Lekarze myśleli, że to zatrucie pokarmowe. Matka i córka zmarły od groźnej trucizny

Tragedia miała miejsce we włoskim miasteczku Pietracatella. W grudniu jego były burmistrz, Gianni Di Vita, zasiadł do przedświątecznego obiadu ze swoją żoną, 50-letnią Antonellą, i 15-letnią córką Sarą. Jego starsza córka nie brała w nim udziału.
Po zjedzeniu obiadu cała rodzina poczuła się bardzo źle. Trafili w końcu do szpitala. Lekarze uznali, że doszło do zatrucia żołądkowego. Uważali, że jego powodem były ryby lub grzyby, które wcześniej zjedli.
O ich śmierć obwiniono lekarzy
Matka i córka zostały wkrótce potem z niego zwolnione. Lokalny portal L'Unione Sarda informował, że stan zdrowia nastolatki wkrótce potem uległ znacznemu pogorszeniu i wróciła do szpitala. Trafiła na oddział intensywnej opieki medycznej szpitala Cardarelli. Tam wysiadła jej wątroba, a po niej kolejne organy. Nastolatka zmarła, a lekarze zdecydowali się przyjąć do szpitala jej matkę, która również znów poczuła się źle. Kobieta również zmarła. Lekarze zauważyli, że w obu wypadkach stan ich zdrowia pogorszył się z naprawdę bezprecedensową szybkością. Ojciec, który przebywał w innym szpitalu, przeżył.
Początkowo o ich śmierć obwiniono lekarzy. Śledczy uważali, że zbyt szybko wypisali je ze szpitala. Włoskie media donosiły, że objęto ich śledztwem pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Wyniki testów, które przeprowadzono w laboratoriach we Włoszech i w Szwajcarii, pokazały jednak, że przyczyną ich śmierci nie było zatrucie pokarmowe – a trucizna.
Trucizna w jedzeniu
Jak informuje BBC, te testy pokazały, że rodzina przyjęła w pokarmie rycynę. To jedna z najgroźniejszych trucizn na świecie. Pozyskuje się ją z nasion rącznika pospolitego. Zatrucie rycyną przyjętą w pokarmie daje początkowo niecharakterystyczne objawy, które można uznać za zatrucie pokarmowe, jak bóle brzucha, wymioty czy biegunka. W takim wypadku dawka śmiertelna wynosi zaledwie jeden miligram na kilogram masy ciała.
Jak informuje BBC, po dokonaniu tego odkrycia włoska prokuratura rozpoczęła kolejne śledztwo. Tym razem prowadzone jest pod kątem morderstwa. Policja przyznaje jednak, że na razie nie ma pojęcia, kto i dlaczego postanowił otruć tę rodzinę.
źr. wPolsce24 za BBC











