Świat

Wszyscy ludzie prezydenta. Kogo Donald Trump nominował do swojego gabinetu?

opublikowano:
1620px-Donald_Trump_(50548265318)
Tym razem Trump postawił na ludzi, których lojalności może być pewny (fot. Gage Skidmore\Wikipedia)
Donald Trump przedstawił już kandydatów na wszystkie stanowiska sekretarzy. Kim są ludzie, którzy od przyszłego roku będą rządzić USA?

Gabinet prezydenta USA liczy obecnie 26 osób. W jego skład wchodzi wiceprezydent i 10 najważniejszych urzędników, jak szef CIA czy przedstawiciel handlowy USA. Najważniejszą rolę odgrywa w nim jednak piętnastu sekretarzy. Tym razem Trump wyjątkowo szybko ujawnił, kto nimi zostanie.

Marco Rubio – Sekretarz Stanu.

Trump zdecydował, że to stanowisko – jedno z czterech najważniejszych w gabinecie – obejmie senator z Florydy Marco Rubio. To nieco zaskakujący wybór, bo obaj byli rywalami w prawyborach w 2016, a rywalizacja między nimi była wyjątkowo ostra. Równocześnie jednak ich stosunki poprawiły się tak mocno, że spekulowano nawet, że Trump zaproponuje Rubio zostanie wiceprezydentem. Polityk ten jest znany głównie jako zwolennik polityki twardej ręki wobec Chin i Iranu.

Pam Bondi – Prokurator Generalny.

Wcześniej Trump nominował na to stanowisko byłego kongresmana Matta Gaetza. Był on jednak bohaterem wielu skandali i w powszechnej opinii nie miał szans na potwierdzenie przez Senat. Po tym, gdy wycofał swoją kandydaturę, Trump nominował Pam Bondi. Była pierwszą kobietą na stanowisku Prokuratora Generalnego Florydy i członkiem ekipy prawników, która służyła Trumpowi podczas impeachmentu. Wcześniej weszła w skład jego Komisji ds. Opioidów i Nadużywania Narkotyków.

Pete Hegseth – sekretarz obrony.

Trump zdecydował, że jego sekretarzem obrony zostanie doświadczony żołnierz. Hegseth jest oficerem Gwardii Narodowej. Walczył w Iraku i Afganistanie i dostał dwie brązowe gwiazdy. Obecnie jest też prezenterem i komentatorem w telewizji Fox News. Zgadza się z Trumpem, że lewicowe ideologie powinny być usunięte z sił zbrojnych, bo szkodzą ich gotowości bojowej. 

Scott Bessent – Sekretarz Skarbu.

Bessent to finansista i założyciel funduszu Key Square Group. Przez wiele lat był jednak związany z funduszem George'a Sorosa. W ostatnich latach jest jednak sponsorem Partii Republikańskiej. Podobnie jak Trump, popiera obniżenie podatków, deregulację i obniżenie wydatków rządu. Był jednym z głównych doradców ekonomicznych Trumpa podczas kampanii wyborczej i pomógł mu stworzyć program gospodarczy.

Lori Chavez-DeRemer – Sekretarz Pracy.

To dość zaskakująca nominacja. Chavez-DeRemer jako kongresman dała się bowiem poznać jako wielka zwolennik związków zawodowych, kojarzonych w USA głównie z lewicą. W wyborach nie udało jej się uzyskać reelekcji. Komentatorzy zwracają jednak uwagę, że w tych wyborach prawica wyraźnie zyskała głosy wśród klasy robotniczej, w tym związkowców. Być może tą nominacją Trump chce pozyskać dla prawicy kolejne głosy tej grupy.

Chris Wright – Sekretarz Energii

Wright to prezes firmy Liberty Energy, która zajmuje się eksploatacją ropy i gazu łupkowego. Uważa, że USA powinna zwiększyć wydobycie paliw kopalnych, bo to najlepszy sposób na walkę z biedą. Podchodzi sceptycznie do wpływu człowieka na globalne ocieplenie i uważa, że „religia klimatyczna” jest już na skraju upadku.

Kristi Noem – Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 

Noem obecnie jest gubernatorem Dakoty Południowej. Od dawna jest uznawana za bliską sojuszniczkę Trumpa już w czasach, kiedy była kongresmanką. Spekulowano też, że może zostać kandydatką na jego wiceprezydenta, ale wywołała ogromny skandal, kiedy ujawniła w autobiografii, że zastrzeliła własnego psa bo ten nie umiał polować. W drugiej kadencji ma pomóć Trumpowi w walce z nielegalną imigracją.

Robert F. Kennedy Jr. - Sekretarz Zdrowia i Usług Społecznych

Najbardziej kontrowersyjna z nominacji Trumpa. RFK Jr to syn zamordowanego podczas kampanii wyborczej prokuratora generalnego Roberta Kennediego i bratanek prezydenta JFK. W wyborach startował jako kandydat niezależny – twierdził, że ma lewicowe poglądy, ale nie po drodze mu z Partią Demokratyczną. W sierpniu zrezygnował i poparł Trumpa. Z zawodu jest prawnikiem specjalizującym się w sprawach dotyczących środowiska naturalnego, ale sławę zyskał jako aktywista antyszczepionkowy.

