Świat

Rząd stworzył grę, która miała ostrzegać młodzież przed prawicą. I zaliczył spektakularną porażkę

opublikowano:
amelia
Efekt był odwrotny do zamierzonego (fot. zrzut ekranu z Pathways)
Brytyjski rząd sfinansował grę komputerową, która ma w założeniu ostrzegać uczniów przed niebezpieczeństwem prawicowej ideologii. Plan nie wypalił – brytyjska prawica zakochała się w negatywnej bohaterce i używa jej teraz, by promować idee, które gra miała zwalczać.

Z tego tekstu dowiesz się: 

  • Brytyjski rząd sfinansował grę edukacyjną „Pathways”, która miała ostrzegać młodzież przed radykalizacją prawicową i narracją antyimigracyjną.

  • Gra powstała w 2023 r. na zlecenie władz lokalnych i została sfinansowana z rządowego programu Prevent, walczącego z ekstremizmem.

  • Odbiorcami byli uczniowie w wieku 11–18 lat, a mechanika gry polegała na podejmowaniu „dobrych” lub „złych” decyzji ideologicznych.

  • Niezależnie od wyborów, bohater gry niemal zawsze trafia do programu Prevent, co wywołało oskarżenia o ideologiczną stronniczość.

  • Kluczową postacią jest Amelia – bohaterka promująca prawicowe hasła, która zamiast odstraszać, stała się ikoną brytyjskiej prawicy.

  • Postać Amelii zaczęła funkcjonować w memach i mediach społecznościowych jako symbol krytyki rządu i programu Prevent.

Jak informuje "Telegraph", gra pod tytułem Pathways (ang. ścieżki), w którą można zagrać tutaj, została stworzona w 2023 roku przez organizację pozarządową Shout Out UK na zlecenie władz hrabstwa East Riding i miasta Hull. W tym czasie do hoteli w tych miejscach trafiała ogromna liczba nielegalnych imigrantów, co bardzo nie podobało się lokalnej społeczności.

 W założeniu gra miała przekonać uczniów w wieku 11-18 lat, że uleganie prawicowej narracji o nielegalnej imigracji może wiązać się z poważnymi konsekwencjami.

Grę sfinansowano ze środków rządowego programu Prevent, którego celem jest walka z radykalizacją nastrojów społecznych. Ostatecznie ta gra wyszła z Yorkshire i trafiła do szkół w całej Anglii.

Gracze muszą wybrać

Gra ma bardzo prostą konstrukcję. Gracz wciela się w Charliego, nowego ucznia w szkole, który szuka kolegów i koleżanek. Co ciekawe, uczestnik można wybrać, czy Charlie to chłopiec czy dziewczyna, ale niezależnie od wyboru narrator używa wobec niego zaimka „oni”.

Następnie gracz ogląda kilka krótkich scenek, w których jest stawiany przed decyzją i musi wybrać jedną z trzech odpowiedzi – dobrą, średnio złą i bardzo złą.

Na przykład w pierwszej scenie dostaje od znajomych link do nagrania w internecie i musi zdecydować, czy powie o tym mamie, dopyta się o treść nagrania lub go udostępni. W innej scenie Charlie napotyka na nagranie o tym, że rząd przyznaje mieszkania komunalne islamskim imigrantom, a nie brytyjskim weteranom. Może je zignorować, wdać się w dyskusję lub poszukać więcej informacji o tym temacie. W wypadku wybrania drugiej opcji, gracz dowiaduje się, że Charlie nie wiedział, że część grup, z którymi rozmawiał, jest w rzeczywistości nielegalna. Co ciekawe, także trzecia opcja, zdobycie więcej informacji o tym temacie, kończy się dla niego źle. Trafia na wiele badań i statystyk, przez które przyjmuje wiele szkodliwych ideologicznych wiadomości od szkodliwych grup, które zgadzają się z tymi sentymentami.

