Świat

Co na to Tusk? Niemcom nie podoba się, że znaleźliśmy ropę

opublikowano:
sunset-5003660_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Nie wszyscy cieszą się z tego, że na polskiej części Bałtyku odnaleziono ogromne złoże ropy naftowej i gazu. Niemieckie media donoszą, że to odkrycie nie spodobało się mieszkańcom niemieckiej części wyspy Uznam.

Jak informowaliśmy wczoraj, kanadyjska firma Central European Petroleum (CEP) dokonała historycznego odkrycia w ramach koncesji Wolin East. Obejmuje 22 miliony ton ropy i 5 miliardów ton gazu. Co więcej, te surowce są względnie łatwe w eksploatacji. Szacuje się, że po tym odkryciu koncesja Wolin East zawiera największe złoża ropy i gazu w Polsce i jedne z największych, jakie odkryto w Europie w ostatniej dekadzie. 

Niemcy boją się o turystykę 

Informacja o tym odkryciu wzbudziła w Polsce zrozumiały entuzjazm. Nie wszyscy jednak go podzielają. Niemieckie media donoszą, że nie spodobało się politykom z niemieckiej części wyspy Uznam. Z racji wyjątkowo słonecznej pogody ta wyspa, której mała część należy do Polski, jest niezwykle popularna wśród niemieckich turystów i teraz jej mieszkańcy martwią się, że eksploatacja tego złoża wpłynie negatywnie na branżę turystyczną.

Jednym z lokalnych polityków, którym nie spodobało się to odkrycie, jest burmistrz kurortu Heeringsdorf Laura Isabeelle Marisken. - Nasza społeczność znajduje się na szczególnie chronionym obszarze przyrodniczym – robimy wszystko, co w naszej mocy, aby trwale chronić nasze wybrzeże, nasze morze i jakość życia – powiedziała dziennikowi "Bild". Przemysłowe wydobycie gazu i ropy naftowej tuż za progiem naszego domu stanowiłoby ogromną ingerencję w naszą ojczyznę, z potencjalnie nieodwracalnymi konsekwencjami dla przyrody, wody i klimatu. Nadbałtycki kurort Heringsdorf nie jest miejscem przemysłowo-politycznych gier w pokera – dodała.

Domaga się wyjaśnień 

Niemiecka polityk domaga się teraz wyjaśnień od władz kraju związkowego Meklemburgia-Pomorze Przednie, do którego należy niemiecka część Uznam. Chce także jasnego, aktywnego stanowiska rządu kraju związkowego w sprawie ochrony naszego regionu.

"Bild" donosi, że rząd tego landu był zaskoczony polskim odkryciem. "Bild" donosi, że rozpoczął już proces informacyjny ze stroną polską.

źr. wPolsce24 za Bild.de

Świat

„Kobiety jak inkubatory”. Oburzenie po ruchu premiera! "Mąż" Biedronia świętuje

opublikowano:
Kobieta w ciąży i dwóch cieszących się mężczyzn, do tego wpis Śmiszka
(fot. shutterstck, x.com/Krzysztof Śmiszek)
Inżynieria społeczna i traktowanie kobiet jak „żywe inkubatory” wkraczają na europejskie salony polityczne. Premier Holandii Rob Jetten ogłosił wraz ze swoim partnerem, że „spodziewają się” dziecka, które ma przyjść na świat w wyniku procedury surogacji. Skrajna lewica natychmiast odtrąbiła „sukces”, jednak zderzyła się ze ścianą oburzenia – nie tylko po stronie konserwatystów, ale i we własnych szeregach.
Świat

Kazał zagłodzić niemal 200 dzieci. Lider koszmarnej sekty skazany za morderstwo

opublikowano:
Samozwańczy pastor i były przywódca sekty Paul Mackenzie (L) rozmawia ze swoim obrońcą (P) podczas posiedzenia sądu w sprawie ogłoszenia wyroku w jego procesie o morderstwo w Sądzie Rejonowym w Mombasie, Kenia, 19 października 2026 r. Oczekuje się, że sędzia Sądu Najwyższego Diana Kavedza Mochache ogłosi wyrok w sprawie sekty Shakahola, w której Mackenzie i jego współpracownicy odpowiadają za morderstwo 191 osób, w większości dzieci. Paul Mackenzie, założyciel Good News International Church, został oskarżony o doprowadzenie do śmierci swoich wyznawców, których ciała odnaleziono i ekshumowano z lasu Shakahola w 2023 roku
Tragedia w lesie Shakahola. Sąd uznał lidera kenijskiej „sekty głodu” winnym śmierci 190 dzieci (fot. PAP/EPA)
Kenijski sąd uznał Paula Mackenzie – przywódcę apokaliptycznej sekty – oraz około 30 jego współpracowników za winnych morderstwa 190 dzieci oraz jednej osoby dorosłej. To jeden z najtragiczniejszych i najbardziej wstrząsających procederów sekciarskich we współczesnej historii świata.
Świat

Tusk obiecywał „Paryż w Warszawie”. Dziś we Francji rząd traci kontrolę, a premier ogłasza godzinę policyjną!

opublikowano:
People walk past a burnt out car in the aftermath of clashes between riot police and demonstrators in Paris, France, during nationwide protests against the high cost of living in the country, 18 October 2026. EPA/MOHAMMED BADRA Dostawca: PAP/EPA.
Tak ma wyglądać „Paryż w Warszawie”? Płonące miasta, bezradna policja i stan wyjątkowy we Francji (fot. PAP/EPA)
Po zwycięstwie Emmanuela Macrona premier Donald Tusk pisał, że „niedługo będziemy mieli Paryż w Warszawie”. Tymczasem po weekendowych zamieszkach rząd Francji przyznał, że policja straciła kontrolę nad sytuacją – a premier chce wprowadzić godziny policyjne.
Świat

Przypadkowe znalezisko w Delcie Nilu: doprowadziło do 3300-letniego skarbu faraona

opublikowano:
Zauważył tajemniczy kamień przed domem. Odkryto monumentalne posągi Ramzesa II
Zauważył tajemniczy kamień przed domem. Odkryto monumentalne posągi Ramzesa II (fot. Ministry of Tourism and Antiquities/Facebook )
Przypadkowe znalezienie kamiennego bloku przez mieszkańca egipskiej wioski doprowadziło archeologów do sensacyjnego skarbu. Badacze wydobyli z ziemi dwa potężne, doskonale zachowane posągi faraona Ramzesa II liczące ponad 3300 lat.
Świat

Mafie panoszą się w Polsce. Niemcy złapali sabotażystów, których polskie służby puściły wolno

opublikowano:
AWIK_kajdanki_17112022_01
(Fot. Fratria)
Niemiecka policja ujęła członków tureckiego gangu podejrzewanych o podpalenie strategicznej infrastruktury w Polsce. Według niemieckich mediów działali pod dyktando Moskwy, uderzając w stację Starlink kluczową dla łączności Ukrainy. To alarmujący trop wskazujący na kolejną odsłonę wojny hybrydowej.
Świat

Poważny incydent nad Litwą. Ukraina przeprasza, a w tle pojawia się Polska!

opublikowano:
Wołodymyr Zełenski
Ukraina przeprasza Litwę. (fot. PAP/ EPA/OLIVIER MATTHYS)
Poranny incydent w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich wywołał natychmiastową reakcję dyplomatyczną. Po eksplozji drona na północy Litwy ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oficjalnie przeprosiło władze w Wilnie. W tle całej sprawy pojawiły się jednak doniesienia wskazujące na terytorium Polski. Czy w oficjalnym stanowisku Kijowa znalazło się odniesienie do Warszawy?