Jak to wpłynie na ceny paliw? Ważne oświadczenie Iranu w sprawie cieśniny Ormuz

Ormuz to cieśnina łącząca Zatokę Perską z Zatoką Omańską. To jedyny szlak morski, którym można transportować ropę i gaz z państw Zatoki Perskiej, a tym samym jeden z najważniejszych szlaków handlowych na świecie. Wojna w Iranie – zarówno same działania teherańskiego reżymu, jak i obawy o bezpieczeństwo załóg i statków – sprawiły, że została w praktyce zablokowana. Sprawiło to, że cena ropy podskoczyła do niewidzianych od dekad poziomów.
Iran twierdzi, że znów jest otwarta
Aragczi poinformował w mediach społecznościowych, że cieśnina znowu jest otwarta dla wszystkich jednostek handlowych. Dodał, że ich przejście przez cieśninę będzie koordynowane, tak jak wcześniej zapowiadano, przez Organizację Morską i Portową Iranu. Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że cieśnina jest kompletnie otwarta. Dodał jednak, że amerykańska blokada irańskich portów, wprowadzona w reakcji na zablokowanie Ormuz, będzie trwała do momentu osiągnięcia porozumienia pokojowego.
Aragczi stwierdził, że odblokowanie cieśniny ma związek z zawieszeniem broni pomiędzy Izraelem i Libanem, a ona sama będzie otwarta tak długo, jak długo potrwa to zawieszenie. Po wybuchu wojny wspierany przez Iran Hezbollah zaatakował Izrael, który odpowiedział na to bombardowaniami i inwazją na Liban. Jak zwykle w wypadku wojen prowadzonych przez Izrael, spowodowało to ogromne zniszczenia i straty wśród ludności cywilnej. W czwartek wieczorem Izrael i rząd Libanu ogłosiły jednak 10-dniowe zawieszenie broni. Wcześniej ambasadorzy obu państw spotkali się w Waszyngtonie na pierwszej od dekad bezpośredniej rozmowie. Amerykańskie media informowały nieoficjalnie, że poszła dobrze i najprawdopodobniej stanie się wstępem do bezpośrednich negocjacji.
Zabronili Izraelowi bombardowania
Sprawa zawieszenia broni w Libanie była jednym z głównych tematów, który utrudniał osiągnięcie porozumienia USA-Iran. Gdy oba te państwa zgodziły się wstrzymać na dwa tygodnie działania wojenne, Pakistan – który został nieformalnym przywódcą państw starających się o deeskalację – ogłosił, że obejmuje to też porozumienie broni w Libanie. Izrael nie zaprzestał jednak swoich ataków, a USA twierdziły, że nigdy nie było to przedmiotem porozumienia. Iran deklarował, że bez zakończenia tego konfliktu nie ma mowy o porozumieniu pokojowym.
Pytaniem pozostaje jaka w jego osiągnięciu była rola USA. Media donosiły nieoficjalnie, że Trump naciskał na rząd Binjamina Netanjahu, by ten nie sabotował rozmów z Iranem. Sam prezydent USA zasugerował w piątek, że to właśnie USA zmusiły Izrael do zakończenia działań bojowych. Izrael nie będzie już bombardował Libanu. USA zabroniło im to robić. Dosyć! - napisał na Truth Social.
Czy porozumienie się utrzyma?
Pytaniem pozostaje także to, czy to zawieszenie broni utrzyma się dłużej i skończy trwałym porozumieniem. Izrael deklaruje, że celem jego operacji jest nie tylko osłabienie Hezbollahu, ale także odsunięcie go od granicy, by nie mógł atakować izraelskich miast i osad. Sam rząd Libanu w ostatnim czasie zaostrzył swoją politykę wobec tej organizacji, ale jego wpływ na nią jest mocno ograniczony, a sami terroryści od początku deklarują, że nie czują się związani niczym, co rząd wynegocjuje z Izraelem.
Dodatkowo rząd Libanu deklaruje, że pomoc Izraela w ewentualnym rozwiązaniu tego problemu siłowo nie wchodzi w grę, ale eksperci są zgodni, że libańskie siły zbrojne są zbyt słabe, by pokonać Hezbollah. Tym samym w powszechnej opinii jest raczej daleko do trwałego porozumienia – a to może oznaczać, że jeśli do tego czasu Waszyngton nie dogada się z Teheranem, Ormuz może zostać wkrótce ponownie zablokowana.
źr, wPolsce24 za Al-Jazeera











