Świat

Syn prezydenta USA uratował życie dziewczyny. Usłyszał jej krzyki przez telefon

opublikowano:
President_Trump_Returns_to ok
Barron Trump z rodzicami (fot. https://www.whitehouse.gov)
Najmłodszy syn Donalda Trumpa, Barron uratował życie swojej koleżance. Domyślił się, że jest w niebezpieczeństwie i wezwał policję.

Incydent miał miejsce w zeszłym roku, ale wyszedł na jaw dopiero w środę, gdy młoda kobieta – jej tożsamość nie została ujawniona – opowiedziała o tym na procesie swojego byłego partnera, 22-letniego Rosjanina Mawieja Rumiancewa. Proces toczy się przed sądem Snaresbrook.

Partner dziewczyny już wcześniej dopuszczał się wobec niej przemocy. 18 stycznia zeszłego roku młody Trump zadzwonił do niej przy pomocy komunikatora internetowego. Rosjanin wpadł w furię z zazdrości i ją zaatakował. 

Domyślił się, co się dzieje

Kobieta zdołała zadzwonić do Barrona. On później wyjaśnił w rozmowie z policjantami, że „rozmowa” trwała kilkanaście sekund. Na ekranie widział tylko sufit ich sypialni, ale słyszał w tle krzyki dziewczyny, płacz i odgłosy uderzeń. Domyślił się, że jest w niebezpieczeństwie, więc zadzwonił na numer alarmowy londyńskiej policji.

- Dostałem telefon od dziewczyny, którą znam. Jest właśnie bita – powiedział, podając jej adres i prosząc policjantów, by się pospieszyli.

Jak donosi "Guardian", Trump był zirytowany licznymi pytaniami, które zadawał mu operator, za co później go przeprosił. Wyjaśnił, że poznał dziewczynę za pośrednictwem mediów społecznościowych i skąd wie, że coś się dzieje. - Jest naprawdę mocno bita, a telefon był jakieś osiem minut temu, nie wiem, co się mogło od tego czasu stać – stwierdził.

Policjanci w końcu dotarli na miejsce, ale wcześniej Rumiancew zdążył jeszcze zgwałcić ofiarę. Został aresztowany.

Przed sądem nie przyznał się do winy. Jego ofiara nie miała jednak wątpliwości, że ta noc skończyłaby się dla niej dużo gorzej, gdyby nie przytomność umysłu Trumpa juniora. Powiedziała sądowi, że ocalił jej życie.

Nie mogli uwierzyć, kto do nich zadzwonił

Co ciekawe, policjanci, którzy brali udział w tej interwencji, nie wiedzieli, że do mieszkania ofiary wezwał ich syn prezydenta USA. Powiedziano im tylko, że dzwonił jakiś Amerykanin.

Kiedy dziewczyna powiedziała im o jakiego Amerykanina chodzi, nie chcieli uwierzyć i poprosili ją, by zadzwoniła do niego w ich obecności. Na nagraniu z ich kamer osobistych widać, jak pyta Barrona o to, czy to on wezwał policję, a ten potwierdził jej historię. Wyjaśnił, że zdecydował się zadzwonić na policję, a nie do niej, bo uznał, że gdyby sam zaczął grozić jej byłemu partnerowi, to tylko zaostrzyłoby sytuację.

19-letni Barron Trump jest znany głównie ze swojego niezwykłego wzrostu – ma 201 cm. Jego rodzina dba, by media nie interesowały się nim zbyt mocno. Obecnie studiuje biznes w waszyngtońskiej filii Uniwersytetu Nowojorskiego.

Trump senior przyznał, że Barron doradza mu w sprawach politycznych – i jego rady pomogły mu wrócić do Białego Domu, gdyż jego syn znacznie lepiej niż on rozumie młodzież. To właśnie Barron miał mu podpowiedzieć w trakcie kampanii, żeby brał udział w popularnych podcastach, w tym u Joe Rogana.

