Świat

11-letni bliźniacy terroryzują miasto. Ich gang ma na koncie już 150 przestępstw

opublikowano:
Trzymany w ręce pistolet, w tle widać uciekających ludzi.
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Lipsk zmaga się z falą brutalnych przestępstw, za którymi – jak informują niemieckie media – stoją dzieci. Według ustaleń „Leipziger Volkszeitung” grupą młodocianych przestępców kierują 11-letni bracia bliźniacy. Gang ma mieć na koncie około 150 przestępstw, a jego działalność wywołuje strach wśród mieszkańców jednej z największych dzielnic miasta.

Fala przestępstw miała rozpocząć się jesienią 2025 roku w dzielnicy Grünau. Sprawcy mają zwykle od 10 do 11 lat i działają w grupie liczącej około 15 osób. Jak podaje „Die Welt”, dzieci atakują przechodniów, dokonują rozbojów w sklepach i terroryzują uczniów lokalnych szkół.

Szczególnie trudna sytuacja panuje wokół Szkoły Podstawowej im. Marii Montessori w Grünau. Uczniowie byli zastraszani, a część z nich padła ofiarą bezpośrednich ataków w drodze do lub ze szkoły. Dochodziło do kradzieży hulajnóg, rowerów i skuterów. Rodzice alarmują, że boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci.

Sytuacja była na tyle poważna, że szkoła i lokalne instytucje zalecały rodzicom, aby dzieci unikały określonych rejonów, w tym okolic ciepłowni oraz centrum handlowego Allee-Center.

Noże i gaz pieprzowy w rękach dzieci

Niepokój mieszkańców potęguje fakt, że młodociani sprawcy podczas wymuszeń i ataków mają używać niebezpiecznych narzędzi. Policja potwierdza przypadki użycia noży oraz gazu pieprzowego. Jak zauważa „Die Welt” problemem jest fakt, że sprawcy nie osiągnęli jeszcze wieku odpowiedzialności karnej.

Według ustaleń mediów gangiem kierują dwaj 11-letni bracia bliźniacy posiadający niemieckie obywatelstwo, których rodziny pochodzą z Sudanu Południowego. Grupa ma zrzeszać dzieci o różnym pochodzeniu. Wszystkie łączy jednak to, że wywodzą się z trudnych środowisk i – jak podają dziennikarze – jedynie sporadycznie uczęszczają do szkoły.

Policja prowadzi 150 dochodzeń, ale ma związane ręce

Do walki z gangiem powołano specjalny zespół śledczy. Policja prowadzi obecnie ponad 150 postępowań związanych z działalnością dziecięcej grupy przestępczej. Problemem pozostaje jednak niemieckie prawo – dzieci poniżej 14. roku życia nie podlegają odpowiedzialności karnej.

W grudniu udało się zatrzymać jednego z najstarszych członków gangu, który osiągnął już wiek pozwalający na pociągnięcie go do odpowiedzialności. Został on tymczasowo aresztowany pod zarzutem rozboju, kradzieży i zniszczenia mienia.

źr. wPolsce24 za "Die Welt"

Świat

CDU/CSU kanclerza Merza w sondażowym dołku

opublikowano:
CDU/CSU kanclerza Merza w sondażowym dołku
CDU/CSU kanclerza Merza w sondażowym dołku
Chadecki blok CDU/CSU kanclerza Niemiec Friedricha Merza może liczyć na zaledwie 20 proc. poparcia w kraju. To najmniej od października 2021 roku - wynika z sondażu instytutu Insa. W badaniu prowadzi Alternatywa dla Niemiec (AfD) z wynikiem 28 proc.
Historia

