Świat

Prezydent Nawrocki wysłał obserwatora na Radę Pokoju Trumpa tak, jak... von der Leyen. I co na to Tusk z Sikorskim?

opublikowano:
Ostatnie chwile przed pierwszym posiedzeniem Rady Pokoju w Waszyngtonie
Ostatnie chwile przed pierwszym posiedzeniem Rady Pokoju w Waszyngtonie (Fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO)
W Waszyngtonie rozpoczęło się pierwsze posiedzenie Rady Pokoju powołanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa. W spotkaniu w siedzibie Instytutu Pokoju uczestniczą przedstawiciele 49 państw. Głównym tematem jest przyszłość Strefy Gazy – w tym finansowanie jej odbudowy oraz koncepcja międzynarodowych sił stabilizacyjnych.

Według zapowiedzi podczas inauguracyjnego posiedzenia mają zostać ogłoszone deklaracje wpłat przekraczające 5 mld dolarów oraz zobowiązania dotyczące udziału wojsk w przyszłej misji stabilizacyjnej.

Polska jest obecna – w formule obserwatora. Nasz kraj reprezentuje szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz, który nie zabierze głosu.

Prezydent apelował, rząd kluczył

Udział w charakterze obserwatora wpisuje się w sygnały płynące z Pałacu Prezydenckiego. Prezydent Karol Nawrocki apelował, by Polska przynajmniej przyglądała się inicjatywie i nie wykluczała się z międzynarodowej debaty.

Rząd nie przedstawił jednak jednoznacznej rekomendacji, czy Polska powinna przystąpić do Rady Pokoju. W przestrzeni publicznej przedstawiciele rządu kolportowali również fałszywe przekazy, że udział w Radzie Pokoju wymaga bezwarunkowej wpłaty miliarda dolarów. Brylował w tym zwłaszcza minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Efekt? Polska jest przy stole, ale tylko dzięki Kancelarii Prezydenta RP i bez jasnej politycznej deklaracji.

Bruksela: wątpliwości wobec Rady… i obecność w Waszyngtonie

Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja po stronie Unii Europejskiej. Komisja Europejska sygnalizowała wcześniej zastrzeżenia wobec formatu Rady Pokoju. Część państw członkowskich – m.in. Francja, Hiszpania i Portugalia – krytykowała samą koncepcję oraz sposób jej powołania.

A jednak w Waszyngtonie pojawiła się przedstawicielka Komisji Europejskiej. UE reprezentuje komisarz ds. regionu śródziemnomorskiego Dubravka Šuica. Decyzja o jej wyjeździe – jak przyznała rzeczniczka KE – nie była konsultowana z państwami członkowskimi. Uzasadnieniem było zaproszenie skierowane personalnie do przewodniczącej Komisji Ursuli von der Leyen przez administrację amerykańską.

Rzecznicy Komisji podkreślają, że udział ma charakter obserwacyjny i nie oznacza formalnego uznania Rady Pokoju. Jednocześnie argumentują, że UE – jako największy dostawca pomocy dla Palestyńczyków – musi być obecna przy rozmowach o odbudowie Gazy.

Powstaje jednak wyraźny dysonans. Z jednej strony zastrzeżenia wobec inicjatywy Trumpa i podnoszenie wątpliwości co do jej formatu. Z drugiej – wysłanie jednego z najwyższych rangą przedstawicieli Komisji na inauguracyjne posiedzenie.

Kto naprawdę chce być przy stole?

Rada Pokoju – niezależnie od politycznych ocen – stała się faktem. Przy stole zasiadają przedstawiciele 49 państw, w tym kilkanaście reprezentowanych przez najwyższe władze. W komitecie wykonawczym znaleźli się m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio oraz były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair.

źr. wPolsce24 za PAP

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.