Orbán pokazał siłę na ulicach Budapesztu. Wśród uczestników marszu Polacy
W tłumie dominują węgierskie flagi oraz symbole Fideszu - ugrupowania premiera Orbana. Jak relacjonuje korespondent PAP na straganach w okolicy zgromadzenia sprzedawane są czerwono-biało-zielone kokardy, bransoletki czy flagi. Uczestnicy pochodu nieśli transparenty: „Marsz Pokoju” i „Nie staniemy się ukraińską kolonią”.
Patriota z patriotą
Wysłannik telewizji wPolsce24 Szymon Szereda zwrócił uwagę na udział Polaków, którzy tłumnie stawili się w Budapeszcie. – Przyjechało tu wielu polskich patriotów. Jest Ruch Obrony Granic, są Prawnicy dla Polski – relacjonuje dziennikarz. – Patriota z patriotą zawsze się dogada – komentuje udział Polaków sędzia Łukasz Piebiak, a lider ROG Robert Bąkiewicz dodaje: - Dzisiaj Węgrzy walczą o swoją suwerenność, więc jesteśmy z nimi.
Ukraina na pierwszym planie
Niedzielny pochód, jak szereg innych wydarzeń organizowanych przez węgierskie władze w ostatnich miesiącach, ma wyrazić sprzeciw wobec podejścia Unii Europejskiej do wojny na Ukrainie.
Orban opiera bowiem swoją kampanię przed wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na 12 kwietnia, na proteście wobec wsparcia udzielanego przez UE Kijowowi. Jego zdaniem przedłuża to wojnę i torpeduje wysiłki pokojowe podejmowane m.in. przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Test przed wyborami
W niedzielę ulicami węgierskiej stolicy przejdzie także marsz organizowany przez opozycyjną Tiszę Petera Magyara.
Zarówno Orban, jak i Magyar zachęcali w ostatnich dniach swoich zwolenników do uczestnictwa w wydarzeniach, które część komentatorów postrzega jako główny test obu obozów przed kwietniowymi wyborami.
Co to za święto?
Węgierskie Święto Narodowe upamiętnia jeden z najważniejszych momentów w historii Węgier: wybuch rewolucji z 1848 roku. Obchodami wspomina się walkę o niepodległość, prawa obywatelskie i rządy konstytucyjne podczas fali europejskich powstań znanych jako Wiosna Ludów. Dzień ten jest oficjalnym świętem narodowym Węgier od 1990 roku.
Więcej o udziale Polaków w marszu w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24 za PAP
(fot. Zsolt Czegledi/EPA/PAP)