Po zakończeniu gry gracz poznaje dalszy los Charliego. Jeśli wybrał umiarkowanie złe odpowiedzi, nauczyciel kieruje go do programu Prevent, gdzie przechodzi szkolenie ideologiczne, które pozwoli mu angażować się w pozytywne działania i radzić sobie z różnicami między złem i dobrem w wyrażaniu poglądów politycznych. 

Jeśli wybrał bardziej ekstremalne odpowiedzi, to szkolenie ma mu pomóc w poradzeniu sobie z ideologicznymi myślami.

Jeśli podjął tylko złe decyzje, nauczyciel kieruje go także do programu Channel, przeznaczonego dla osób, które mogą zostać zradykalizowane przez terrorystów.

Co ciekawe, nawet wybranie samych „dobrych” odpowiedzi kończy się skierowaniem do Prevent. Nie jest jasne, czy to niedopatrzenie lub lenistwo autorów tej gry, czy też sugestia, że każdy biały młody człowiek to ekstremista, który wymaga uwagi służb.

Zakochali się w antagonistce

Kampania internetowa skończyła jednak spektakularną klapą.

Wszystkiemu winna jest Amelia – dziewczyna o fioletowych włosach, którą Charlie poznaje w trzeciej scenie i się z nią zaprzyjaźnia. Amelia przekonuje bohatera, że dostał gorszą ocenę za wypracowanie niż czarnoskóry uczeń z powodu politycznej poprawności. W kolejnych scenach zaprasza go do dołączenia do prawicowej grupy dyskusyjnej w mediach społecznościowych i do udziału w antyimigranckiej demonstracji. 

W założeniach twórców Amelia miała zapewne ostrzegać przed uleganiem takim namowom, gdyż zgadzanie się z nią zawsze kończy się dla Charliego źle. Miała także przestrzegać przed uleganiem naciskom ze strony rówieśników, które mogą prowadzić na prawicowe manowce.

Ostatecznie jednak skończyło się tym, że brytyjska prawica się w niej zakochała. W mediach społecznościowych pojawiły się setki memów z tą postacią, które promują ideologię, którą ta gra miała zwalczać.

Jak zauważa "Telegraph", to nie jest pierwszy podobny skandal w historii programu Prevent i działań brytyjskiego rządu. Nawet sir William Shawcross, który prowadził jego niezależną ocenę, stwierdził w raporcie, że za mocno skupia się na „prawicowym ekstremizmie”.

Według danych Home Office z 2024 roku, 19% osób, które skierowano do programu, podejrzewano o prawicową radykalizację, a 13% o islamską. W tym samym roku brytyjski kontrwywiad MI5 ujawnił, że 75% zagrożeń terrorystycznych, z jakimi się zmagają, to zagrożenia ze strony islamskiego terroryzmu.

Skandal wybuchł także w zeszłym roku, kiedy wyszło na jaw, że obawy związane z masową imigracją Prevent uważa za terrorystyczną ideologię.

Wcześniej "Telegraph" ujawnił, że w oficjalnym rządowym szkoleniu uznano, iż skierowania do programu wymaga samo przekonanie, że masowa imigracja grup etnicznych, które nie chcą się integrować, zagraża zachodniej kulturze. 

Urzędnicy dostali polecenie, by monitorować media społecznościowe pod kątem treści wskazujących na zagrożenie niekontrolowaną imigracją. 

W październiku takie polecenie dostała Rządowa Służba Komunikacyjna. Stało się to po tym, gdy przed hotelami w których mieszkają imigranci wybuchły demonstracje. Ich bezpośrednim powodem była napaść seksualna na 14-letnią dziewczynkę, której dopuścił się imigrant z Etiopii.