Doug Burgum – Sekretarz Interioru.

Burgum obecnie jest gubernatorem Północnej Dakoty. Startował w prawyborach, ale odpadł i poparł Trumpa. Amerykańskie media donoszą, że od tego czasu ma z nim silne związki polityczne i osobiste. Komentatorzy uważają, że odegra ogromną rolę w planach zwiększenia wydobycia surowców naturalnych. Ma też stanąć na czele nowo sformowanej Narodowej Rady Energii, w skład której wejdzie też sekretarz energii.

Sean Duffy – Sekretarz Transportu.

Duffy do 2019 roku był kongresmanem z Wisconsin. Odszedł z Izby, by zaopiekować się jednym z jego dzieci, u którego zdiagnozowano chorobę serca. Jest prezenterem w telewizji Fox Buisness, ale sławę zyskał wcześniej jako uczestnik reality shows na antenie MTV. Uznawany za bliskiego sojusznika Trumpa.

Howard Lutnick – Sekretarz Handlu

Lutnick jest prezesem firmy finansowej Cantor Fitzgerald, która handluje amerykańskimi obligacjami. Trump wcześniej powierzył mu stanowisko współprzewodniczącego swojej ekipy przejściowej. Od lat przyjaźni się z prezydentem-elektem. Publicznie popierał jego plany wprowadzenia wysokich ceł na towary z państw, które są nieprzyjazne USA, a na tym stanowisku będzie się zajmował realizacją tych planów.

Linda McMahon – Sekretarz Edukacji.

Razem ze swoim mężem Vincem założyła federację wrestlingową WWE, a Trump odegrał ogromną rolę w popularyzacji tego „sportu”. W jego poprzedniej administracji służyła w Administracji Małych Firm. Trump sugerował podczas kampanii, że całkowicie zlikwiduje ten departament. Twierdzi, że zadaniem McMahon jest sprawienie, by więcej do powiedzenia o edukacji mieli rodzice i poszczególne stany.

Scott Turner – Sekretarz Mieszkalnictwa i Rozwoju Miejskiego. 

Turner to były zawodowy futbolista, a obecnie prezes proedukacyjnej organizacji CEO. Podczas pierwszej kadencji Trumpa służył w Białym Domu jako dyrektor wykonawczy rady WHORC, która walczyła o inwestycje w nieradzących sobie ekonomicznie okolicach. Trump ujawnił, że pod jego przywództwem WHORC uzyskała aż 50 miliardów dolarów prywatnych inwestycji. Był też kongresmanem z Teksasu.

Doug Collins - Sekretarz Spraw Weteranów

Collins to były kongresman z Georgii. W Izbie Reprezentantów był jednym z największych obrońców Trumpa, zwłaszcza po tym, gdy oskarżono go o próbę obalenia wyniku poprzednich wyborów. Doradzał też Trumpowi jako prawnik. W latach osiemdziesiątych służył w marynarce wojennej jako kapelan. Po zamachu na World Trade Center wstąpił do rezerwy sił powietrznych, w 2008 roku spędził pięć miesięcy w Iraku.

Postawił na lojalistów 

Jak widać, tym razem Trump postawił na ludzi, których zna osobiście, i którzy nie budzą wątpliwości co do swojej wierności. To istotna różnica w stosunku do 2016 roku, kiedy powierzał stanowiska osobom, z którymi nie zawsze się zgadzał, a nawet żonie swojego przeciwnika politycznego, lidera republikańskiej większości Mitcha McConnela. W poprzedniej kadencji wielokrotnie wpadał w konflikty ze swoimi sekretarzami, ale wygląda na to, że tym razem wybrał takich, którzy pomogą mu zrealizować jego program wyborczy.

Oczywiście nie oznacza to, że wszyscy nominaci obejmą swoje stanowiska. Wcześniej na ich kandydatury musi bowiem wydać zgodę Senat. Republikanie w ostatnich wyborach odzyskali w nim większość i mają przewagę trzech głosów plus decydujący głos wiceprezydenta, gdyby doszło do remisu. To oznacza, że nie powinien mieć większych problemów – ale nie można z góry założyć, że Senat zaakceptuje wszystkie jego nominacje. Najmniejsze szanse na to ma bez wątpienia RFK Jr.

źr. wPolsce24

Polska

Polska w Radzie Pokoju Trumpa? Jasna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego

opublikowano:
kaczyński rada pokoju
Prezes PiS uważa, że Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa (Fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński wyraził poparcie dla udziału Polski w Radzie Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa, podkreślając znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz warunki finansowe, jakie musiałby spełnić rząd.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.