Świat

Koty rządzą Cyprem od tysięcy lat. Dziś wyspa nie potrafi sobie z nimi poradzić

opublikowano:
Bezdomne koty na ulicy w Nikozji. Cypr zmaga się z milionową populacją kotów i wprowadza program masowej sterylizacji.
Koty są na Cyprze atrakcją turystyczną - ale są też problemem (fot. ilustracyjna Pixabay)
Cypr ma poważny kłopot z bezdomnymi kotami. Jest już niemal tylu, ilu mieszkańców, a rządowy program sterylizacji nie radzi sobie z tak wielką ilością tych sympatycznych zwierząt.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • Na Cyprze liczba kotów dorównuje liczbie mieszkańców – około miliona.

  • Rządowy program sterylizacji jest zbyt mały, by powstrzymać wzrost populacji.

  • Minister środowiska zwiększyła budżet programu z 100 tys. do 300 tys. euro rocznie.

  • Aktywiści i weterynarze uważają, że potrzebna jest współpraca i lepsza organizacja.

  • Eksperci proponują darmowe sterylizacje i fundusz wspierany przez prywatne firmy.

  • Według naukowców koty są częścią cypryjskiej historii od 9,5 tys. lat i uznane za odrębną rasę.

Historia cypryjskich kotów jest bardzo długa. Naukowcy pod przewodnictwem J.-D. Vigne'a zauważyli w badaniu z 2004 roku, że odnalezione w grobie sprzed 9,5 tys. lat szczątki kota nubijskiego to najstarszy dowód na udomowienie kotów. Ten gatunek nie występuje na wyspie dziko, co oznacza, że jej dawni mieszkańcy sprowadzili je ze sobą. Według bizantyjskiej legendy obecność kotów na wyspie św. Helena, matka cesarza Konstantyna. W 4 wieku n.e. miała wysłać na Cypr setki kotów z Palestyny lub Egiptu, by pomogły w walce z plagą węży w jednym z klasztorów. Ten klasztor, św. Mikołaja od Kotów, istnieje do dzisiaj.

Cypryjczycy kochają koty

Koty znalazły na Cyprze idealne środowisko. Nie miały tam zbyt wielu drapieżników, które na nie polują, a za to miały dużo zwierząt, które same mogą zjadać. Fakt, że Cypr jest wyspą, sprawił, że tamtejsza populacja kotów mnożyła się w izolacji od innych populacji. Sprawiło to, że cypryjskie koty wykazują wiele charakterystycznych cech. Jak informuje Światowy Kongres Kotów (WCC), są zwykle większe i silniejsze niż koty domowe z innych regionów, co ułatwia im polowanie na większe ofiary, a ich grube futra są dobrze dostosowane do lokalnych warunków atmosferycznych. Powszechnie nazywa się je Kotami Cypryjskimi. Światowa Federacja Kotów uznaje je za osobną rasę kotów.

Cypryjskim kotom pomaga też fakt, że Cypryjczycy je kochają, Jak informuje agencja AP, podajniki karmy czy budki, w których mogą schronić się przed deszczem, są zwykłym widokiem w miastach i w pobliżu szlaków turystycznych, a wielu mieszkańców wyspy czy restauratorów regularnie je dokarmia. Jak zauważa AP, poniekąd robią to także w swoim interesie. Jak twierdzi Światowa Organizacja Handlu, turystyka jest bardzo ważnym elementem cypryjskiej gospodarki, a stada tamtejszych kotów są niezwykle popularną atrakcją turystyczną.

Jest już ich zbyt dużo 

W ostatnich latach populacja kotów na Cyprze wzrosła jednak za bardzo. Według oficjalnych danych rządowych mieszka ich tam już ok. miliona – co oznacza, że jeden kot przypada na jednego Cypryjczyka. Aktywiści zajmujący się ochroną zwierząt twierdzą jednak, że te dane są zbyt zaniżone, a faktyczna liczba cypryjskich kotów jest większa o kilkaset tysięcy. Ostrzegają, że jej dalszy niekontrolowany rozrost może zaszkodzić innym gatunkom zwierząt, a nawet samym kotom, które np. coraz częściej wpadają pod samochody.