źr. wPolsce24 za "The Telegraph", Hungarian Concervative

Świat

Niemcy mają poważny problem. Od pożaru lasu zapaliły im się złoża węgla

opublikowano:
pożar
(fot. LMBV.de\Pexels)
Pożar lasu w niemieckiej Turyngii spowodował zapalenie się podziemnych złóż węgla brunatnego. Strażacy walczą z płomieniami od miesięcy, ale akcja gaśnicza potrwa jeszcze długo – a mieszkańcy okolicznych miejscowości już teraz narzekają na smród i problemy z oddychaniem.
Świat

Wysłał koledze obrazek, który stworzyła AI. Teraz grozi mu za to wieloletnie więzienie

opublikowano:
pexels-kindelmedia-8566467
(fot. ilustracyjna Pexels)
Mężczyzna wysłał swojemu koledze stworzony przy pomocy sztucznej inteligencji obrazek, który przedstawiał krokodyla w popularnym zbiorniku wodnym. Wywołał tym alarm, a teraz grozi mu za to wieloletnie więzienie.
Świat

Macki Kremla sięgają za ocean - zabójcy Putina w USA! Kasparow cudem uniknął śmierci

opublikowano:
Ilustracja przedstawiająca Władimira Putina siedzącego przy stole z motywem szachownicy. W tle widoczna jest mapa świata z czerwonymi liniami symbolizującymi globalne wpływy Rosji, połączenie z USA oraz sylwetki Kremla i Waszyngtonu
Macki Kremla sięgają za ocean. Putin i sprawa planowanych zamachów na rosyjskich dysydentów (fot.PAP/EPA graf. AI)
Rosyjska machina terroru nie cofa się przed niczym. Jak wynika z aktu oskarżenia amerykańskiej prokuratury, moskiewskie służby przygotowywały zamachy na czołowych rosyjskich dysydentów bezpośrednio na terytorium Stanów Zjednoczonych oraz na Litwie. Głównym celem siatki powiązanej z FSB był m.in. arcymistrz i zaciekły krytyk reżimu Garry Kasparow oraz były deputowany Ilja Ponomariow. W sprawę zaangażowano zwerbowanych najemników z Ameryki Łacińskiej.
Świat

Mroczna przeszłość kandydatki na burmistrza Berlina. Wspierała lewackich ekstremistów, a teraz chce zlikwidować kontrwywiad

opublikowano:
Elif Eralp ma rządzić Berlinem
Elif Eralp ma rządzić Berlinem (fot. pixabay/print screen YouTube)
Im więcej czasu mija od tryumfu skrajnie lewicowej partii Die Linke w lokalnych wyborach w Berlinie, tym więcej szokujących spraw wychodzi na jaw. Dziennikarze zaczynają prześwietlać przeszłość prominentnych polityków i łapią się za głowy. Najnowsze odkrycie to kandydatka na burmistrza Berlina Elif Eralp: okazało się, że jeszcze do niedawna należała do radykalnej organizacji „Czerwona Pomoc”, którą niemiecki kontrwywiad uważa za „największą i jedną z najważniejszych grup ekstremizmu lewicowego”.
Świat

Dramat na pokładzie. Lecący do Izraela samolot gwałtownie zanurkował, nadał sygnał alarmowy

opublikowano:
Samolot lecący do Izraela gwałtownie zanurkował i nadał sygnał alarmowy. Służby podejrzewają, że udało się powstrzymać zamach terrorystyczny
(fot. Konstantin von Wedelstaedt - http://www.airliners.net/photo/Flydubai/Boeing-737-8GQ/1889938/L/, GFDL 1.2)
Lecący do Izraela samolot pasażerski nagle obniżył lot i nadał sygnał alarmowy. Izraelskie media donoszą, że jeden z jego pilotów dźgnął drugiego i chciał celowo rozbić maszynę.
Świat

To jednak nie byli terroryści? Zaskakujące informacje o próbie zamachu na brytyjską bazę wojskową

opublikowano:
Policja poinformowała, że w furgonetkach, które zatrzymano w pobliżu bazy RAF Fairford, nie było materiałów wybuchowych
(fot. PAP/EPA/NEIL HALL)
Brytyjska policja ujawniła, że w furgonetkach, które zatrzymano w pobliżu bazy RAF Fairford, nie znaleziono ładunków wybuchowych. Ujawniono także, że jeden z aresztowanych mężczyzn sam zadzwonił wcześniej na policję.