Co tam się dzieje? Pracownicy USAID palą tajne dokumenty

USAID to amerykańska agencja, której oficjalnym celem było zajmowanie się pomocą zagraniczną. Donald Trump stwierdził, że kontrolę nad nią przejęli „radykalni marksiści”. Od tego czasu wyszło na jaw, że przeznaczała ogromne kwoty na promowanie lewicowych ideologii, także w Polsce. Trump zapowiada jej likwidację, a sekretarz stanu Marco Rubio poinformował niedawno, że wstrzymano finansowanie większości jej programów.
Niszczyć i palić
Teraz amerykańskie media informują, że pracownicy USAID dostali e-mail z nakazem zniszczenia tajnych dokumentów. Wydała go Erica Carr, która pełni obowiązki szefowej USAID. Zgodnie z jej poleceniem pracownicy mają przepuścić przez niszczarki tyle dokumentów, ile to możliwe, resztę mają spalić.
CBS informuje, że e-mail od Carr dostało ok. 40 pracowników, którzy mają dostęp do tajnych dokumentów. Tego samego dnia pracownicy dostali inny mail. Polecono im stawić się dziś w waszyngtońskich biurach USAID i odebrać swoje rzeczy osobiste. Będą mieli piętnaście minut na ich zabranie.
Rutynowe działanie?
Amerykańska lewica jest przekonana, że administracja Trumpa nakazała zniszczenie dokumentów, by nie można ich było użyć w sądzie w sprawach dotyczących likwidacji USAID. Dwie organizacje pozarządowe, Democracy Forwardi Public Citizen Litigation Group, poprosiły o sądowy zakaz niszczenia dokumentów. Twierdzą, że jest to niezgodne z prawem.
Zastępczyni rzeczniczki Białego Domu Anna Kelly wyjaśniła, że nakazano zniszczenie tych dokumentów w ramach porządków, gdyż do zajmowanego przez USAID budynku wkrótce wprowadzi się agencja CBP, która zajmuje się ochroną granic. Dodała, że niszczone dokumenty w większości są stare i USAID otrzymała je grzecznościowo od innych agencji. Podkreśliła, że nic nie przepadnie, bo zostaną przecież ich cyfrowe kopie. Źródło CBS powiedziało dziennikarzom, że wszystko odbywa się zgodnie z Ustawą o Zapisach Federalnych.
źr. wPolsce24 za CBS