Niebiański spektakl nad Paryżem. Wieża Eiffla trafiona piorunem – i to nie pierwszy raz

Do widowiskowego spektaklu doszło w sobotę wieczorem, gdy nad Paryżem szalała gwałtowna burza. Na nagraniach, które pojawiły się w sieci, widać wyraźnie, jak potężna błyskawica uderza w sam szczyt 330-metrowej konstrukcji. Świadkowie – turyści i paryżanie – z zapartym tchem obserwowali to niezwykłe widowisko, a niektórzy z nich wydali okrzyki zaskoczenia.
Francuski filmowiec i fotograf Sylvain Leser uchwycił ten moment na wideo i podzielił się nim w mediach społecznościowych. - Nie potrafię wam opisać emocji, które poczułem, gdy zobaczyłem piorun uderzający w Wieżę Eiffla - napisał Leser. Musiałem wam to pokazać. Światło tej nocy było magiczne.
Dlaczego Wieża Eiffla nie runęła?
Mimo że uderzenie wyglądało groźnie, Wieża Eiffla jest przygotowana na takie zjawiska od samego początku. Gustave Eiffel, projektując konstrukcję, zamontował na jej szczycie cztery piorunochrony – rodzaj miedzianych "mioteł" skierowanych ku niebu. Co więcej, cała konstrukcja działa jak ogromna klatka Faradaya – gdy piorun uderza, prąd elektryczny przepływa przez metalowy szkielet, nie zagrażając osobom wewnątrz. Specjalne systemy uziemiające u podstawy monumentu bezpiecznie odprowadzają prąd do ziemi w ułamku sekundy.
Eksperci szacują, że Wieża Eiffla jest trafiana przez pioruny średnio od 5 do 10 razy w roku. Choć niektóre źródła podają nawet 10–20 uderzeń rocznie, to dzięki zabezpieczeniom konstrukcja nigdy nie doznała poważnych uszkodzeń.
Fala upałów, która poprzedziła burzę
Spektakularne uderzenie pioruna miało miejsce po rekordowej fali upałów, która przetoczyła się przez Europę. We Francji temperatury sięgały 40 stopni Celsjusza. Ta ekstremalna pogoda miała tragiczne skutki – francuska służba zdrowia poinformowała o około 1000 dodatkowych zgonach w okresie od 24 czerwca. Światowa Organizacja Zdrowia odnotowała w Europie ponad 1300 dodatkowych zgonów od 21 czerwca.
Historyczne uderzenie sprzed 124 lat
Chociaż nagrania z 2026 roku są spektakularne, najsłynniejsze uderzenie pioruna w Wieżę Eiffla miało miejsce 3 czerwca 1902 roku o godzinie 21:20. Uchwycił je wówczas francuski fotograf Gabriel Loppé, robiąc zdjęcie z balkonu mieszkania na piątym piętrze przy alei Trocadéro.
To zdjęcie do dziś pozostaje jednym z najbardziej dramatycznych przedstawień Wieży Eiffla – widać na nim kilka błyskawic trafiających jednocześnie w szczyt konstrukcji. Fotografia została opublikowana m.in. w książce Camille'a Flammariona „Thunder and Lightning”, a sam Gustave Eiffel otrzymał jej kopię i chwalił jej jakość.
Na szczęście dla turystów i mieszkańców Paryża Wieża Eiffla, zaprojektowana przez Gustave'a Eiffla ponad 130 lat temu, wciąż pozostaje jednym z najbezpieczniejszych miejsc podczas burzy. I choć widok pioruna uderzającego w jej szczyt zapiera dech w piersiach, to dla samej konstrukcji to… codzienność.
źr. wPolsce24 za X/@SylvainFreres/CNN