Ukraińcy w Niemczech czczą Banderę. Tak wygląda jego grób

opublikowano:
Przy grobie Stepana Bandery na monachijskim Cmentarzu Leśnym. Są za to kwiaty i kartka z napisem „kocham cię”.
Przy grobie Stepana Bandery na monachijskim Cmentarzu Leśnym. Są za to kwiaty i kartka z napisem „kocham cię”.
Kto dba o grób Bandery na monachijskim cmentarzu? Oficjalnie należy do rodziny tego zbrodniarza i inicjatora Rzezi Wołyńskiej, ale ukraiński konsulat niczego się tu nie wypiera. "Może trop prowadzi do władz Ukrainy? Konsulat Generalny Ukrainy w Monachium odpowiada równie wymijająco, także zasłaniając się ochroną danych. Z relacji ukraińskich mediów wynika, że poza rodziną grobem opiekuje się lokalna diaspora" - czytamy na stronach "Deutsche Welle". Grób Bandery tonie w kwiatach i ukraińskich flagach.
Polityka

To trzeba zobaczyć! Polityk Konfederacji kontra TVN24

opublikowano:
Kuriozalne zachowanie Agaty Adamek z TVN. Poseł Konfederacji Michał Nieznański tłumaczył jej jaka jest różnica pomiędzy Niemcami a Rosją.
Kuriozalne zachowanie Agaty Adamek z TVN. Poseł Konfederacji Michał Nieznański tłumaczył jej jaka jest różnica pomiędzy Niemcami a Rosją.
Poseł Konfederacji Michał Nieznański musiał tłumaczyć Agacie Adamek, która prowadziła w TVN program "Kawa na Ławę" czym się różni Rosja i Niemiec, jeśli chodzi bezpieczne podróżowanie. Adamek Upierała się, że Nieznański powinien pojechać 17 września pod dom Władimira Putina i tam protestować, tak jak protestował w Berlinie 1 sierpnia. "To nie jest kraj cywilizowany, to jest kraj pod rządami dyktatora. Naprawdę wy chcecie pchnąć kogokolwiek, żeby tam pojechał? Niebywałe" - podsumował dziennikarkę TVN polityk Konfederacji.
Świat

Migracyjny wiatr zmian? W Niemczech coraz więcej traci status uchodźcy

opublikowano:
Niemcy
Bundestag/Fot. Fratria
Coraz więcej Syryjczyków spotyka się w Niemczech z cofnięciem statusu uchodźcy lub unieważnieniem statusu chronionego. Czy oznacza to zatem lawinę deportacji? Niekoniecznie, gdyż każdy przypadek wymaga współpracy z syryjskim rządem przejściowym.
Świat

Pożary zombie w Belgii. Żywioł tli się pod ziemią i idzie na Niemcy

opublikowano:
37 stopni i ogień. Belgia przeżywa katastrofę, jakiej nigdy nie było
37 stopni i ogień. Belgia przeżywa katastrofę, jakiej nigdy nie było(fot. Belgian Defence Facebook)
Od piątku 14 sierpnia Belgia zmaga się z największym pożarem w swojej historii. Ogień, który wymknął się spod kontroli w rezerwacie przyrody Hohes Venn na wschodzie kraju, przy granicy z Niemcami, strawił już nawet 3000 hektarów. To obszar porównywalny z ponad 4 tysiącami boisk piłkarskich. Sytuacja jest tak poważna, że Belgia uruchomiła unijny mechanizm ochrony ludności, a w akcji gaśniczej biorą udział służby z kilku państw.
Świat

Polityczny pstryczek w nos za odebranie Orderu? Tak Ukraina żegnała twórcę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów!

opublikowano:
Ukraina pochowała z honorami wojskowymi szczątki Jewhena Konowalca, pierwszego przywódcy OUN, co zdaniem Leszka Millera stanowi polityczną odpowiedź Wołodymyra Zełenskiego na ostatnie napięcia w relacjach z Polską.
W Ukrainie przeprowadzono uroczystości pogrzebowe związane z pochowaniem szczątków Jewhena Konowalca, pierwszego przewodniczącego OUN, na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Memorialnym. Zdaniem Leszka Millera jest to polityczna odpowiedź Wołodymyra Zełenskiego na kwestię odebrania mu Orderu Orła Białego.