Pod koniec września parlamentarna komisja środowiska dowiedziała się, że obecny program ich sterylizacji to za mało, żeby powstrzymać jej dalszy wzrost. Komisarz środowiska Antonia Theodosiou powiedziała agencji AP, że to dobry program, ale musi zostać rozszerzony. Wyjaśniła, że obecnie ma ok. 100 tys. euro rocznego budżetu, co starcza na wysterylizowanie ok. 2 tys. kotów. Rząd Cypru przekazuje te pieniądze władzom lokalnym, a one płacą nimi prywatnym klinikom weterynaryjnym.

Sterylizacji jest zbyt mało

Władze Cypru przyznają, że ten program jest nieefektywny. Państwowe Służby Weterynaryjne przyznały, że możliwości tego programu są mniejsze od bieżących potrzeb. Poprosiły wcześniej samorządy o złożenie raportów o populacjach kotów w ich jurysdykcjach. Ma to pomóc w lepszym podziale mocno ograniczonych środków.

4 października – w Światowy Dzień Zwierząt – minister środowiska Maria Panayiotou ogłosila, że rząd podniesie budżet tego programu do 300 tysięcy euro rocznie. Powszechnie uznano, że to krok we właściwym kierunku. Jednakże przewodniczący Komisji Środowiska Charalambos Theopemptou ostrzegł, że to nie wystarczy. Musi być plan. Nie możemy kontynuować sterylizacji bez planu.

Podobnego zdania jest Elias Demetriou, który prowadzi prywatne sanktuarium Przyjaciele Kotów z Larnaci. Uważa, że potrojenie budżetu na sterylizację nie da pożądanych efektów, jeśli rząd nie rozszerzy współpracy z aktywistami, którzy mają niezbędne know-how. Eleni Loizidou, przewodnicząca opiekującej się kotami z Nikozji organizacji Koci Alarm, zauważyła, że jej wolontariusze w ostatnim czasie wysterylizowali blisko 400 kotów z centrum miasta, ale to kropla w morzu potrzeb. Dodała, że największym problemem jest wyłapywanie tych kotów.

Jest nadzieja na poprawę sytuacji 

Prezydent Stowarzyszenia Weterynaryjnego Demetris Epaminondas o obecny problem obwinia niekontrolowane rozmnażanie się kotów, zwłaszcza w miastach, oraz to, że dzięki dokarmianiu przez Cypryjczyków coraz więcej kociąt dożywa wieku rozrodczego. Jego zdaniem sytuacja nie jest jednak beznadziejna, a populację kotów można ograniczyć do rozsądnego poziomu w ciągu zaledwie czterech lat. Uważa, że rząd powinien stworzyć zunifikowany program sterylizacji, w którym główną rolę odegrają prywatne kliniki weterynaryjne. Uważa także, że powinien zaoferować darmowe sterylizacje kotów domowych i maksymalnie uprościć związaną z tym biurokrację. Ludzie będą bardziej zmotywowani, by sterylizować koty, gdy będzie to łatwiejsze – powiedział.

Ekspert dodał, że rząd Cypru może uniknąć pełnego kosztu tego programu. Jego zdaniem powinien stworzyć specjalny fundusz, do którego pieniądze będą wpłacali miłośnicy kotów i cypryjskie firmy. Dodał, że obecne potrojenie budżetu może być dla nich zachętą do dokonywania wpłat. Jak informuje AP< obecnie koszt wysterylizowania jednego bezdomnego kota to 55 euro, ale wzrasta do 120 euro w wypadku kotów domowych, bo otrzymują bardziej wyspecjalizowaną opiekę weterynaryjną. Theodosiou poinformowała, że jej pracownicy już teraz tworzą długoterminową strategię, w której rząd będzie walczył z nadmierną populacją kotów wspólnie z aktywistami i wolontariuszami. Jej głównym zadaniem będzie precyzyjne obliczenie populacji cypryjskich kotów, co będzie wstępem do masowej sterylizacji, zalegalizuje także prywatne sanktuaria dla kotów.

