Sprawiedliwa kara? Izrael ujawnił, co spotkało żołnierza, który rozbił figurę Jezusa

Kilka dni temu do mediów społecznościowych trafiło szokujące zdjęcie. Widać na nim mężczyznę w mundurze IDF, który przy pomocy młota rozbija figurę Jezusa. Dziennikarze ustalili, że miało to miejsce w wiosce Debel, w okupowanej obecnie przez Izrael części Libanu. Tamtejszy proboszcz, ojciec Fadi Flaifel powiedział telewizji BBC, że to nie był pierwszy taki incydent.
Szybka reakcja
IDF potwierdziło, że to zdjęcie jest autentyczne – i zapowiedziało śledztwo w tej sprawie. Teraz izraelskie wojsko poinformowało, że żołnierz, który dopuścił się tego wstrząsającego czynu, zostanie ukarany. Zdecydowany, że zostanie wycofany z czynnej służby i na 30 dni trafi do aresztu wojskowego. To samo spotka drugiego żołnierza, który zrobił mu zdjęcie. Sześciu pozostałych, którzy byli obecni na miejscu, ale nie próbowali ich powstrzymać ani nie zgłosili tego przełożonym, zostanie przesłuchanych, a decyzja o ewentualnej karze zapadnie później.
IDF stwierdziły w oświadczeniu, że śledztwo wykazało, że zachowanie żołnierza kompletnie odeszło od rozkazów i wartości IDF i wyraziły głęboki żal. Poinformowały także, że zgodnie z obietnicą żołnierze, we współpracy z lokalną społecznością, wymienili już tę figurę na nową. Podkreśliły, że w Libanie walczą tylko z Hezbollahem, który zaatakował Izrael po wybuchu wojny w Iranie, a nie z libańskimi cywilami.
Przestraszyli się opinii publicznej?
Być może tak szybka reakcja wojska miała związek ze skalą oburzenia, jakie wywołało na świecie zachowanie izraelskiego żołnierza. Spotkało się bowiem nie tylko z krytyką ze strony kościoła i wiernych na całym świecie. Ostro krytykowały je – i przymykanie oka na podobne wybryki – także czołowi przedstawiciele amerykańskiej prawicy, w tym tacy, którzy są blisko związani z administracją Trumpa. Nawet amerykański ambasador w Izraelu Mike Huckabee, w „cywilu” pastor, napisał na X, że potrzebne są szybkie, poważne i publiczne konsekwencje wobec tego żołnierza.
Izrael nie ma ostatnio nigdzie dobrej prasy, ale jego sytuacja jest szczególnie trudna w Stanach Zjednoczonych, które są jego najważniejszym sojusznikiem. Niedawny sondaż Pew Research Center pokazał, że aż 60% Amerykanów ma negatywną opinię o tym państwie. To szokująco wysoka liczba jak na USA i wzrost aż o 7% od zeszłego roku. Głównym powodem jest zapewne niezwykle brutalne postępowanie Izraela w Gazie, ale jego operacja w Libanie jest prowadzona z podobną „subtelnością” Według danych libańskiego rządu od 2 marca zginęło w tym kraju aż 2290 osób, w tym 177 dzieci i stu pracowników służby zdrowia, a ponad milion Libańczyków musiało opuścić swoje domy.
źr. wPolsce24 za BBC











