Polska

"Kaiser-Brücke" czy Most Grunwaldzki. Czy do Wrocławia wróci niemiecki cesarz Polakożerca?

opublikowano:
bridge-5231904_1280 ok
Most Grunwaldzki we Wrocławiu (fot. pixabay)
Kto wpadł na pomysł zmiany nazwy Most Grunwaldzki na "Kaiser-Brücke"? Magistrat wskazuje na konserwatora zabytków. Konserwator twierdzi, że to miasto zleciło mu projekt.

Niemiecka przeszłość terenów, które po II wojnie światowej znalazły się w granicach Polski, nie chce dać o sobie zapomnieć. Można wręcz odnieść wrażenie, że w ostatnim czasie wraca ze zdwojoną siłą. Miasta i miasteczka bezrefleksyjnie odtwarzają niemieckie dziedzictwo, a ponieważ państwo polskie abdykowało z prowadzenia własnej, skutecznej polityki historycznej, samorządy dostały wolną rękę.

Szacunek dla historii czy regermanizacja?

Najnowszy przykład Wrocław. Ogromne emocje wśród wrocławian – i użytkowników mediów społecznościowych – budzi planowany remont Mostu Grunwaldzkiego, a ściślej projekt odtworzenia jego historycznego wyglądu wraz z budzącym największe kontrowersje niemieckim napisem: 

"Kaiser-Brücke", czyli „Most Cesarski”, nawiązującym do cesarza Wilhelma II, patrona budowli oddanej do użytku w 1910 roku.

Wrocławski ratusz i konserwator zabytków twierdzą, że chodzi wyłącznie o szacunek dla historii. Część mieszkańców i polityków nie daje się przekonać – uważają to za skandal i próbę regermanizacji miejsca.

Umysły zniewolone

Różnica zdań panuje także miedzy historykami - jedni entuzjastycznie przyklaskują pomysłowi. Ich zdaniem przeciwne są mu ">umysły zniewolone< przesycone absurdalną – delikatnie rzecz ujmując - niechęcią do wszystkiego co niemieckie”  - jak przekonuje prof. Bogusław Czechowicz. Inni nie mają wątpliwości: "Z niemieckiego dziedzictwa nie musimy adaptować akurat tego, co było w nim najgorsze" – jak argumentuje Krzysztof Kawalec z wrocławskiego oddziału IPN.

Wątpliwy patron

Wilhelm II wyjątkowo nie nadaje się na patrona mostu w Polsce. Nie dość, że jest on odpowiedzialny za prześladowania Polaków w zaborze pruskim, to na dodatek – jak przypomniał Krzysztof Kawalec - „cesarz niemiecki był przestępcą wojennym, odpowiedzialnym za wywołanie wojny światowej, a i szereg zbrodni, które podczas niej popełniono”.

Czyj pomysł?

Temperatura dyskusji jest – co zrozumiałe - wysoka. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” postanowili się więc przyjrzeć, kto w ogóle wpadł na pomysł zmiany nazwy mostu. I okazało się, że ten akurat „sukces” jest sierotą. „Żadna z zainteresowanych stron nie chce się do tego przyznać” – pisze dziennik.

Remont Mostu Grunwaldzkiego został zaplanowany na 2027 rok. Ponieważ konstrukcja jest zabytkiem wpisanym do rejestru w 1976 roku, podlega ochronie konserwatorskiej. A to oznacza, że jego remont musi zostać przeprowadzony zgodnie z wytycznymi Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Konserwator Daniel Gibski oczekuje, aby prace zostały przeprowadzone z dużą ostrożnością i szacunkiem dla zabytkowego charakteru przeprawy. "Planowane na przedmiotowym obiekcie prace należy prowadzić z maksymalnym poszanowaniem substancji zabytkowej, stosując właściwe materiały renowacyjne, eliminując rozwiązania wtórne oraz zachowując oryginalne elementy mostu. Ingerencję w obiekt należy ograniczyć do niezbędnego minimum" - napisał w wytycznych i – jak interpretuje to „Gazeta Wrocławska” – to właśnie zdanie zostawia furtkę do przywrócenia napisu „Kaiser-Brücke”.

„Co należy do rozwiązań wtórnych i co należy wyeliminować? Czy za >zachowanie oryginalnych elementów mostu< można uznać przywrócenie napisu >Kaiser-Brücke< oraz cesarskich symboli?” Dziennikarze próbowali dopytać o to autora. Bez skutku

Miasto zapyta konserwatora

Kiedy o rekonstrukcji mostu stało się głośno, nie tylko we Wrocławiu, wiceprezydent miasta Renata Granowska zadeklarowała, że w związku z protestami radnych i części wrocławian, miasto zapyta konserwatora o możliwość rezygnacji z niektórych elementów, w tym z napisu „Kaiser Brücke”.

Tymczasem konserwator już wcześniej sugerował, że to magistrat zlecił mu przygotowanie projektu.

