Palestyńscy terroryści oddali zwłoki zakładników. Była wśród nich matka i dwójka jej dzieci

Podczas ataku z 7 października palestyńscy terroryści porwali z Izraela 251 osób, w tym 30 dzieci. Ponad połowa z nich wróciła już do domów, w większości na skutek wymiany za palestyńskich więźniów z izraelskich więzień. W ramach pierwszej fazy zawieszenia broni terroryści zgodzili się wypuścić pozostałe kobiety, starców i dzieci. Zwolnili już 24 osoby.
Porwali ją razem z dziećmi
Teraz Palestyńczycy oddali zwłoki czterech kolejnych. Wśród nich była Shiri Bibas i jej dwóch synów – 9-miesięczny Kfir i 4-letni Ariel. Zostali porwani z przygranicznego kibucu Nir Oz. Na jednym z nagrań widać, jak terroryści prowadzą przerażoną Bibas, która trzyma swoje dzieci w ramionach. Porwali też jej męża, który został zwolniony wcześniej. Na razie nie wiadomo, jak zginęli – Hamas twierdzi, że stało się to na skutek izraelskiego nalotu.
Terroryści oddadzą też zwłoki 83-letniego Odeda Lifshitza, który został porwany w tym samym kibucu. Lifshitz był dziennikarzem i aktywistą. Działał na rzecz uznania praw Palestyńczyków i pokoju między Żydami i Arabami. Tego samego dnia porwano jego żonę Yocheved, została zwolniona w listopadzie.
Nikt się nie cieszył
Pojazdy Czerwonego Krzyża odebrały ich w mieście Khan Younis. Cztery czarne trumny były otoczone przez zamaskowanych terrorystów i ich zwolenników. Izraelskie media, w przeciwieństwie do poprzednich zwolnień zakładników, tym razem nie przeprowadziły transmisji na żywo. Skwer Zakładników w Tel Awiwie, gdzie zwykle setki osób zbierało się, by obejrzeć na telebimach oddawanie zakładników, również świecił pustkami.
Kolejnych sześciu zakładników Hamas ma uwolnić w sobotę, w zamian za setki palestyńskich więźniów. W następnym tygodniu odda zwłoki czterech kolejnych, tym samym kończąc pierwszą fazę zawieszenia broni. Tym samym w palestyńskiej niewoli zostanie ok. 60 mężczyzn, ale Izraelczycy podejrzewają, że połowa z nich już nie żyje. Terroryści deklarują, że nie uwolnią pozostałych zanim izraelskie wojsko nie wycofa się z Gazy.
źr. wPolsce24 za AP