źr. wPolsce24 za AP

Świat

Szokujące sceny na hiszpańskiej plaży. Imigranci wyciągnęli z morza małego delfina i zatłukli go kijem

opublikowano:
Screeny z hiszpańskich mediów
(fot. screen za X)
W hiszpańskiej ekslawie Ceuta zawrzało. Do sieci trafiły nagrania dokumentujące bezduszne zachowanie grupy nielegalnych migrantów na plaży El Trampolín. Mężczyźni wyciągnęli z płytkiej wody małego delfina, po czym... dokonali na nim brutalnej egzekucji, okładając go kijami. Mieszkańcy nie kryją wściekłości i pytają o granice bezkarności.
Świat

Okłamywali nas na lekcjach geografii? Dzisiejsze głosowanie może odesłać tradycyjne mapy do lamusa

opublikowano:
Globus
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Czy tradycyjna mapa świata, którą znamy ze szkolnych ław i ekranów komputerów, odejdzie do lamusa? Zgromadzenie Ogólne ONZ podejmie dziś kluczową decyzję, która może całkowicie odmienić sposób, w jaki patrzymy na naszą planetę. Togo, wspierane przez 54 państwa członkowskie Unii Afrykańskiej, domaga się oficjalnego pożegnania z tradycyjną mapą Mercatora na rzecz projekcji „Equal Earth”, która oddaje rzeczywiste proporcje kontynentów.
Świat

Wielki plan Ukrainy wobec Polski. Perspektywa sięga kilkunastu lat

opublikowano:
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu (Fot. PAP/Alena Solomonova)
Polska i Ukraina mogą w przyszłości ponownie połączyć siły przy organizacji wielkiej piłkarskiej imprezy. Tym razem stawka byłaby jednak znacznie większa niż mistrzostwa Europy. Ukraińskie władze sondują możliwość wspólnego ubiegania się z Polską o organizację mistrzostw świata. Pomysł pojawia się w niezwykle odległej perspektywie, ale Kijów już dziś przekonuje, że przygotowania trzeba rozpocząć odpowiednio wcześnie.
Świat

Mroczna tajemnica Małego Fiata wyciągniętego z dna Renu. Wrak skrywał makabryczne znalezisko

opublikowano:
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki (Fot. Policja w Duisburgu)
Niski poziom wody w Renie odsłonił samochód, który prawdopodobnie przez dziesięciolecia spoczywał na dnie rzeki. Postanowiono go wydobyć, by pozbyć się śmiecia, ale wtedy sprawa nabrała zupełnie innego charakteru. W środku oraz w bezpośrednim sąsiedztwie auta znaleziono fragmenty ludzkich kości. Niemieccy śledczy próbują teraz ustalić, do kogo należał samochód i skąd się wziął w rzece. Nie wykluczają nawet polskiego tropu, bo w końcu Maluch był przez lata najpopularniejszym autem właśnie w Polsce.
Świat

Skandal w sądzie. Czy proces o zabójstwo dzieci zostanie unieważniony?

opublikowano:
pexels-shox-37730955
(fot. ilustracyjna Pexels)
56-letnia kobieta fotografowała ławników w głośnej sprawie Lindsay Clancy, oskarżonej o uduszenie trojga swoich dzieci. Została oskarżona o próbę zastraszenia ławy przysięgłych.
Świat

Niemcy ukradli polskie skarby i do dziś nie rozliczyli się z grabieży. Mocny przekaz z Parlamentu Europejskiego

opublikowano:
Niemcy zabrali polskie arcydzieła. Po latach sprawa wraca na europejskie salony
Niemcy zrabowali polskie skarby. W PE przypomniano o nierozliczonej grabieży (fot. X@arekmularczyk)
W Parlamencie Europejskim w Brukseli otwarto wystawę „Zrabowane przez Niemców. Nigdy nie zwrócone. 1939–1945”. Ekspozycja przypomina o ponad pół miliona dzieł sztuki, które do dziś pozostają poza Polską – a Niemcy wciąż uchylają się od systemowego rozliczenia. Wystawa znajduje się na głównym korytarzu trzeciego piętra PE. Jej inicjatorami są europosłowie Arkadiusz Mularczyk i Jacek Ozdoba.