Świat

Nieprzemyślana reklama Starbucksa oburzyła Koreańczyków. Jego kierownicy przejdą teraz specjalne szkolenia

opublikowano:
Po oburzającej reklamie kawiarnie Starbucks w Korei zostaną zamknięte na pół dnia, a ich kierownicy przejdą przeszkolenie
(fot. ilustracyjna Pixabay)
22 czerwca zostaną tymczasowo zamknięte wszystkie kawiarnie sieci Starbucks w Korei Południowej, a ich pracownicy odbędą przymusowe szkolenie historyczne. To pokłosie kampanii reklamowej, która oburzyła Koreańczyków.

Sprawa miała swój początek 18 maja. Tego dnia koreańska franczyza Starbucksa, która jest prowadzona na licencji przez koncern Shinsegae Group, rozpoczęła akcję promocyjną nowej serii szklanek. Nazwano ją „Tank series” - w języku angielskim słowo „tank” oznacza zarówno zbiornik, jak i czołg. Ta akcja, nazwana Tank Day, oburzyła jednak Koreańczyków. 18 maja przypada bowiem rocznica tzw. powstania w Gwangju – i wiele osób odebrało ją jako kpiny z tej masakry. 

Czarne dni w historii Korei

W październiku 1979 roku autorytarny prezydent Korei Południowej Park Chung Hee, który rządził tym krajem od 18 lat, został zamordowany. Jego następca, Choi Kyu-hah, nie dał rady skonsolidować władzy i szef Dowództwa Sił Obronnych Chun Doo-hwan przejął kontrolę nad armią, a następnie użył jej, by wprowadzić wojskową juntę. Wywołało to szereg prodemokratycznych demonstracji, w których prym wiedli studenci. 17 maja 1980 Chun ogłosił stan wojenny w całym kraju, zamknął uniwersytety i wprowadził zakaz protestów i cenzurę mediów.

Miasto Gwangju od początku stało w centrum prodemokratycznych protestów. 18 maja zebrali się w nim studenci, którzy protestowali przeciwko zamknięciu uniwersytetu i stanowi wojennemu. Ich protest zaczał być brutalnie tłumiony przez spadochroniarzy, doszło do walk i ofiar śmiertelnych. Brutalna reakcja reżymu sprawiła, że w mieście zaczęły się formować spontaniczne milicje, uzbrojone w pałki, koktajle Mołotowa i zdobyczną broń palną. Protest zmienił się w powstanie, w którym uczestnikom udało się przejąć kontrolę nad znaczną częścią miasta. Miasto zostało jednak otoczone przez żołnierzy, którzy strzelali do jego mieszkańców bez ostrzeżenia. Oficjalnie między 18 i 27 maja zginęło 165 osób, ale historycy szacują, że faktyczna liczba ofiar tej masakry mogła przekroczyć 2300 osób.

Odebrali ją jako kpinę z ofiar

Reklama, którą dość powszechnie odebrano jako kpinę z tych wydarzeń, oburzyła Koreańczyków. Oburzyło ich także jej hasło - „trzaśnij nią o biurko”. Odebrano je jako kpinę ze studenta-aktywisty Park Jong-chula, który został zamordowany w 1987 roku przez policję. Reżym kłamał, że aktywista zmarł ze strachu, gdy przesłuchujący go policjant trzasnął ręką w biurko – a później ta fraza stała się symbolem jego zbrodni. Shinsegae Group ujawniła, że marketingowcy wybrali ją po konsultacjach z AI – a część managerów zaakceptowała je, chociaż nie otwarli nawet wysłanych im projektów materiałów promocyjnych.

Reklama została wycofana po zaledwie kilku godzinach. Rzecznik firmy poinformował, że nawiązania do tej masakry były dziełem przypadku, ale przyznał, że to nie powinno mieć miejsca. Przeprosiny wystosowała także centrala Starbucks w Seattle. Chung Yong-jin, miliarder do którego należy Shinsegae Group, publicznie przeprosił, a także zwolnił od razu prezesa koreańskiego Starbucksa. Wielu Koreańczyków wątpi jednak w jego intencję. Chung jest znany z prawicowych poglądów i nienawiści do komunizmu, a koreańska skrajna prawica uważa – mimo jakichkolwiek historycznych dowodów – że uczestnicy tamtych wydarzeń byli inspirowani przez Koreę Północną. 

