Świat

Rosja nałożyła absurdalną karę na Google. Chce więcej pieniędzy, niż jest na całym świecie

opublikowano:
electronics-1868708_1280 (1)
Google raczej nie zapłaci tej kary (fot. ilustracyjna Pixabay)
Rosja domaga się od Google odszkodowania za zablokowanie prorosyjskich serwisów. Wysokość kary jest nie tylko znacznie wyższa niż wartość samego Google – ale także wyższa, niż wartość całej światowej gospodarki.

W przeciwieństwie do wielu zachodnich firm, Google nie wycofało się całkowicie z Rosji po inwazji na Ukrainę. Oferowane przez tę korporację usługi dalej są częściowo dostępne w tym kraju dostępne. 
Od 2020 roku Google zaczął za to blokować na serwisie Youtube należące do Kremla kanały. Proces ten przyspieszył po inwazji. Rosjanie oburzali się także na to, że Google „wspiera nielegalne protesty” i nie chce cenzurować niewygodnych dla Kremla treści, głównie dotyczących wojny na Ukrainie i rosyjskich zbrodni wojennych.

Więcej pieniędzy, niż ma cały świat

Efektem tego konfliktu było nakładanie na Google kolejnych kar finansowych przez rosyjskie sądy. Jak poinformował ukraiński portal RBC, wysokość kary, jaką ma zapłacić Google, to dwa sekstyliony rubli – czyli dwójka i 36 zer. W przeliczeniu na dolary, to 20 kwintyliardów – dwójka i 34 zera. Google to jedna z największych i najbogatszych firm na świecie, ale nawet jej wartość blednie w porównaniu, jest wyceniania na „zaledwie” 2 miliardy dolarów. Co więcej, ta kwota jest znacznie wyższa od wysokości światowego PKB, obliczanego przez Bank Światowy na 110 bilionów dolarów.

Ta kwota wynika ze sprawy sądowej, którą Google przegrało w Rosji w 2020 roku. Amerykańska firma została wtedy pozwana przez propagandowe portale Cargrad i RIA FAN. Sąd zdecydował, że Google ma zapłacić 100 tysięcy dolarów kary za zablokowanie ich kanałów na Youtube. Zdecydował też, że taka kara będzie nakładana codziennie, aż zostanie spłacona, a co dwa tygodnie jej wysokość ulegnie podwojeniu. Łącznie Google został pozwany do sądów przez 17 rosyjskich kanałów, jak Kanał Pierwszy czy powiązaną z siłami zbrojnymi Zwiezdę.

1 googol dolarów 

Biorąc pod uwagę, jak długo Google nie płaci już tej kary, wątpliwe jest, aby mieli zapłacić nawet jej drobną część teraz. A to oznacza, że będzie rosła nadal. Jak obliczył portal Gizmodo, za ok. 219 tygodni Google będzie winna rosyjskiemu sądowi 1 googol dolarów – czyli jeden i sto zer.

O ile jednak ta kwota budzi śmiech, o tyle pozwy rosyjskich telewizji i portali miały już wpływ na działanie firmy. Ich rosyjski oddział musiał ogłosić bankructwo w 2022 roku po tym, gdy sądy zajęły ponad sto milionów dolarów z jego kont. Rosyjskie telewizje walczą też z Google w innych, przyjaznych Rosji państwach, jak RPA, Turcja, Serbia czy Kirgistan.

źr. wPolsce24 za Gizmodo, Moscow Times 

Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.
Świat

Nawrocki w Turcji tuż przed szczytem NATO. Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie Europy

opublikowano:
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze (fot. PAP/Paweł Supernak)
Oficjalna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Turcji, odbywa się tuż przed szczytem NATO w Ankarze. W centrum rozmów z prezydentem Erdoganem znalazły się kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wschodniej i południowej flanki Sojuszu oraz dalszego wzmacniania współpracy militarnej między Polską a Turcją.