Świat

Presja miała sens. Parlament odrzucił ustawę legalizującą eutanazję

opublikowano:
1662222-hospital-1802680
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Szkocki parlament odrzucił ustawę legalizującą w tym kraju eutanazję. Jej poparcie okazało się być dużo niższe niż zakładano.

Ustawa o Wspomaganym Umieraniu Śmiertelnie Chorych Dorosłych zalegalizowałaby w Szkocji eutanazję. Osoby, u których zdiagnozowano śmiertelną chorobę, bez nadziei na poprawę, mogłyby dzięki niej otrzymać od lekarzy pomoc w zakończeniu życia.

Bali się presji na pacjentów 

Ustawa wzbudziła kontrowersje. Szczególnie mocno sprzeciwiały się jej organizacje religijne. Ogromne emocje budziła także kwestia zgody pacjenta. Jej krytycy uważali, że chorzy, którzy nie chcą umierać, mogą paść ofiarą presji ze strony lekarzy i rodzin, ich zdaniem ustawa zbyt słabo ich przed tym chroniła.

Odpowiadając na tę krytykę, jej autorzy wprowadzili do niej szereg poprawek, które miały zmniejszyć ryzyko takich sytuacji. Ograniczyli też jej stosowanie do chorych, którym według lekarzy nie zostało więcej niż pół roku życia.

W rezultacie jednak to nie wystarczyło. W Holyrood, jak nazywa się szkocki parlament, odbyła się w zeszłym tygodniu intensywna debata nad tą ustawą, która potrwała aż cztery dni. We wtorek wieczorem doszło do głosowania. Przeciwko jej przyjęciu zagłosowało 69 posłów, a za było 57 Jak zauważa brytyjski "Guardian", ustawa przepadła większą przewagą głosów, niż się spodziewano.

Rząd Szkocji oficjalnie pozostawał wobec niej neutralny, ale jego liderzy nie ukrywali, że ta ustawa im się nie podoba. Pierwszy minister – szkocki odpowiednik premiera – John Swinney już w zeszłym roku poinformował, że jej nie poprze. Sprzeciwiała się jej też jego poprzedniczka Nicola Sturgeon i Anas Sarwar, lider szkockiej Partii Pracy.

Politycy posłuchali sumienia 

Sprzeciwił jej się także były pierwszy minister Humza Yousaf. Podczas debaty wyznał, że obserwował, jak śmiertelna choroba zabrała jego wujka i przyznał, że było to ciężkie dla rodziny. Stwierdził jednak, że zabezpieczenia w tej ustawie są niewystarczające.   

Poseł Daniel Johnson, który wcześniej ją popierał, ale ostatecznie zagłosował przeciwko niej, stwierdził, że parlament często przyjmuje ustawy, które są „wystarczająco dobre”. - Legislacja, z konieczności, jest kwestią kompromisu, ale to nie jest obszar, w którym możemy sobie pozwolić na kompromis. „Wystarczająco dobra” to za mało – stwierdził dodając, że wbrew opiniom jej zwolenników ta ustawa nie ma więcej zabezpieczeń, niż inne podobne akty prawne.

Niepełnosprawny poseł Jeremy Balfour poprosił kolegów, by postawili się w jego sytuacji. - Wyobraźcie sobie, że wielu ludzi, w tym polityków, mówi wam, że jesteście ciężarem dla społeczności, a zasiłki, na których polegacie, można by wydać lepiej na coś innego. Chcę, żebyście wyobrazili sobie, że wiele razy słyszeliście słowa „wolałbym umrzeć niż żyć jak ty”. Jak myślicie, jak byście się czuli oglądając tę debatę. Myślę, że bylibyście przerażeni – stwierdził. Dodał, że nie przyjmuje argumentu, że ta ustawa dotyczy tylko śmiertelnie chorych, bo przykłady z innych państw świadczą, że ta ustawa to początek historii, nie jej koniec.

W podobnym tonie wypowiedziała się poseł Ruth Maguire, u której w 2021 roku zdiagnozowano raka macicy. Powiedziała, że trudno jej opisać wpływ, jaką miała na nią ta debata, w której pomoc w zakończeniu życia przedstawiano jako współczucie i walkę o ludzką godność. - Jakby chęć, by żyć dalej, ale z pomocą, jest niegodna i kłopotliwa, niesprawiedliwa dla osób, które mnie kochają – stwierdziła. Dodała, że tak zareagowała na to w ramach debaty politycznej – i przeraża ją reakcja pacjentów, którym lekarz zasugeruje eutanazję.

To już trzeci raz, kiedy ustawa legalizująca eutanazję przepadła w szkockim parlamencie. Jej odpowiednik dla Anglii i Walii został wcześniej przyjęty przez Izbę Gmin w Londynie. Utknęła jednak w Izbie Lordów. Ta nie może jej całkowicie zablokować, ale lordowie zgłosili do niej ponad tysiąc poprawek, co zostało powszechnie uznane za próbę opóźnienia wejścia jej w życie.

źr. wPolsce24 za Guardian, Christian Institute 

Świat

Cudownie młody, roześmiany. Czy można było go uratować? – poruszająca rozmowa z przyjaciółką rodziny Henry’ego Nowaka

opublikowano:
Henry Nowak
Był wspaniały. Kiedy po jego śmierci rodzina weszła do jego pokoju, znaleźli Biblię i różaniec. Wcześniej nawet o tym nie wiedzieli – mówi w poruszającej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny zamordowanego Henry’ego Nowaka.
Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.
Świat

Bliskie relacje, wielka polityka. Nawrocki i Trump rozmawiają o Polsce

opublikowano:
Spotkanie dwóch przywódców politycznych – lidera Polski i prezydenta USA – siedzących razem w eleganckim, ozdobnym wnętrzu podczas rozmów dyplomatycznych, ujęcie z transmisji telewizyjnej z paskiem informacyjnym o „osobistej przyjaźni i twardym sojuszu” oraz relacjach Polska–USA.
Nieoficjalna wizyta K.Nawrockiego w USA, potwierdza doskonałe stosunki z D.Trumpem (fot. wpolsce24)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych stała się okazją do nieformalnych, ale strategicznie istotnych rozmów na najwyższym szczeblu. Relacje polsko-amerykańskie, bezpieczeństwo regionu oraz obecność wojsk USA w Polsce - to tematy które zostały poruszone w rozmowach Trump-Nawrocki.
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.