A dlaczego miasto nie zorganizowało w tej sprawie konsultacji społecznych? Ponieważ – jak wyjaśniła pani wiceprezydent - zakres remontu i odtworzenia elementów historycznych leży wyłącznie w gestii konserwatora zabytków.

Czy można mieć nadzieję, że urzędnikom miejskim wróci rozum? To się dopiero okaże. Czasu mają aż nadto.

źr. wPolsce24 za "Gazeta Wrocławska"

Polska

Niespodziewany atak na Czarzastego. Hołownia wróci na stołek marszałka?

opublikowano:
Odwołanie Pauliny Hennig-Kloski może uruchomić łańcuch zdarzeń, który zakończy się powrotem Szymona Hołowni na stanowisko marszałka Sejmu
Odwołanie Pauliny Hennig-Kloski może uruchomić łańcuch zdarzeń, który zakończy się powrotem Szymona Hołowni na stanowisko marszałka Sejmu (Fot. kolaż Fratria/Pixabay)
W koalicji rządzącej zaczyna się robić naprawdę nerwowo, a pozornie jedno głosowanie może uruchomić efekt domina. Sprawa wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski przestaje być jedynie sporem o jeden resort. Coraz wyraźniej widać, że w tle chodzi o coś znacznie większego – o układ sił w całym Sejmie.
Polska

14-latek rzucił się pod pociąg, bo prześladowali go koledzy ze szkoły? Bada to prokuratura

opublikowano:
Pojawiły się doniesienia, że 14-latek z Suszu rzucił się pod pociąg, bo prześladowali go koledzy. Teraz bada to prokuratura
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Mieszkańcami miejscowości Susz niedaleko Iławy wstrząsnęła śmierć 14-latka, który rzucił się pod pociąg. Teraz prokuratura bada co go do tego skłoniło. Pojawiły się doniesienia, że przed śmiercią był nękany przez kolegów, a pracownicy szkoły na to nie reagowali.
Polska

Dziś spotkanie Kaczyński-Morawiecki. Będzie kompromis?

opublikowano:
kaczyński morawiecki
Czy spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim przyniesie kompromis? (Fot. Fratria)
W poniedziałek wieczorem w siedzibie PiS odbędzie się spotkanie w cztery oczy prezesa Jarosława Kaczyńskiego i wiceprezesa partii Mateusza Morawieckiego. Kluczowe pytanie to: czy były premier pozostanie w PiS, czy wraz z innymi członkami jego stowarzyszenie partię opuści?
Polska

Ujawniamy nieznany dokument z przeszłości Czarzastego. Jakże wiele mówi o obecnym marszałku Sejmu...

opublikowano:
czarzasty kratiuk2
Już na studiach Włodzimierz Czarzasty lubował się w brutalnych rozgrywkach politycznych (Fot. Fratria)
Już na początku swojej życiowej drogi Włodzimierz Czarzasty szedł „po trupach”, by znaleźć się u władzy. Świadczą o tym dokumenty z archiwów IPN dotyczące wyborów w Zrzeszeniu Studentów Polskich w 1984 roku.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: „Czarzasty jest jak ból zęba”. Marek Jakubiak przewiduje turbulencje w koalicji 13 grudnia

opublikowano:
„Marek Jakubiak podczas wywiadu o sytuacji politycznej w Polsce
To są ludzie, którzy geszefty robią od rana do nocy. Lewica dzisiaj w zasadzie nie istnieje. Popatrzmy na historię opowiedzianą wczoraj choćby w waszej telewizji, przyjrzyjcie się, jaka to jest sitwa i skąd się wzięła kasa Włodzimierza Czarzastego – mówił poseł Marek Jakubiak w programie Rozmowa Wikły, nawiązując do wyemitowanego na naszej antenie reportażu "Czarzasty. Skradzione imperium".
Polska

Im więcej bytów po prawej stronie, tym Tusk silniejszy. Nowy sondaż odziera ze złudzeń

opublikowano:
Im mniej list wyborczych po prawej stronie sceny politycznej, tym większa szansa na wyrwanie Polski z rąk Donalda Tuska. Jarosław Kaczyński dobrze o tym wie
Im mniej list wyborczych po prawej stronie sceny politycznej, tym większa szansa na wyrwanie Polski z rąk Donalda Tuska. Jarosław Kaczyński dobrze o tym wie (Fot. Fratria)
Najnowszy sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski to coś więcej niż tylko zestawienie poparcia dla partii. To wyraźna ilustracja tego, jak działa system d’Hondta – czyli mechanizm, który premiuje największe ugrupowania i bezlitośnie karze polityczne rozdrobnienie. Sondaż jako pierwszy uwzględnił nowy byt polityczny, powołany do życia przez Mateusza Morawieckiego, jeszcze zanim doszło do porozumienia z Jarosławem Kaczyńskim.