Barron chce iść w ślady ojca i zająć się handlem luksusowymi nieruchomościami. Jak informuje "New York Times", założył już swoją pierwszą firmę. Zamknął ją podczas ostatnich wyborów, by nie ryzykować zbytniego zainteresowania mediów, ale planuje otworzyć ją ponownie.

źr. wPolsce24 za "Guardian", "New York Post"

Świat

"Maluch" leżał na dnie przez 50 lat. W środku znaleziono ludzkie kości

opublikowano:
Wrak samochodu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Niski poziom wody w Renie odsłonił zagadkę sprzed kilkudziesięciu lat. Niemieccy strażacy natrafili przy pochylni do wodowania łodzi na zatopiony wrak Fiata 126. Gdy pojazd wydobyto na brzeg, wewnątrz dokonano makabrycznego odkrycia – w środku znajdowały się ludzkie kości.
Świat

Broń wymierzona w żołnierzy NATO i zuchwały sabotaż. Brutalny atak na granicy z Białorusią

opublikowano:
795583342_1531360615690151_8946292778452713854_n
Agresywna prowokacja Mińska na granicy. Łotwa przedłuża operację „Wilkołak” (fot. Latvijas armija)
Wojna hybrydowa prowadzona przez Kreml i Mińsk wkracza na nowy poziom? Na granicy łotewsko-białoruskiej doszło do wyjątkowo agresywnego incydentu: grupa uzbrojonych, zamaskowanych mężczyzn siłą próbowała wepchnąć nielegalnych migrantów na terytorium Unii Europejskiej, bezpośrednio grożąc łotewskim żołnierzom. Napastnicy dopuścili się także aktu dywersji, kradnąc kamery monitoringu. Ryga odpowiada przedłużeniem zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej „Wilkołak”.
Świat

Transakcja za 110 miliardów dolarów dopięta! TVN trafił w ręce nowego właściciela

opublikowano:
Mikrofon stacji TVN leżący na statywie
Grupa TVN ma nowego właściciela. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
We wtorek doszło do ostatecznej finalizacji przejęcia Warner Bros. Discovery. Tym samym Grupa TVN ma nowego właściciela.
Świat

Kupił na wyprzedaży brzydki obrazek. Okazało się, że jest warty fortunę

opublikowano:
obraz
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
Wielbiciel antyków zrobił interes życia. Kupiony na garażowej wyprzedaży obrazek okazał się być warty fortunę.
Świat

Koszmar w gabinecie stomatologicznym. 4-letnia dziewczynka zmarła w męczarniach, bo dentysta oszczędzał na higienie

opublikowano:
Dziewczynka u dentysty
Dziewczynka u dentysty (fot. zdjęcie ilustracyjne/shutterstock)
Zwykła wizyta u dentysty zakończyła się niewyobrażalną tragedią, która wstrząsnęła opinią publiczną w Niemczech. Czteroletnia Emilia ze Steinbach miała jedynie wyleczyć ząbki w gabinecie w Kronberg. Zamiast profesjonalnej opieki medycznej spotkała się z rażącym niedbalstwem, które doprowadziło do jej śmierci. Przed sądem we Frankfurcie nad Menem zapadł wyrok na anestezjologa Geralda W., oskarżonego o doprowadzenie do zgonu dziecka i narażenie na śmierć kolejnych małych pacjentów.
Świat

Eldorado dla Niemców, drożyzna dla Polaków. Berlin zachwycony cenami na naszych stacjach

opublikowano:
Dystrybutory na stacji paliw
Niemcy zachwyceni sytuacją w Polsce. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Dla niemieckich kierowców Polska stała się paliwowym eldorado, ale dla polskich rodzin rzeczywistość pod rządami Donalda Tuska to nieustanny festiwal drożyzny. Podczas gdy zachodnia prasa zachwyca się oszczędnościami swoich obywateli przy granicy, Polacy wciąż czekają na dawno obiecane paliwo po 5,19 zł za litr.