie przewidziało żadnych dodatkowych programów wsparcia dla zwalnianych pracowników
Spółka nie przewidziało żadnych dodatkowych programów wsparcia dla zwalnianych pracowników (fot. Fratria)
Niemal pół tysiąca osób planuje zwolnić Cersanit bodaj najbardziej znana polska firma produkująca ceramikę. Decyzję o zwolnieniach Cersanit tłumaczy drastycznie większymi kosztami energii oraz kluczowych surowców wykorzystywanych w procesie produkcyjnym.
Gospodarka

Inflacja znowu w górę. Ceny wzrosły mocniej, niż oczekiwali ekonomiści

opublikowano:
Żywność tańsza niż teraz już nie będzie - prognozują analitycy
Żywność tańsza niż teraz już nie będzie - prognozują analitycy (Fot. Fratria)
Nie ma dobrych wiadomości dla konsumentów. Inflacja w Polsce w sierpniu 2026 roku wyraźnie przyspieszyła do 3,4 proc. rok do roku – wynika z szybkiego szacunku GUS. To wynik wyraźnie wyższy od oczekiwań analityków. Szczególnie mocno w górę poszły ceny paliw, które w ciągu zaledwie miesiąca wzrosły o ponad 5 proc.
Gospodarka

Polka wynalazła perowskity, ale to Chińczycy pokazali, co można z nich zrobić. I to oni na nich zarobią

opublikowano:
Honqgi EHS7 z dachem z perowskitów, który produkuje energię, jeżeli zaparkujesz go w nasłonecznionym miejscu. Chińczycy chcą dołożyć jeszcze maskę i sprawić, by auto było zdolne do przejeżdżanie do 80 km dziennie tylko dzięki energii uzyskiwanej ze słońca
Honqgi EHS7 z dachem z perowskitów, który produkuje energię, jeżeli zaparkujesz go w nasłonecznionym miejscu. Chińczycy chcą dołożyć jeszcze maskę i sprawić, by auto było zdolne do przejeżdżanie do 80 km dziennie tylko dzięki energii uzyskiwanej ze słońca (Fot. hongqi-auto.com)
Jeszcze niedawno perowskity miały być jedną z technologicznych wizytówek Polski. Opracowana przez polskich naukowców technologia miała otworzyć drogę do nowej generacji lekkich, elastycznych i wydajnych ogniw fotowoltaicznych. Wokół Saule Technologies rozgorzał jednak wieloletni spór, a zamiast spektakularnego biznesowego sukcesu przyszły problemy finansowe, konflikty inwestorów i ostatecznie wycofanie spółki z giełdy. Tymczasem tysiące kilometrów dalej Chińczycy pokazują prototyp samochodu z dachem wykorzystującym właśnie perowskity.
Gospodarka

Koniec taniego tankowania. Rząd obarcza prezydenta winą za drogie paliwo

opublikowano:
Ceny paliw na stacjach benzynowych szybują
Ceny paliw na stacjach benzynowych poszybują (fot. Fratria/Ludmiła Skwarczyńska)
Niższe ceny paliw w ramach pakietu „Ceny Paliwa Niżej” będą obowiązywać tylko do końca sierpnia – zapowiedział minister energii Miłosz Motyka. Od 1 września wróci 23-procentowa stawka VAT na benzynę i olej napędowy. Analitycy spodziewają się wzrostu cen o 60-90 groszy na litrze. Rząd Donalda Tuska znalazł też już winnego tej podwyżki – ma nim być prezydent Karol Nawrocki.