Kawiarnie zostaną zamknięte, a kierownicy trafią na szkolenia 

Te działania nie przyniosły jednak skutków, a zyski firmy w następnych dniach spadły o ponad jedną czwartą i nadal nie wróciły do poprzedniego poziomu. Shinsegae Group zdecydowała więc, że 22 czerwca niemal wszystkie ich kawiarnie zostaną zamknięte już o 15. Firma szacuje, że będzie ją to kosztować 2,1 mld wonów (ok. 1,4 mln dolarów) w utraconych zyskach, ale chce w ten sposób pokazać, że traktuje ten problem poważnie.

W tym czasie managerowie zostaną skierowani na przymusowe szkolenie. Dowiedzą się na nim o najważniejszych wydarzeniach z najnowszej historii Korei Południowej i o tym, w jaki sposób należy brać je pod uwagę przy tworzeniu kampanii marketingowych. Chung również ma wziąć w nim udział.

Równocześnie, jak informuje dziennik Guardian, wewnętrzne śledztwa wykazały, że twórcy tej kampanii nie chcieli kpić w niej z masakry w Gwangju, a zbieżność stworzonych z nimi treści z jej rocznicą była czysto przypadkowa. Własne śledztwo w tej sprawie prowadzi także policja z Seulu, a Chung i zwolniony przez niego prezes mają w nim status podejrzanych.

źr. wPolsce24 za Guardian 

Świat

Rosyjski terror przekroczył granicę NATO! Dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii. Są ranni, płoną budynki

opublikowano:
Blok mieszkalny w Rumunii zaatakowany przez rosyjski dron
(fot. screeny za portalem X/@EuromaidanPress)
Rosyjski dron bezzałogowy, biorący udział w zmasowanym ataku na Ukrainę, wleciał w przestrzeń powietrzną NATO i uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii. W mieście Gałacz wybuchł pożar, a ranni cywile musieli uciekać z płonącego wieżowca. To kolejny dowód na to, że kremlowska agresja bezpośrednio zagraża państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Świat

Strażak z Paryża: "płakałem, gdy wracałem z piekła". W tle porównania z cywilizowaną Polską

opublikowano:
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów ulice Paryża zamieniły się w strefę wojny. Zamiast radości – pożary, ataki na policję i strażaków, demolka i chaos. Najbardziej porażająca jest anonimowa relacja francuskiego strażaka, który uczestniczył w nocnej akcji. Przedstawiła ją w swoim programie na antenie telewizji wPolsce24 red. Aleksandra Jakubowska.
Świat

Zapytał na szkoleniu o zamachy islamistów i wyleciał z pracy w policji. Po roku zapadł wyrok

opublikowano:
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Kolejny skandal z Wielkiej Brytanii pokazuje, jak daleko zaszła tam ideologiczna cenzura w instytucjach publicznych. Luke Salmons, chrześcijanin i policjant z North Yorkshire, został zawieszony, a następnie zwolniony ze służby i wpisany na listę zakazaną (Police Barred List) tylko dlatego, że podczas obowiązkowego szkolenia z „różnorodności i inkluzywności” ośmielił się zadać kilka pytań dotyczących islamu.
Świat

Cudownie młody, roześmiany. Czy można było go uratować? – poruszająca rozmowa z przyjaciółką rodziny Henry’ego Nowaka

opublikowano:
Henry Nowak
Był wspaniały. Kiedy po jego śmierci rodzina weszła do jego pokoju, znaleźli Biblię i różaniec. Wcześniej nawet o tym nie wiedzieli – mówi w poruszającej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny zamordowanego Henry’ego Nowaka.
Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.
Świat

Bliskie relacje, wielka polityka. Nawrocki i Trump rozmawiają o Polsce

opublikowano:
Spotkanie dwóch przywódców politycznych – lidera Polski i prezydenta USA – siedzących razem w eleganckim, ozdobnym wnętrzu podczas rozmów dyplomatycznych, ujęcie z transmisji telewizyjnej z paskiem informacyjnym o „osobistej przyjaźni i twardym sojuszu” oraz relacjach Polska–USA.
Nieoficjalna wizyta K.Nawrockiego w USA, potwierdza doskonałe stosunki z D.Trumpem (fot. wpolsce24)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych stała się okazją do nieformalnych, ale strategicznie istotnych rozmów na najwyższym szczeblu. Relacje polsko-amerykańskie, bezpieczeństwo regionu oraz obecność wojsk USA w Polsce - to tematy które zostały poruszone w rozmowach Trump-Nawrocki.