Gersdorf dostanie nagrodę w Berlinie, czyli Niemcy znów pouczają Polskę o demokracji

Nagroda nosi imię historyka Fritza Sterna (1926–2016) i – jak podkreślają organizatorzy – ma na celu honorowanie osób opowiadających się za demokracją, otwartym społeczeństwem i porządkiem konstytucyjnym. Wysokość nagrody wynosi 10 tys. euro. Uroczystość wręczenia zaplanowano na 28 stycznia w Berlinie.
„Uczciwość i odwaga obywatelska”
W uzasadnieniu decyzji Akademia wskazała, że „w swojej obronie sprawiedliwości i zasad demokratycznych Małgorzata Maria Gersdorf uosabia uczciwość i odwagę obywatelską”. Podkreślono także jej rolę w sporze o reformę sądownictwa w Polsce w latach 2017–2020.
Szczególne znaczenie – zdaniem niemieckich organizatorów – miał powrót Gersdorf do gmachu Sądu Najwyższego w 2017 roku, kiedy pojawiła się publicznie z białą różą w dłoni. Gest ten został uznany za symbol sprzeciwu wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości i „zaangażowania Polski na rzecz porządku konstytucyjnego i sprawiedliwości w Europie”.
Małgorzata Gersdorf pełniła funkcję pierwszej prezes Sądu Najwyższego w latach 2014–2020 i była pierwszą kobietą na tym stanowisku.
Nagroda i nowy instytut demokracji
Wręczenie Nagrody Fritza Sterna zbiegnie się z inauguracją Europejskiego Instytutu Demokracji w Bard College Berlin. Według zapowiedzi Akademii, instytut ma stać się „centralnym ośrodkiem badań, debat i inicjatyw edukacyjnych dotyczących demokracji” w Europie.
Uhonorowanie Małgorzaty Gersdorf wpisuje się w szerszy kontekst zainteresowania niemieckich środowisk akademickich i politycznych sytuacją w Polsce, zwłaszcza w obszarze reform wymiaru sprawiedliwości i relacji Warszawy z instytucjami Unii Europejskiej.
Decyzja ta z pewnością zostanie odczytana nie tylko jako gest akademicki, lecz także jako wyraźny sygnał polityczny – pokazujący, jak w Berlinie interpretowana jest polska debata o praworządności i granicach suwerenności państwa w Unii Europejskiej.
źr. wPolsce24 za dw.com











