Noblista wskazał datę końca ludzkości. Zegar zagłady tyka!

Według Davida Grossa, który w 2004 roku otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki, obecna sytuacja geopolityczna jest najbardziej niestabilna od dekad. Naukowiec wskazuje, że ryzyko wybuchu wojny nuklearnej jest dziś znacznie większe niż jeszcze 20 lat temu.
Wśród głównych czynników zapalnych Gross wymienia trwającą wojnę w Europie, nieustające napięcia i konflikty na Bliskim Wschodzie oraz nieprzewidywalność czołowych polityków.
Dlaczego akurat 2061 rok?
Naukowiec szacuje, że przy obecnym tempie pogarszania się sytuacji międzynarodowej, szanse na przetrwanie kolejnych 50 lat są bardzo małe. Gross przewiduje, że mamy około 35 lat, co oznaczałoby kres cywilizacji w okolicach 2061 roku. Fizyk przyznaje, że poświęca obecnie znaczną część swojego czasu na uświadamianie ludziom powagi sytuacji, podkreślając, że w ciągu ostatnich 30 lat kondycja świata uległa drastycznemu pogorszeniu.
Nowe zagrożenie: Sztuczna inteligencja i autonomiczna broń
Choć broń jądrowa pozostaje głównym lękiem noblisty, wskazuje on na nową, równie niepokojącą technologię. Jest nią sztuczna inteligencja. Gross ostrzega, że choć AI przynosi korzyści, w przyszłości może wymknąć się spod kontroli.
Największym problemem mają być zautomatyzowane systemy broni. Gdy AI zacznie samodzielnie podejmować decyzje o ataku, tempo jej działania będzie tak wysokie, że człowiekowi niezwykle trudno będzie powstrzymać eskalację konfliktu.
źr. wPolsce24 za wnp.pl











