Chorwacja w ogniu. Ewakuacja mieszkańców, ranni polscy turyści

Żywioł pojawił się w czwartek po godzinie 20:00 w okolicach miejscowości Lokva Rogoznica, niedaleko popularnego turystycznego kurortu Omisz w Dalmacji. Z powodu silnego wiatru front pożaru szybko się rozciągnął na długość kilku kilometrów. W nocy z czwartku na piątek z ogniem walczyło ponad 100 strażaków. Ponad dwa tysiące osób zostało ewakuowanych. Jest jedna ofiara śmiertelna, a kilkadziesiąt osób zostało rannych, w tym Polacy.
„Czterech polskich obywateli zostało poszkodowanych w wyniku pożarów w Chorwacji, z czego jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii, a pozostałe opuściły już szpital” - przekazał dziennikarzom rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Dodał, że polski konsul zapewnia poszkodowanym wsparcie, w tym pomoc w uzyskaniu dokumentacji dla ubezpieczycieli zniszczonych samochodów i organizację powrotu do kraju.
Chorwacja zmaga się z falą upałów, które przekraczają 40 st. C. Rekordowe temperatury odnotowano w ostatnich dniach w kilku miastach nad Adriatykiem, w tym w Splicie, około 30 km od Lokvy Rogoznicy.
Według Chorwackiego Związku Straży Pożarnej (HVZ) od początku roku w całym kraju odnotowano około 3900 pożarów lasów, które zniszczyły prawie 10 000 hektarów. Stanowi to wzrost o 75 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2025 r.
źr. wPolsce24 za PAP/BFMTV











