Świat

Pilot zapomniał paszportu. Lot zawrócony po dwóch godzinach. Pasażerowi wściekli!

opublikowano:
united-airlines-5249634_1280
Pasażerowie lotu United Airlines z Los Angeles do Szanghaju przeżyli nieoczekiwane opóźnienie, gdy pilot Boeinga 787 zorientował się, że zapomniał swojego paszportu. W rezultacie samolot, który wyruszył w 14-godzinną podróż, musiał zawrócić do San Francisco po dwóch godzinach od startu, by umożliwić wymianę załogi. Incydent wywołał falę niezadowolenia wśród pasażerów, którzy domagali się odszkodowania.

Lot UA198, na pokładzie którego znajdowało się 257 pasażerów, wystartował z międzynarodowego lotniska w Los Angeles 22 marca o godzinie 14 czasu lokalnego. Po około dwóch godzinach lotu pilot ogłosił przez interkom, że maszyna musi wrócić, ponieważ zapomniał swojego paszportu. Jak relacjonowali pasażerowie, w jego głosie wyraźnie słychać było frustrację.

Samolot wylądował w San Francisco przed godziną 17. Linie lotnicze zapewniły nową załogę, dzięki czemu lot mógł wznowić podróż jeszcze tego samego wieczora. Ostatecznie maszyna wylądowała w Szanghaju z około sześciogodzinnym opóźnieniem.

Pasażerowie oburzeni, linie oferują bon na posiłek

Nagły zwrot lotu spotkał się z falą niezadowolenia. W mediach społecznościowych pojawiły się skargi na brak organizacji i nieprofesjonalizm przewoźnika. Jeden z pasażerów napisał na platformie X: „Zostaliśmy uwięzieni na lotnisku w San Francisco na ponad sześć godzin, bo pilot zapomniał paszportu? To absolutnie nieakceptowalne!”.

Linie United Airlines wystosowały przeprosiny oraz zaoferowały pasażerom bony na posiłki o wartości 15 dolarów. Przewoźnik poinformował także, że zapewnił nową załogę, która umożliwiła kontynuację podróży.

„To kompromitacja”

Eksperci branży lotniczej skomentowali sytuację jako poważne uchybienie w procedurach. Shukor Yusof, założyciel singapurskiej firmy doradczej specjalizującej się w lotnictwie, określił ten incydent mianem „kompromitacji” dla globalnego przewoźnika. Wskazał, że sytuacja ta ujawnia brak dyscypliny organizacyjnej w United Airlines.

Przewoźnik musi liczyć się z kosztami wynikającymi z konieczności wypuszczenia paliwa przed awaryjnym lądowaniem oraz z ewentualnym odszkodowaniem dla pasażerów. Mimo to linie lotnicze zapewniają, że podjęto wszelkie możliwe działania, by zminimalizować niedogodności dla podróżnych.

źr. wPolsce24 za lidovky.cz

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.