„Kolektyw-oporu” się przyznaje. Cel - samolot kanclerza Niemiec

Do zdarzenia doszło w nocy ze środy (21.01.2026) na czwartek w rodzinnej miejscowości kanclerza Niemiec Arnsberg w Nadrenii Północnej-Westfalii. W tamtejszym hangarze Friedrich Merz trzyma swoją prywatną awionetkę.
Policjanci zatrzymali trzy podejrzane osoby - dwie kobiety i mężczyznę w wieku 23, 28 i 56 lat - które kręciły się w pobliżu hangaru. Zostali zatrzymani za naruszenie miru domowego, kiedy bez upoważnienia dostali się na teren, na którym znajduje się hangar. Wszystko wskazuje na to, że chcieli uszkodzić samolot szefa rządu.
Z informacji organów śledczych wynika, że cała trójka dała się już poznać policji. W przeszłości osoby te brały udział w protestach motywowanych lewicową i proklimatyczną polityką.
Zamiary te potwierdziła grupa o nazwie „Kolektyw-oporu", która w komunikacie ogłosiła, że „w ramach akcji protestacyjnej próbowano unieruchomić prywatny samolot Friedricha Merza”.
Merz, który objął urząd kanclerza w maju ubiegłego roku, jest zapalonym lotnikiem. W przeszłości w roli deputowanego do Bundestagu przylatywał awionetką do Berlina na posiedzenia parlamentu.
źr. wPolsce24 za dw.com.pl/pap











